Wszyscy wierzymy w Chrystusa, ale kto z nas zna, rozumie i przestrzega Jego nauki, tak aby byc zbawionym?

Narodzenie z Ducha Świętego

Krolestwo Boźe
Św. Jan od Krzyźa
Dusza Człowieka
Duch Człowieka - "Serce"
Wiara
Misja Pana Jezusa
Czy możliwe było zbawienie przd Chrystusem?
Prawo Boże
Misja Pana Jezusa
Dlaczego Pan Jezus musiał się narodzić?
Dlaczego Pan Jezus musiał cierpieć i umrzeć?
Nowe przymierze obejmuje Nowy i Stary Testament
Pan Jezus Barankiem Bożym
Rola Kościoła
Narodzenie z Ducha
Utracony duch żywota
Instznkt zwierzęcy
Instznkt, Dusza i sumienie Człowieka
Pożądliwość
Proces dijrzewania ciała i duszy - życie według ciała
Depresja
Proces narodzenia z Ducha, życie według Ducha
Duch Święty - Napełnienie
Ascetyzm - Celibat
Życie ascetyczne
Sumienie
Miłość
Dobro, Zło i Sprawiedliwość
Cierpienie
Katolicyzm a Protentantyzm
Aniołowie - Piekło
Przysłowia I Rady
Pokora, modlitwa, walki duchowe
Wołanie Duszy do Boga Ps.119
Błogosławieństwo i przekleństwo
Opętanie egzorcyzm
Cuda
Uzdrowienia, głosiciele cudńw
Laska Mojżesza


Tematy Rozważań

Listy Czytelnikow





EUCHARYSTIA - DZIEN SWIETY

List nr.1

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
Gratuluje strony. Chciałbym zwrócić pana uwagę na artykuł:" DZIEŃ ŚWIĘTY - SZABAT CZY NIEDZIELA "

gdzie założył pan, ze Pan Jezus przyszedł aby znieść "prawo litery" i zastąpić go innym: "prawem miłosierdzia", to prawda o ile odnosi się to do prawa ceremonialnego(doroczne święta, przymusowe posty, krwawe ofiary ze zwierząt, nowie księżyca itd.), lecz jeśli chodzi o święcenie szabatu to przykazanie jest IV z DZIESIESIU PRZYKAZAN, które BÓG napisał własnym palcem na kamiennych tablicach, czyli nie należy do prawa litery Mojżesza ,lecz do odwiecznego Prawa BOGA. Pan Jezus powiedział: " "Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim. Bo powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego" - Mateusz 5:17-20 Chciałbym zaznaczyć iż ten cytat znajduje się na pana stronie pod artykułem :"Wiara"

W LISCIE DO HEBRAJCZYKOW czytamy:
1) Lękajmy się przeto, gdy jeszcze trwa obietnica wejścia do Jego odpoczynku, aby ktoś z was nie mniemał, iż jest jej pozbawiony. (2) Albowiem i myśmy otrzymali dobrą nowinę, jak i tamci, lecz tamtym słowo usłyszane nie było pomocne, gdyż nie łączyli się przez wiarę z tymi, którzy je usłyszeli. (3) Wchodzimy istotnie do odpoczynku my, którzy uwierzyliśmy, jak to powiedział: Toteż przysiągłem w gniewie moim: Nie wejdą do mego odpoczynku, aczkolwiek dzieła były dokonane od stworzenia świata. (4) Powiedział bowiem /Bóg/ na pewnym miejscu o siódmym dniu w ten sposób: I odpoczął Bóg w siódmym dniu po wszystkich dziełach swoich. (5) I znowu na tym /miejscu/: Nie wejdą do mego odpoczynku. (6) Wynika więc z tego, że wejdą tam niektórzy, gdyż ci, którzy wcześniej otrzymali dobrą nowinę, nie weszli z powodu /swego/ nieposłuszeństwa, (7) dlatego Bóg na nowo wyznacza pewien dzień - "dzisiaj" - po upływie dłuższego czasu, mówiąc przez Dawida, jak to przedtem zostało powiedziane: Dziś, jeśli głos Jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych. (8) Gdyby bowiem Jozue wprowadził ich do odpoczynku, nie mówiłby potem o innym dniu. (9) A zatem pozostaje odpoczynek szabatu dla ludu Bożego. (10) Kto bowiem wszedł do Jego odpoczynku, odpocznie po swych czynach, jak Bóg po swoich. (11) Śpieszmy się więc wejść do owego odpoczynku, aby nikt nie szedł za tym samym przykładem nieposłuszeństwa. (12) żywe bowiem jest słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca. (13) Nie ma stworzenia, które by było przed Nim niewidzialne, przeciwnie, wszystko odkryte i odsłonięte jest przed oczami Tego, któremu musimy zdać rachunek. (14) Mając więc arcykapłana wielkiego, który przeszedł przez niebiosa, Jezusa, Syna Bożego, trwajmy mocno w wyznawaniu wiary. (15) Nie takiego bowiem mamy arcykapłana, który by nie mógł współczuć naszym słabościom, lecz doświadczonego we wszystkim na nasze podobieństwo, z wyjątkiem grzechu. (16) Przybliżmy się więc z ufnością do tronu łaski, abyśmy otrzymali miłosierdzie i znaleźli łaskę dla /uzyskania/ pomocy w stosownej chwili. (List do Hebrajczyków 4:1-16, Biblia Tysiąclecia) Prosiłbym o zastanowienie i jeśli to możliwe odpisanie Od dzieciństwa jestem katolikiem, ale pewne wydarzenie spowodowało iż zacząłem szukać PRAWDY . Pozdrawiam


ODPOWIEDŹ:

Pan Jezus nie zmienił 10-ciu przykazań, ale nauczał duchowego znaczenia tych przykazań. I tak na przykład co do przykazani "Czcij matkę i ojca swego" to odnosiło się według prawa litery do matki, która urodziła, ale Pan Jezus nauczył, że duchowo nie jest matką ta co urodziła, ale ta co wykonuje wolę Bożą. (Mat. 12:48-50)
Co nie znaczy, że rodzonej matce nie należy się szacunek. Oczywiści, że się należy tak jak każdemu człowiekowi i osoba duchowa na pewno uszanuje każdą istotę ludzką, według mołości blińniego na równi z rodzoną matką.

Przykazanie "Nie cudzołóż" według prawa litery odnosiło się do pożycia seksualnego, natomiast według uduchowionego prawa odnosi się do duchowego pożądania w myślach, czyli ten kto jest duchowy, ten nawet w myślach nie zgrzeszy, a co dopiero w ciele.

Podobnie "Pamiętaj abyś dzień święty święcił, odnosiło się w prawie litry do dnia tygodnia, czyli do dnia sabatu, ale Pan Jezus powiedział "Syn człowieczy jest Panem sabatu" (Mateusz 12;8), a więc kto ma w sercu Chrystusa, dla niego każdy dzień jest sabatem. A więc to przykazanie w znaczeniu duchowym znaczy "Będziesz święcić Chrystusa w sercu swoim"

Co nie znaczy, że Pan Jezus cofnął przykazania w znaczeniu litery, bo kto jest cielesny, tego obowiązuje przykazanie litery co do ciała, ale kto jest duchowy, czyli narodzony z Ducha, ten umarł dla ciała i dla prawa litery, czyli jest uwolniony od prawa litery, aby żyć według 10-ciu przykazać w znaczeniu duchowym.

Być może muszę to jakoś uzupełnić w artykule. Serdecznie dziękuję za cenną uwagę.

- Szczęść Boże!

List nr.2

W związku z tym przykazania nie maja jedynie materialnego znaczenia ale również duchowe, jednak należy w tym momencie pamiętać o tym dualizmie co za tym idzie o także materialnym wymiarze przykazań Bożych, bo prawda jest ze cudzołożyć można chociaż i myślą ale również materialny odnośnik jest prawdziwy, co za tym idzie w sercu Chrystusa zachowuj ciągle i pamiętaj o przykazaniach ale w sobotę masz odpocząć również a nie w niedziele... mam nadzieje na szybka odpowiedz.

ODPOWIEDŹ:

Czy mogę odpowiedzieć pytaniem? A co zrobię jak będę gdzieś z dala od cywilizacji i utracę kontakt z kalendarzem? i pomieszają mi się liczna i dni tygodnia? co wtedy? Po drugie, Pan Jezus nauczał i uzdrawiał w sabat za co go oskarżano, że łamie przykazanie Boże, bo Jego działalność w sabat daleka była od odpoczynku, trudził się męczył - łamał tym przykazanie?

- Szczęść Boże!

List nr.3

Prawda. Jezus pomagał w szabat, I nauczał iż należy pomoc bliźniemu w potrzebie w ten dzień ponieważ "szabat został stworzony dla człowieka a nie człowiek dla szabatu "ale nigdy nie powiedział iż można pracować dla własnych korzyści czy zastąpić ten dzień innym czyli niedziela. Dziś większość pracuje w sobotę a w niedziele powstrzymują się od pracy, dlaczego? Przecież nawet pierwsi kapłani czyli apostołowie odprawiali nabożeństwa w szabat a nie w niedziele. Czytając Pismo Święte nigdzie jeszcze nie natrafiłem na tekst który miąłby wskazywać na niedziele jako dzień odpoczynku, który dany był ludziom przez BOGA jako znak jego przynależności do Niego. Jeżeli chodzi o przypadek podzielenia od cywilizacji i utraty kontaktu z kalendarzem to na pewno ktoś taki pamięta w którym dniu się oddzielił lub jeśli nie to myślę ,ze pozostaje mu wybór jednego z dni za szabat i chociaż byłby w błędzie to i tak jest usprawiedliwiony bo stracił kontakt z kalendarzem, teraz co będzie z nami którzy jesteśmy w kontakcie z kalendarzem i to bardzo długo ale i tak czcimy inny dzień, jak to usprawiedliwimy chociaż nasi poprzednicy czynili właściwie i my wiemy o tym. Czy to nie wydaje się panu na odstępstwo? Bardzo przepraszam za moje dociekanie, ale prosiłbym pana o przeczytanie biblijnego tekstu który panu poprzednio wysłałem (HBR 4:1-16) proszę o interpretacje. Jeszcze raz przepraszam I czekam na odpowiedz
Szczęść Boże
ODPOWIEDŹ:

"Wejściem do odpoczynku" w tym fragmencie jest narodzenie się z Ducha, a nieposłuszeństwo jest udziałem każdego kto nie jest narodzony z Ducha, bo gdyby nawet odpoczywał w sobotę, ale cudzołożył w myślach innego dnia tygodnia to mu zachowywanie dnia sobotniego w zbawieniu i narodzeniu z Ducha nie pomoże, "bo w ciele nie można przypodobać się Bogu" - Rzymian 8:7-8

Poza tym ja myślę tak samo jak pan z ta różnica, że w moim rozumowaniu osoba uduchowiona po narodzeniu z Ducha według słów Pana Jezusa, - które są przykazaniem - już nie zarobkuje, ale służy każdego dnia tygodnia (Jan 6:27) i jednocześnie odpoczywa każdego dnia tygodnia od pożądliwości tego świata, od wszelkiej ambicji doczesnej itd. itp... A jeśli otrzymuje za swoją służbę nawet pieniądze, to te pieniądze nie wykorzysta na zbędne sprawy doczesne sprzeczne z wola Bożą, ale przeznaczy je posłudze dla ciała, czy to własnego, czy tez bliźniego.

W przykazaniu litery dzień sabat miał być odpoczynkiem od trosk i od pracy dla zdobywania dobór doczesnych ku wzbogaceniu się (to jest w moi artykule wyraźnie powiedziane), o co osoba narodzona z Ducha już nie zabiega i tym już nie grzeszy (1.Jana 3:4-9)

Natomiast jeśli chodzi o dzień w którym idzie na zebranie wiernych, to co za różnica, czy idzie na zebranie wiernych w środę, czy w niedziele, czy tez w sobotę. Wierni zbierać się powinni w celu nawracaniu innych, którzy jeszcze nie narodzili się z Ducha i jeszcze zabiegają o sprawy materialne według pożądliwości ciała i ambicji doczesnych, a ci nawet jakby odpoczywali w sobotę, ci i tak nie mogą tym przypodobać się Bogu, bo nie są narodzeni z Ducha i ciągle jeszcze są grzesznikami dopóki nie narodzą się z Boga. Bo tylko ten kto jest narodzony z Ducha może powiedzieć: "już nie żyje ja, ale Chrystus żyje we mnie" a skoro Chrystus we nie żyje, to moje życie oparte będzie na służbie Bogu i na odpoczynku i to każdego dnia. jak mogę wiec odpocząć od pracy w sabat, skoro wcale nie pracuje? A skoro każdy dzień jest moim odpoczynkiem, to mogę spokojnie zapomnieć o kalendarzu nawet mając do niego dostęp.

A ci co pracują w sobotę i w niedziele, to nawet jak zaprzestana pracy i prawidłowo odpoczną, ale po głowie będą im chodzić głupoty, to jak im ten odpoczynek w sobotę pomoże w zbawieniu?

- Szczęść Boże!

List nr.4

W Pańskich stwierdzeniach można odnaleźć głęboką znajomość Pisma Świętego, ale ciągle czuje ze wymijamy temat, skoro każdy dzień jest odpoczynkiem I każdy dzień jest jedynie służbą czemu w takim razie ustanowiona jest w Kościele niedziela, czemu ona ma służyć skoro według Pana każdy dzień jest służbą I odpoczynkiem, czy wtedy znaczenie tego siódmego dnia niezależnie od tego czy jest to niedziela czy wtorek nie traci sensu. Sam pan nadmienił ze nie ważne jest kiedy się ludzie zbierają, czy podążając za ta myślą nie stwierdzimy ze nie ważne w jakim miejscu?
Z poważaniem


ODPOWIEDŹ:

Witaj przyjacielu,

Niedziela jest ustanowiona nie jako świecenie dnia świętego, chociaż niektórzy z braku zrozumienia tak to interpretują, ale jako pamiątka zmartwychwstania Pańskiego, Który zmartwychwstał w niedziele rano, dlatego na pamiątkę ustanowiono dzień wolny od pracy, (co nie ma nic wspólnego z œświeceniem sabatu) po to aby ludzie mogli się gromadzić na upamiętnienie zmartwychwstania Pańskiego. Po kościele mogą iść do pracy jak chcą, ci co nie oddali się służbie Bożej.

A święcenie dnia świętego to już sprawa czysto osobista, tak jak czystość seksualna, czy moralna. Nikt nikomu nie może powiedzieć co ma koniecznie robić, aby zachować czystość seksualna, bo dla jednego jest to współżycie tylko z własną żoną, którą poślubił jako dziewice, a dla drugiego czystość znaczy celibat z takich czy innych powodów. To już jest sprawa intymna miedzy człowiekiem a Bogiem. W końcu Bóg jest dawcą przykazania i sumienia i On ma prawo wydawania sadu o ludziach. Ludzie mają tendencje sadzenia według tego co widza, a to co widza często robi fałszywe wrażenie, dlatego Pan Jezus powiedział: "Nie sądźcie według pozorów, ale wydajcie wyrok sprawiedliwy" - Jan 7:24, a kto nie potrafi wydać wyroku sprawiedliwego do niego tyczą się słowa: "Nie sadz, abyś nie był sadzony" - Mat.7:1 Trzeba wiec uczyć przykazań Bożych, ale nie trzeba zaraz sadzić ze ktoś lamie przykazanie tylko dlatego ze chodzi w sobotę z młotkiem w ręku.


2. Eucharystia prawdziwym Ciałem i Krwią Chrystusa

Co do miejsca, to sprawa jest złożona.

Domyślam się, ze zawiodłeś się na czymś w kościele katolickim i szukasz "Prawdy" po innych kościołach i ja ci się nie dziwie. Są bowiem pewne aspekty w KK z którymi ja tez się nie zgadzam i tak jak ciebie, mnie też wiele lat temu, odrzuciło od kościoła katolickiego, w poszukiwaniu Prawdy w denominacjach innych wyznań chrześcijańskich protestantów. Wiele można się u protestantów nauczyć, ale można też wiele błędów u nich odnaleźć tak jak w KK. Moje pragnienie odnalezienia zgromadzenia, wiernego kościoła prawdom biblijnym, po wielu latach wgłębiania się i studiowania ich doktryn i Pisma Świętego zakończyło się wielkim rozczarowaniem co do ich nauk, ale wielkim powodzeniem co do osobistego poznania Prawdy, dzięki tym dociekamiom.

W prawdzie protestanci maja racje w sprawie drugiego przykazania, no i to, że uczą szukania potwierdzenia w biblii na wszelkie doktryny, to tym samym sami sobie zaprzeczają pod względem Eucharystii. Co za chwile postaram się udowodnić biblijnie.

I to w międzyczasie spowodowało dziwną tęsknotę za Eucharystia, a słowa Pana Jezusa o ustanowieniu Eucharystii nie opuszczały mnie przez te wszystkie lata. Protestanci maja swoja interpretacje słów Pana Jezusa (Jan 6:53-58), ale nie były one dla mnie przekonywujące, aż do chwili, kiedy Pan Bóg dał mi pełne zrozumienie słów Chrystusowych i tego, jak pomylili się protestanci w ich interpretacji.

A więc przeanalizujmy to dokładnie. Oni porównują zapowiedz ustanowienia Eucharystii do analogi z bramą, pastrzem i owcami,i ja rozumie ich tok myślenia, ale dostrzegam w ich myśleniu błąd. W ustanowieniu Eucharystii sprawa ma się nieco inaczej, niż w analigii: "Ja jestem Bramą, a wy owcami".
Oni biorą ten werset i na nim opierają ich tezę o symbolicznym znaczeniu słów zapowiedzi Eucharystycznej i tu robią wielki bląd. Przeanalizujmy jednak wszystko po kolei:

"Ja jestem krzewem winnym, wy - latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić." - Jan 15:5

W samej rzeczy logiczna analogia: jeśli Ja jestem krzewem to wy latoroślą! Ale ta analogia jest czysto metaforyczna.

"Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ja jestem brama owiec.... Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie ze swoje owce." - Jan 10:7-11

Podobna analogia metaforyczna: Ja jestem brama owiec i pasterzem a wy owcami. A metafora polega na tym, ze ani Pan Jezus nie jest w rzeczywistości brama, ani my nie jesteśmy w rzeczywistości owcami.

Zupełnie inna analogia występuje w zapowiedzi ustanowienia Eucharystii. Bo tu Pan Jezus używa analogi z manna na pustyni!
Bo tak jak w mistyczny sposób zstępowała manna na pustyni, analogicznie w mistyczny sposób dokona się przeistoczenie chleba i wina w Ciało i Krew Chrystusa i stanie się Chlebem życia (Jan 6:48).

Manna na pustyni była więc PRAWDZIWYM pożywieniem, który w cudowny sposób pojawiał się na pustyni aby Izraelici mogli autentycznie spożywać, aby żyć, i analogicznie w cudowny sposób na ołtarzu pojawiać się będzie Ciało Chrystusa pod postacią prawdziwego chleba. W obu wypadkach mowa jest o nadprzyrodzonym pokarmie, ale przy tym rzeczywistym i realnym, a więc nie ma tu żadnej metafory, ale analogia jest autentyczna.
Z tą tylko różnicą, że tamten chleb dawał zaledwie życie doczesne, a Ten Chleb ma moc zesłaną z nieba i daje nam, tym co uwierzą, życie wieczne.

Jeśli ten chleb jest tylko symbolem Ciała Chrystusowego, ale prawdziwie nim nie jest, to jest to zwykły ziemski chleb bez żadnej mocy i na nic nikomu się nie przyda, powiedział Pan Jezus, czyli nie da człowiekowi życia wiecznego. Ale w tej analogii są dwa aspekty. Jednym jest to, że w obu wypadkach pożywienie jest na pewno nadprzyrodzone, a drugim aspektem jest to, że te dwa nadprzyrodzone pokarmy nie majż tej samej mocy. Bo manna była pokarmem dla ciała, ale Ten Chleb jest pokarmem dla duszy żyjącej w ciele. Manna, która z nieba zstępowała, była bez Ducha, dlatego powiedział Pan Jezus, ze "ojcowie jedli ale pomarli w grzechach swoich", natomiast "Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki".

Protestanci nie analizują tych dwóch różnych od siebie analogii, ale wyrywają z kontekstu i gubią w procesie swego myślenia zrozumienia.

"Kto spożywa moje Ciało i pije moja Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. 54 Ciało moje jest PRAWDZIWYM pokarmem, a Krew moja jest PRAWDZIWYM napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moja pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił - nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki". - Jan 6:54-58

Gdyby nie było tu mowy o mannie z nieba na pustyni i nie było słowa PRAWDZIWY, to można by spekulować, że Ten Chleb zaledwie reprezentuje Ciało Chrystusa.

Jednak w tym zestawieniu słów i analogii z prawdziwie mistycznym pokarmem na pustyni nie ma już miejsca na spekulacje, bo analogia jest rzeczywista - chociaż jest jednocześnie mistyczna - z prawdziwy Chleb, ożywiony Duchem staje się Ciałem Chrystusa i zawiera w sobie moc życia wiecznego! Dlatego powiedział Pan Jezus: "Duch daje życie, ciało na nic się nie przyda" Jan 6:63. Czyli chleb, jako symbol jest zwykłym ciałem ziemskim i na nic się nie przyda jako symbol, bo nie ma w nim mocy, która z nieba zstąpiła.
Jak to jest możliwe, aby Chleb stal się Ciałem Chrystusa?
Tego nigdy nie zrozumiemy, tak jak nie zrozumiemy w jaki sposób pojawiała się manna na pustyni. I na tym polega misterium tej analogii.

Tu konieczna jest pokorna wiara, nadzieja i miłość dla Tego, który jest Droga, Prawdą i Życiem.

W analogiach z brama i owcami nie ma tam słowa PRAWDZIWY, bo w tych analogiach nie ma prawdziwości, ale metafora. W zapowiedzi ustanowienia Eucharystii nie ma metafory, ale fakty, dlatego Pan Jezus używa słowa PRAWDZIWYM POKARM i tymi słowami eliminuje metaforyczne znaczenie swoich słów.

A wiec, co do miejsca spotkań, odpowiedz jest jasna, ze wierni powinni spotykać się w Świątyni na pamiątkę Wieczerzy Pańskiej, aby karmić się Chlebem Życia. Co jednak nie powinno się ograniczać tylko do Świątyni Bożej, ale spotykać się powinni tam, gdzie są do tego odpowiednie warunki, aby uczyć i poznawać Słowo Boże.

Świątynia nie jest bowiem miejscem nauki, ale miejscem spotkania i pojednania człowieka z Bogiem. Tak było w Izraelu, żydzi spotykali się w synagogach na kazania i nauki prawa i przykazań Bożych, ich interpretacji i zastosowania, a do Świątyni chodzili, dla pojednania się z Bogiem zanosząc modlitwy i oddawać Bogu ofiary z najcenniejszych swoich posiadłości.

My nie musimy składać już ofiar, ale tym bardziej powinniśmy spotykać się w Świątyni, aby, nie dawać Bogu, ale od Boga otrzymać życiodajną Ofiarne z tego co Bóg ma najcenniejszego, czyli Ciała i Krwi Syna Człowieczego, Którego Ofiara łączy człowieka z Bogiem w "Jedno" - Jan 17:22

- Szczęść Boże!



"A ZA WSZYSTKICH UMARL CHRYSTUS PO TO, ABY CI, CO ŻYJA, JUŻ NIE ŻYLI DLA SIEBIE, LECZ DLA TEGO, KTÓRY ZA NICH UMARŁ I ZMARTWYCHWSTAŁ..., JEŻELI WIĘC KTOŚ POZOSTAJE W CHRYSTUSIE, JEST NOWYM STWORZENIEM. TO CO DAWNE PRZEMINEŁO, A OTO WSZYSTKO STAŁO SIĘ NOWE. WSZYSTKO ZAŚ TO POCHODZI OD BOGA, KTÓRY POJEDMNAŁ NAS Z SOBĄ PRZEZ CHRYSTUSA I ZLECIŁ NAM POSŁUGĘ JEDNANIA. ALBOWIEM W CHRYSTUSIE BÓG ZJEDNAŁ ZE SOBĄ ŚWIAT, NIE POCZYTUJĄC LUDZIOM ICH GRZECHÓW, NAM ZAŚ PRZEKAZAŁ SŁOWA JEDNANIA. TAK WIĘC W IMIENIU CHRYSTUSA SPEŁNIAMY POSŁANNICTWO JAKOBY BOGA SAMEGO, KTÓRY PRZEZ NAS UDZIELA NAPOMNIEŃ
W IMIE CHRYSTUSA PROSIMY: POJEDNAJCIE SIĘ Z BOGIEM. "- 2.Koryntian 5:15-20

2007 - 2009