Wszyscy wierzymy w Chrystusa, ale kto z nas zna, rozumie i przestrzega Jego nauki, tak aby byc zbawionym?

Narodzenie z Ducha Świętego

Krolestwo Boźe
Św. Jan od Krzyźa
Dusza Człowieka
Duch Człowieka - "Serce"
Wiara
Misja Pana Jezusa
Czy możliwe było zbawienie przd Chrystusem?
Prawo Boże
Misja Pana Jezusa
Dlaczego Pan Jezus musiał się narodzić?
Dlaczego Pan Jezus musiał cierpieć i umrzeć?
Nowe przymierze obejmuje Nowy i Stary Testament
Pan Jezus Barankiem Bożym
Rola Kościoła
Narodzenie z Ducha
Utracony duch żywota
Instznkt zwierzęcy
Instznkt, Dusza i sumienie Człowieka
Pożądliwość
Proces dijrzewania ciała i duszy - życie według ciała
Depresja
Proces narodzenia z Ducha, życie według Ducha
Duch Święty - Napełnienie
Ascetyzm - Celibat
Życie ascetyczne
Sumienie
Miłość
Dobro, Zło i Sprawiedliwość
Cierpienie
Katolicyzm a Protentantyzm
Aniołowie - Piekło
Przysłowia I Rady
Pokora, modlitwa, walki duchowe
Wołanie Duszy do Boga Ps.119
Błogosławieństwo i przekleństwo
Opętanie egzorcyzm
Cuda
Uzdrowienia, głosiciele cudńw
Laska Mojżesza


Tematy Rozważań

Listy Czytelnikow




LISTY ADELI


1. Dlaczego Bóg dopuszcza kataklizmy?
2. Nieprawomocny ślub
3. Decyzja życia w czystości
4. O grzehcu przeciw Duchowi Świątemu
5. Grzechy syna
6. Przekleństwo i modlitwa
7. Czytanie Pisma, przeklenstow pokoleniowe, modlitwa.
8. Prawa diabła i masturbacja




List 1.

Dlaczego Bóg dopuszcza kataklizmy?

Dziekuje za szczegółowe wyjasnienie problemu. Prosze o jeszcze jedna odpowiedz. Parokrotnie pytał mnie niewierzący mój przyjaciel pochodzenia żydowskiego ze jeśli istnieje taki wszechmogący i dobry Bóg to dlaczgo pozwolił zginąć tylu ludziom w dniu 11 wrzesnia oraz w Bieslanie i w innych kataklizmach. Co mam na to odpowiedziec mojemu przyjacielowi?
- Adela

ODPOWIEDŹ:

Nie wiem, czy znasz historie Sodomy i Gomory. W tych miastach żyli ludzie, którzy bardzo grzszyli przeciw prawu Bożemu i Bóg powiedział Abrahamowi, że zniszczy te miasta ogniem za ich grzechy. Abraham prosił mówiąc: "Ależ, Boże być może jest tam choćby 50 sprawiedliwych? Pan Bóg odpowiedział, że dla 50 sprawiedliwych nie zniszczy", ale nie bylo tam 50 sprawiedliwych. Abraham perkraktował z Bogiem i prosił dalej, że może jest tam 45 sprawidliwych, ale nie było i tak dalej, przeczytaj tą historię sam Ks. Rodzały 18 i 19.

Znalazł się tylko jeden sprawiedliwy Lot i Bóg wyprowadził go przed zniszczeniem Sobomy, aby mu życie uratować, reszta zasłużyła sobie na śmierć i sąd.

W różnych kataklizmach Bóg dokonuje dla jednych kary, a dla innych ostrzeżenie i dla innych sąd. Bóg jest dobrym Ojcem, a każdy dobry ojciec, aby dobrze wychować swoje dzieci stosuje dyscyplinę. Apokalipsa 3:19

Bo bez dyscypliny dzieci się rozpieszczają i chodzą ojcu po głowie i się nie słuchają. Dyscyplina jest więc konieczna, Bóg nam narzuca dyscyplinę, a my powinniśmy być za to wdzięczni. Bóg dyscyplinuje wszystkich, których powołuje do zbawienia, a tych, których Bóg nie dyscyplinuje, tych Bóg nie powołuje do zbawienia. Tak więc tych, których Bóg uznał za godnych uniknięcia katastrofy, tych wyprowadził przed czasem, a którzy zginąli w kataklizmach, dla nich życie się zakończyło i albo poszli do nieba, albo na sąd potępienia. Jeśli byli sprawiedliwymi to poszli do nieba i jest im tam lepiej niż na ziemi. Ci co nie zasłużyli sobie na niebo, ci będą sprawiedliwie ukarani za grzechy. A ci co przeżyli katastrofę, dla nich ta katastrofa była karą lub ostrzeżeniem ku nawróceniu się do Boga. Jeśli zrozumieją swoje grzechy to Bóg ich poddźwignie i pobłogosławi tak, że wyjdą ze swego nieszczęścia i będą szczęśliwi.

Kataklizmy są więc dla jednych sprawiedliwą karą za grzechy, a dla innych wybawieniem do życia wiecznego, dla innych karą dyscypliny ku nawróceniu, a dla jeszcze innych ostrzeżeniem, aby bali się Boga i się nawrócili.


- Szczęść Boże!

List 2. Nieprawomocny ślub

Drogi rozmówco ! Dziękuję ze mam z kim podyskutować ,zadawać pytania i otrzymywać odpowiedzi. Wyjaśnienie sprawy rozgrzeszenia przez Ciebie brzmi bardzo logicznie. Ksiedza w konfesjonale można oszukać udając szczery zal.,ale kto to robi , to w swojej duszy wie , ze oszukuje i niech nie spodziewa się prawdziwego rozgrzeszenia od Boga. Tylko czy kościół nie stawia sprawy często w sposób biurokratyczny.Ma prawa kościelne ma przykazania i nie bierze pod uwagę okoliczności życiowych człowieka . Powiem krotko na moim przykładzie. Byłam kiedyś młoda ,głupia niedoświadczona i popełniłam w życiu wiele błędów. Popełniłam takie grzechy , za które jest mi teraz wstyd i żałuję. Tego co się stało nie można cofnąć. Wiele spraw w moim życiu było dobrych a wiele bardzo złych. Wiele było mojej winy a wiele stało się z winy innych ludzi obecnych w moim życiu. Na razie nie mowie o wielu z nich , niech to zostanie na razie jako sprawa na potem. O jednym chciałabym podyskutować. W obecnej chwili jestem związana ślubem cywilnym z człowiekiem .Jesteśmy małżeństwem od 11 lat. On był wdowcem , a ja osoba rozwiedziona. Mój pierwszy mąż jeszcze żyje ,chociaż dziwne ze jego choroba alkoholowa jeszcze go nie zabiła.

Rozstaliśmy się z jego winy kilka lat po ślubie. Nigdy nie finansował utrzymania naszego dziecka i był nadzwyczaj niedojrzałym człowiekiem podłym i nieodpowiedzialnym. Na marginesie ja nie byłam przygotowana do tego małżeństwa. Moja matka wywierała na mnie nacisk niemalże wywierając presje duchowa na mnie wymusiła zawarcie tego związku małżeńskiego. Ja szczerze w swoim sercu uważam , ze związek ten pomimo potwierdzenia sakramentem małżeństwa został zawarty nieprawnie i nie może być przez Boga uznany. Ale według kościoła jestem żoną mego pierwszego męża. W USA byłam z tym problemem u naszego jedynego w naszej miejscowości księdza , który po zapoznaniu się z moim zeznaniem stwierdził, ze sprawa anulowania tego małżeństwa przez władze kościelne biedzie trwała nieskończenie długo sugerował , ze lepiej będzie na razie pozostać w związku małżeńskim z moim obecnym mężem i czekać ( nie powiedział tego , ale dal to do myślenia ) na śmierć mojego ślubnego małżonka. Zaprosił mnie i mego męża do kościoła , pobłogosławił nam jako małżeństwu. I tak żyjemy. Od tego momentu chodzimy regularnie do kościoła i przyjmujemy eucharystie.

Pomiędzy moim rozwodem z pierwszym mężem a ślubem z drugim mężem było 20 lat okresu, z którego nie jestem sama dumna. Popełniłam wiele grzechów .Miałam za dużo rożnych przygód i moje postępowanie wobec Boga było całkowicie sprzeczne z religia. Mój drugi mąż był i jest człowiekiem wielkiej wiary , moralności i dobroci. To właśnie jemu zawdzięczam , ze jestem teraz blisko Boga .Jesteśmy zaangażowani w pomoc przy celebracji mszy św. w naszym mieście .Mój mąż pełni funkcje lektora , ja natomiast mocno jestem zaangażowana w pracy chóru kościelnego i śpiewaniu psalmów. Właśnie od momentu poznania mego męża nastąpił zwrot w moim grzesznym życiu. Zwrot o cale 180 stopni.

Ale moja świadomość 10 przykazań zaczęła mi uświadamiać, ze wobec kościoła jesteśmy nieprawomocnym małżeństwem. Nie wiem czy zechcesz zastanowić się nad moim przypadkiem i tego tez nie wiem, nikt tego nie wie oprócz Boga, czy Twoja opinia będzie słuszna , jednakowa ze zdaniem Boga na mój temat, mimo to bardzo proszę o opinie. Czekam z niecierpliwością na odpowiedz. Jeszcze raz dziękuję.
- Adela


ODPOWIEDŹ:

To co słuszne wobec kościoła to jedna spawa, ale ważniejsze jest to co jest słuszne wobec przykazania Bożego, którego niestety kościół nie zawsze uczy tak jak powinien. Kościół stawia wielka wagę na przykazania i tradycje kościelne, ale niestety często lekceważy przykazania Boże i nauki Pana Jezusa. Nie mówię tu o Kościele jako instytucji, ale o jej przedstawicielach, czyli księżach, bo nie wszyscy nauczają zgodnie z naukami kościoła i Ewangelii Chrystusowej.

To co ja tu napisze, to nie będzie moja opinia, ale będzie to opinia samego Pana Jezusa, bo On wyraźnie się wypowiedział co do tego tematu, czyli co do tematu małżeństwa ślubu, rozwodu i czystości seksualnej.

Ale zanim przejdę do cytowania biblii i wyjaśniania woli Bożej pragnę zapewnić, ze jest dobre wyjście z sytuacji, takie które zapewni łaskę Bożą, pokój ducha i co za tym idzie zbawienie wieczne.
A wyjściem tym będzie wasza wspólna decyzja czystości seksualnej. Możecie żyć ze sobą jako przyjaciele na zasadzie brata i siostry, bo życie toczy się dalej, człowiek potrzebuje człowieka i są o wiele ważniejsze sprawy życiowe od pożądliwości seksualnej.

Powinniście oboje wyznać przed Bogiem wasza deklaracje, przyznać się przed Nim, ze wasze pożycie seksualne jest grzechem, ze pragniecie przebaczenia za popełnienie cudzołóstwa i jako postanowienie porzucenia grzechu deklarujecie czystość seksualna tak jak tego sam Pan Jezus nauczał: Mateusz 19:12 "Bo są niezdatni do małżeństwa, którzy z łona matki takimi się urodzili; i są niezdatni do małżeństwa, których ludzie takimi uczynili; a są i tacy bezżenni, którzy dla królestwa niebieskiego sami zostali bezżenni. Kto może pojąc, niech pojmuje!"

Pan Jezus mówi tu nie o konieczności rozwodu i życia w samotności, ale Pan Jezus mówi o czystości seksualnej, ze kto nie żyje w swoim prawidłowym związku małżeńskim to powinien żyć w abstynencji seksualnej, czyli w celibacie.

Ten temat jest dokładnie opisany w artykule "Nauki Biblijne - Prawo co do małżeństwa i rozwodu" dlatego nie będę wnikać we wszystkie szczegóły, bo można je przeczytać w tym artykule, ale napisze w streszczeniu.

Ślub kościelny to jest przykazanie kościelne. W czasach Pana Jezusa nie było kościołów, ani księży, ale śluby zawierano tak jak ustanowili to Bóg na samym początku stworzenia.

Otóż od samego początku małżeństwo pieczętuje dziewictwo kobiety, bo jest to przymierze we krwi i żydzi do których Pan Jezus przemawiał to doskonale rozumieli, i nie tylko żydzi, ale rozumieli to wszyscy ludzie, nawet poganie czyli inne wyznania religijne, bo jest to podstawa moralności wszystkich ludzi.

Dlatego tak to Bóg sprawił, ze kobieta krwawi przy pierwszym jej stosunku. A przymierze we krwi jest przymierzem nierozerwalnym podczas życia.

Dopiero śmierć zrywa owo przymierze i uwalnia od niego. Dlatego prawowitym mężem twoim nie jest ten który włożył obrączkę na palec w kościele, ale ten któremu oddałaś swoje dziewictwo. Sama wiec wiesz kto jest twoim prawowitym mężem. Każdy inny mężczyzna, niezależnie czy włożył ci obrączkę na palec czy tez nie, jeśli mąż twój żyje, to z każdym innym z którym miałaś społeczność seksualna popełniałaś cudzołóstwo.

A jeśli pierwszy twój mąż umarł to ten następny po jego śmierci z którym się złączyłaś biblijnie jest twoim mężem. Bo śmierć męża w prawdzie nie przywraca tego dziewictwa z którego przelewa się krew, ale czyni kobietę wolna dla następnego mężczyzny, tego który się z nią złączy.

Kościół tego nie mówi na glos, ale udzielając ślubu zakłada, ze panna młoda jest dziewica i w takim wypadku ślub kościelny jest prawomocny. Ale tez dla uproszczenie zabrania pożycia przed nałożeniem obrączki w obecności kapłana, co jest całkowicie sprzeczne z biblia, ale ponierwaz uwalnia od nieporozumień to doszli do wniosku, aby stosować wersje uproszczona.

Z postępem życie wszystko się rozluźniło i zatarły się nauki Biblijne i dziewictwo przestało być ważne dla panów młodych, co w czasach dawniejszych było warunkiem ślubu kościelnego i ambicja każdego pana młodego. Teraz to się traktuje jako poglądy starej daty, a kościół milczy, aby sobie nie narobić wrogów, bo kto by się dzisiaj kwalifikował do ślubu kościelnego? Kościół po prostu nie może sobie na to pozwolić, aby udzielać śluby tylko dziewicom. Bo z drugiej strony jak to sprawdzą skoro panu młodemu wcale na tym nie zależy?

Ale "nie tak było na początku" - powiedział Pan Jezus.

Bo żydzi nie zawierali związków w Świątyni, ale w łóżku. Według żydowskiej tradycji biblijnej pan młody najpierw brał sobie dziewice i spędzał z nią siedem dni i w ciągu tych dni współżyli seksualnie, a po siedmiu dniach robili wielodniowe wesele dla uczczenia już zawartego związku. Pan Jezus w swoich naukach odwołuje się do tej tradycji, która obowiązywała od początku.

Mateusz 19:4 -6 "On odpowiedział: Czy nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył ich jako mężczyznę i kobietę? I rzekł: Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoja żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co wiec Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela"

Pan Jezus podaje tu definicje małżeństwa, a każdemu wiadomo, ze na początku nikt nie brał sobie kobiety za żonę która nie była dziewica, bo skoro nie ma swego dziewictwa to znaczy, ze jest już żoną innego, który już się z nią złączył, czyli "stali się jednym ciałem"

W biblii jest wiele przypadków potwierdzających moje słowa, które cytowane i opisane są w wymienionym artykule, zachęcam wiec do dokładnego przeczytania. Może trzeba by ten artykuł uzupełnić, jeśli jest w nim cos nie zupełnie jasno powiedziane to bądź tak dobra i wskaż mi co jest w nim niejasnego.

Dodam jeszcze dla ciekawości to, ze śluby kościelne na wielka skale wprowadzono dopiero pod koniec średniowiecza, ale tez nie dla wszystkich. W starożytności śluby kościelne zawierali tylko królowie i szlachta, ale pospólstwo nie mogło sobie pozwolić na taki zaszczyt i takie ceremonie. Dopiero z początkiem ery nowożytnej, czyli od około XVI wieku zaczęto wprowadzać obok spowiedzi tez śluby kościelne z czasem stopniowo począwszy od co bogatszych do pospólstwa.

Jeśli będziesz miała inne pytania, to jestem do dyspozycji.

- Szczęść Boże!



"A ZA WSZYSTKICH UMARL CHRYSTUS PO TO, ABY CI, CO ŻYJA, JUŻ NIE ŻYLI DLA SIEBIE, LECZ DLA TEGO, KTÓRY ZA NICH UMARŁ I ZMARTWYCHWSTAŁ..., JEŻELI WIĘC KTOŚ POZOSTAJE W CHRYSTUSIE, JEST NOWYM STWORZENIEM. TO CO DAWNE PRZEMINEŁO, A OTO WSZYSTKO STAŁO SIĘ NOWE. WSZYSTKO ZAŚ TO POCHODZI OD BOGA, KTÓRY POJEDMNAŁ NAS Z SOBĄ PRZEZ CHRYSTUSA I ZLECIŁ NAM POSŁUGĘ JEDNANIA. ALBOWIEM W CHRYSTUSIE BÓG ZJEDNAŁ ZE SOBĄ ŚWIAT, NIE POCZYTUJĄC LUDZIOM ICH GRZECHÓW, NAM ZAŚ PRZEKAZAŁ SŁOWA JEDNANIA. TAK WIĘC W IMIENIU CHRYSTUSA SPEŁNIAMY POSŁANNICTWO JAKOBY BOGA SAMEGO, KTÓRY PRZEZ NAS UDZIELA NAPOMNIEŃ
W IMIE CHRYSTUSA PROSIMY: POJEDNAJCIE SIĘ Z BOGIEM. "- 2.Koryntian 5:15-20

2007 - 2009