OPOWIEśĆ O SPRAWIEDLIWOŚCI BOŻEJ
Witam Serdecznie, jeśli jest to możliwe, chciałbym
aby ta opowieść którą
tutaj niżej zamieszczę, a odnalazłem w Internecie
była mi lepiej wyjaśniona,
bo jakoś do końca nie rozumiem tej Bożej
sprawiedliwości w niej ukazanej.
Oto ona:
Posłuchajcie opowieści
o sprawiedliwości Bożej !!
Dawno, dawno temu,
Wędrował człowiek do odległej miejscowości
z workiem pieniędzy,
Które otrzymał w spadku po zmarłym ojcu,
Zmęczony wędrówką, usiadł przy przydrożnej studni,
I zdrzemnął się,
Po jakimś czasie obudził się, wstał i poszedł przed
siebie.
W drodze spostrzegł, że zapomniał swej sakiewki
z pieniędzmi przy studni.
W między czasie inny wędrownik zatrzymał się
przy owej studni.
Spostrzegł sakiewkę z pieniędzmi,
Rozejrzał się -- nie ma nikogo,
Wziął więc znalezioną sakiewkę,
I poszedł w swoją stronę,
Po nim, przyszedł do studni jeszcze inny człowiek,
Utrudzony drogą, napił się wody i położył się na
spoczynek,
Oto, w tym czasie przyszedł ten pierwszy
w poszukiwaniu swych pieniędzy,
Niegdzie nie znalazł, ale spostrzegł śpiącego
człowieka,
Szarpnął nim domagając się swej sakiewki,
Ten z bojaźnią prosi o litość, przysięgając się,
że jej nie ukradł,
Tamten jednak mu nie uwierzył, ale w porywie złości
zabił go na miejscu.
- Zapytuje mędrzec Boga,
- Gdzie jest sprawiedliwość na świecie,
Dlaczego niewinny człowiek stracił swe życie,
a inny odszedł z cudzym majątkiem?
- Odpowiadając powiedział Bóg mędrcowi:
W tym co ludzie nazywają niesprawiedliwością,
dokonał się sąd Boży.
Otóż ojciec tego pierwszego człowieka ukradł od ojca
tego drugiego te
właśnie pieniądze.
Majątek więc ojca wrócił do jego syna,
Ten trzeci natomiast był w drodze ucieczki przed
prawem
za popełnione wcześniej morderstwo,
Przy studni więc dokonał się wyrok Boży
i sprawiedliwości stało się zadość.
Pozdrawiam Serdecznie !!!
ODPOWIEDŹ:
Witam,
Opowiadanie to przedstawia wyrok opatrzności Bożej,
tak tez w życiu jest, mówi się na przykład "kto pod
kimś dołki kopie ten sam w nie wpada", a
pokrzywdzonego Bóg podźwignie.
Nie ma bowiem przypadków, ale wszystko co się dzieje
jest konsekwencja czegoś. Wszyscy maja prawo do
działania, źli ludzie robią co chcą, ale nigdy na tym
dobrze nie wychodzą, nawet jak dopinają swego to
wcześniej lub później za swoje czyny dostana
odpowiednia karę.
Ten pierwszy przy studni był synem złodzieja i
otrzymał ukradzione pieniądze od ojca. Tak sprawił
Bóg, że ten drugi był synem tego człowieka któremu ten
złodziej ukradł pieniądze, aby dać swemu synowi. A
wiec ten drugi odnalazł pieniądze swego ojca, które
wcześniej ojciec tego pierwszego ukradł.
No a ten trzeci był morderca i w prawdzie nie miał nic
wspólnego z sakiewka pieniędzy, ale ponieważ był
mordercą spotkała go należąca mu się kara śmierci.
Zauważ, ze ten który go zabił, bo podejrzewał, że on te
pieniądze ukradł, nie był on dobrym człowiekiem, był
on synem złodzieja i był złym człowiekiem skoro zdobył
się na to, aby zabić człowieka za sakiewkę z
pieniędzmi. Widać wiec, że nie był on lepszym
człowiekiem od swego ojca, który był złodziejem, a
wiec tym bardziej Pan Bóg tak sprawił, aby pieniądze
wróciły do swego właściciela, Bóg to sprawił, ze ten
drugi, prawowity właściciel pieniędzy, odnalazłszy
natychmiast odszedł, aby nie był zabitym. No i Bóg to
sprawił, że ten trzeci wpadł w ręce tego pierwszego,
bo Bóg widocznie zdecydował, że czas jego życia na ziemi
dobiegł końca.
Pan Bóg obiecał Abrahamowi:
"Będę błogosławił tym wszystkim, którzy będą
błogosławić tobie, a przekleństwo moje spadnie na
wszystkich, którzy tobie będą złorzeczyli."
- Ks. Rodzaju 12:3
- Szczęść Boże!
|