Wszyscy wierzymy w Chrystusa, ale kto z nas zna, rozumie i przestrzega Jego nauki, tak aby byc zbawionym?

Narodzenie z Ducha Świętego

Krolestwo Boźe
Św. Jan od Krzyźa
Dusza Człowieka
Duch Człowieka - "Serce"
Wiara
Misja Pana Jezusa
Czy możliwe było zbawienie przd Chrystusem?
Prawo Boże
Misja Pana Jezusa
Dlaczego Pan Jezus musiał się narodzić?
Dlaczego Pan Jezus musiał cierpieć i umrzeć?
Nowe przymierze obejmuje Nowy i Stary Testament
Pan Jezus Barankiem Bożym
Rola Kościoła
Narodzenie z Ducha
Utracony duch żywota
Instznkt zwierzęcy
Instznkt, Dusza i sumienie Człowieka
Pożądliwość
Proces dijrzewania ciała i duszy - życie według ciała
Depresja
Proces narodzenia z Ducha, życie według Ducha
Duch Święty - Napełnienie
Ascetyzm - Celibat
Życie ascetyczne
Sumienie
Miłość
Dobro, Zło i Sprawiedliwość
Cierpienie
Katolicyzm a Protentantyzm
Aniołowie - Piekło
Przysłowia I Rady
Pokora, modlitwa, walki duchowe
Wołanie Duszy do Boga Ps.119
Błogosławieństwo i przekleństwo
Opętanie egzorcyzm
Cuda
Uzdrowienia, głosiciele cudńw
Laska Mojżesza


Tematy Rozważań

Listy Czytelnikow




Nadświadomość

Witam!

Przez wiele lat czytałem książki o tym jak złapać kontakt z podświadomością. Z początku nie widziałem różnicy miedzy nad- a podświadomością. Czasami stosowałem autosugestię ale byłem zniechęcony powolnością działania a może moja wiara w nią była słaba. Dodam, że jestem katolikiem i osobą bardzo wierzącą. Myślałem, że podświadomość jest częścią mego umysłu tak jak mięśnie częścią ciała, które mogę rozwijać. Wykorzystujemy bardzo mały % naszego mózgu, chciałem poprzez relaksację lub np. płytę z muzyką o częstotliwości 5Hz synchronizująca półkule mózgowe poprawić sprawność umysłową. Po przeczytaniu Waszego artykułu boję się, że przez te praktyki grzeszę albo korzystam z ciemnej strony mocy. Proszę o radę. Jeśli Bóg kontaktuje się z nami poprzez nadświadomość to znaczy że poprzez modlitwę lepiej możemy się z Nim porozumieć? Czy relaksacja lub medytacja jest czymś złym?

Z Bogiem! Pozdrawiam!

Witam serdecznie, Podświadomość, nadświadomość i sumienie to duchowa część człowieka, czyli duch człowieczy, którego. Dusza natomiast jest centrum osobowości człowieka, może mieć wpływ na ciało, ale nie może regulować tego co się dzieje w duchu mocą swojej woli. Duch człowieczy jest regulowany postawą człowieka w stosunku do tego jak Bóg stara się wpłynąć na duszę. Przypomnijmy tu, że dusza to wola, rozum, pomięć, wyobraźnia i emocje.

Poprzez grzech pierworodny człowiek rodzi się z duchem obumarłym i oderwanym od duszy, dlatego dusza jest bardziej pod rządzą i wpływem ciała i cielesnych pożądliwości, zamiast być pod autorytetem ducha, poprzez którego dusza jest w stanie żyć w harmonii z wolą Bożą. Ponieważ w duchu jest poznanie woli Bożej.

Adam miał żywego ducha i dusza była poddana duchowi, a ciało było poddane duszy, czyli duch znając wolę Bożą był autorytetem dla duszy i ciała i w duchu Adama była jedność z Duchem Bożym i to czyniło Adama doskonałym, oczywiście do czasu aż zgrzeszył.

Kiedy Adam zgrzeszył, nastąpiła wewnętrzna śmierć. Według zapowiedzi Boga: "jak zjesz owoc poznania dobrego i złego, na pewno umrzesz". Adam zjadł i dalej żył, bo nie chodziło tu o śmierć ciała, ale o śmierć wewnętrzną, gdzie duch oderwał się od duszy i jedność wewnętrzna została zerwana, a ciało przejęło władzę nad duszą. Bo Duch Święty, który dawał duchowi człowieczemu życie, odszedł pozostawiając po sobie zaledwie głos sumienia, a miejsce, które zajmował Duch Święty w duchu człowieczym wypełnione zostało podświadomością czyli ciemnością w której działa diabeł.

I tak Duch Święty działa w sumieniu, a diabeł w podświadomości i życie człowieka wypełnione jest dobrymi i złymi natchnieniami w celu wywarcia wpływu na duszę, aby ona zadecydowała swoją przynależność. jeżeli dusza pójdzie za głosem sumienia to nastąpi narodzenie z Ducha i Duch Święty powróci do ducha człowieczego i go ożywi, aby być autorytetem dla duszy i ciała.

Dlatego Biblia uczy, że aby narodzić się z Ducha trzeba z wyboru woli najpierw umrzeć dla ciała, czyli dusza za sprawą wyboru woli musi oderwać się spod władzy ciała i jednocześnie zaprzeć się pokusom, które płyną z podświadomości. Moc pokusy i władza podświadomości nad duszą polega na tym, że pokusa schlebia ciału i namawia do miłowania i nadużywania wszystkiego co sprawia jej przyjemność, co ma na celu zagłuszenie sumienia i poznania Woli Bożej. I tak człowiek pilnując interesu własnego ciała i własnych pożądliwości czyni to kosztem łamanie przykazać i kosztem miłości bliźniego, bo miłuje siebie bardziej niż Boga i bliźniego.

I to jest człowieka pierwszym i największym grzechem, a także podstawą wszystkich innych grzechów. Dlatego Pan Jezus powiedział, że najważniejszym przykazaniem jest Miłość Boga i bliźniego i że na tych dwóch przykazaniach stoi cały zakon, czyli prawo Boże. (Mateusza 22:37-40) Aby więc przestać grzeszyć, trzeba uwolnić się od miłości własnej, a wtedy łatwo przestanie grzeszyć.

Natomiast jak człowiek nie umartwi miłości własnej, to nigdy nie wygra z pokusami i nawet jak zaprzestanie jednego grzechu to popadnie w inny. A nawet jak opanuje wszystkie tendencje do rożnego rodzaju nałogów i jawnych grzechów, a nie oczyści się z miłości własnej, to popadnie w najtrudniejszy grzech do zwalczenia a jest nim pycha religijna, która udaje pobożność i pokorę.

Co do nadświadomości to jej funkcja rozwija się podczas zapierania się miłości własnej i podświadomości. Bo tak jak podświadomość jest siedliskiem złych nałogów i ciemnością ducha, z której płyną pokusy i mądrość światowa, która jest fałszywym światłem dla duszy, tak nadświadmość jest jasnością ducha i w niej gromadzą się dobre nawyki i intuicja poprzez która płynie od Boga natchnienia i mądrość Boża i udziela się duszy, aby dusza dzięki jej pomocy osiągnęła uświęcenie, czyli aby wszystkie funkcje duszy poznały wolę Bożą i według niej panowały nad ciałem i jego funkcjami. Nadświadomość nie może współistnieć z podświadomością tak jak ciemność ze światłością. A więc jak człowiek zapierając się siebie oczyszcza się z podświadomości to automatycznie ogarnia go nadświadomość, czyli światłość mądrości Bożej.

To, że mózg człowieka pracuje tylko w pewnym procencie swej powierzchni i możliwości to dlatego, że jest to spowodowane koniecznością trzymania człowieka w niewiedzy, aby poprzez wiarę i doświadczenie człowiek wybrał swoją przynależność do złego, lub dobrego, czyli do diabła, lub Boga. Reszta powierzchni nie funkcjonującego mózgu zarezerwowana jest na czas zmartwychwstania, kiedy to rozum człowieka będzie w pełni sprawny i nie będzie już niewiedzy, ale człowiek będzie tak jak Pan Jezus znał wszystko i wszystkie rzeczy, które są na razie ukryte.

O to właśnie chodzi, aby człowiek żył według wiary, a nie wiedzy, bo w pełni funkcjonujący mózg dałby człowiekowi pełną wiedzę i doskonałą pamięć, twórczą wyobraźnię na podobieństwo Boga, bo jak ten stan osiągniemy po zmartwychwstaniu, wtedy staniemy się całkowicie Bogu podobni we wszystkich funkcjach pełnosprawnego mózgu i rozumu.

Co do modlitwy, to masz rację, poprzez modlitwę porozumiewamy się z Bogiem Ojcem, a poprzez medytację On porozumiewa się z nami. Według obietnicy: "proście, a otrzymacie, szukajcie, a znajdziecie, pukajcie, a będzie wam otworzone"

Niech cię Pan Bóg błogosławi i prowadzi!

- Szczęść Boże!



"A ZA WSZYSTKICH UMARL CHRYSTUS PO TO, ABY CI, CO ŻYJA, JUŻ NIE ŻYLI DLA SIEBIE, LECZ DLA TEGO, KTÓRY ZA NICH UMARŁ I ZMARTWYCHWSTAŁ..., JEŻELI WIĘC KTOŚ POZOSTAJE W CHRYSTUSIE, JEST NOWYM STWORZENIEM. TO CO DAWNE PRZEMINEŁO, A OTO WSZYSTKO STAŁO SIĘ NOWE. WSZYSTKO ZAŚ TO POCHODZI OD BOGA, KTÓRY POJEDMNAŁ NAS Z SOBĄ PRZEZ CHRYSTUSA I ZLECIŁ NAM POSŁUGĘ JEDNANIA. ALBOWIEM W CHRYSTUSIE BÓG ZJEDNAŁ ZE SOBĄ ŚWIAT, NIE POCZYTUJĄC LUDZIOM ICH GRZECHÓW, NAM ZAŚ PRZEKAZAŁ SŁOWA JEDNANIA. TAK WIĘC W IMIENIU CHRYSTUSA SPEŁNIAMY POSŁANNICTWO JAKOBY BOGA SAMEGO, KTÓRY PRZEZ NAS UDZIELA NAPOMNIEŃ
W IMIE CHRYSTUSA PROSIMY: POJEDNAJCIE SIĘ Z BOGIEM. "- 2.Koryntian 5:15-20

2007 - 2009