Wszyscy wierzymy w Chrystusa, ale kto z nas zna, rozumie i przestrzega Jego nauki, tak aby byc zbawionym?

Narodzenie z Ducha Świętego

Krolestwo Boźe
Św. Jan od Krzyźa
Dusza Człowieka
Duch Człowieka - "Serce"
Wiara
Misja Pana Jezusa
Czy możliwe było zbawienie przd Chrystusem?
Prawo Boże
Misja Pana Jezusa
Dlaczego Pan Jezus musiał się narodzić?
Dlaczego Pan Jezus musiał cierpieć i umrzeć?
Nowe przymierze obejmuje Nowy i Stary Testament
Pan Jezus Barankiem Bożym
Rola Kościoła
Narodzenie z Ducha
Utracony duch żywota
Instznkt zwierzęcy
Instznkt, Dusza i sumienie Człowieka
Pożądliwość
Proces dijrzewania ciała i duszy - życie według ciała
Depresja
Proces narodzenia z Ducha, życie według Ducha
Duch Święty - Napełnienie
Ascetyzm - Celibat
Życie ascetyczne
Sumienie
Miłość
Dobro, Zło i Sprawiedliwość
Cierpienie
Katolicyzm a Protentantyzm
Aniołowie - Piekło
Przysłowia I Rady
Pokora, modlitwa, walki duchowe
Wołanie Duszy do Boga Ps.119
Błogosławieństwo i przekleństwo
Opętanie egzorcyzm
Cuda
Uzdrowienia, głosiciele cudńw
Laska Mojżesza


Tematy Rozważań

Listy Czytelnikow




Jak taką dziewczynę szanować?

Witam Serdecznie!
Ciężko jest mi mówić o takich rzeczach, ale mój kolega mówiąc prawdę poruszył temat dziewczyn, a konkretnie jednej. Gdyż twierdził, że ona się nie szanuje (chodzi o sprawy seksu, że uprawia seks z kimkolwiek, że pije, pali itp.), więc jak on może ją szanować ??????
Ja myślę podobnie, że naprawdę pozory mylą, ta osoba naprawdę cierpi, ale jak uświadomić innym, żeby zmienili swój stosunek do takich osób... ???
To jest trudne, naprawdę trudne.
Co sądzić o takim przypadku ???
Proszę o odpowiedź.

Pozdrawiam Serdecznie !!!

ODPOWIEDŹ:

No rzeczywiście, sytuacja jest bardzo trudna.

To czy i dlaczego cierpi ta dziewczyna to trudno powiedzieć, chyba, że znasz ją aż tak dobrze, że rozumiesz jej motywacje. Niektóre dziewczyny prowadzą taki tryb życia, bo tak po prostu lubią, mają z seksu wiele satysfakcji, ale inne dlatego, że są samotne i pragną być kochane i zaakceptowane jako osoby. Ale ci, na których trafiają wykorzystują je do swoich potrzeb i one nie wiedzą jak pozyskać miłość chłopaka bez dawania mu tego, czego on chce. Wiele razy one same szukają ucieczki od samotności, wierząc, że poprzez zbliżenie seksualne na stałe pozyskają sobie partnera do życia.

Czasem jest to związane z cierpieniem, ale nie zawsze. Jedno jest pewne, że nie zależnie od powodów, nawet jeśli jest nim cierpienie to jej cierpienie nie usprawiedliwia jej stylu życia, ani przed ludźmi, ani przed Bogiem.

Grzech jest grzechem tak czy inaczej.
Ale z drugiej strony, to w zależności od tego na jakiej podstawie wpadła w ten tryb życia zależy jak miłosiernie Bóg jest gotów jej przebaczyć, bo Bóg patrzy głęboko w serce i jest bardzo wyrozumiały, ale to znowu jej nie zwalnia z konieczności nawrócenia się, zrozumienia prawa Bożego i dostosowania się do niego. Przeczytaj artykuł:

http://zbawienieiwiara.com/nauki_biblijne.html#2

Jak uświadomić innych, aby rozumieli tą dziewczynę? To jest bardzo trudne. Bo na jej grzeszny stal życia nie ma usprawiedliwienia, można ją rozumieć, że nie zdaje sobie sprawy że grzeszy, ale szuka akceptacji i ucieczki od rozczarowań, ale tego nie da się w żaden sposób obronić. Jedynym sposobem to próbować tłumaczyć, że my wszyscy w taki lub inny sposób obraziliśmy Boga, co nie znaczy, że Bóg nas porzucił. Pan Jezus zapłacił wielką cenę za okropne grzechy do których zaliczają się też grzechy tej dziewczyny. Kim jesteśmy my, aby ją potępiać, skoro Pan Jezus oddał swoje życie za nią, aby ją wyratować z jej sytuacji i gotów jest ją oczyścić i usprawiedliwić? Naszym zadaniem jest więc powiadomić ją o tym i uświadomić.

Biblijnie to należy miłować grzesznika, ale sprzeciwiać się grzechowi i grzech potępiać. Ta dziewczyna jest grzesznicą i trzeba jej pomóc na ile ona tej pomocy nie odrzuci. Biblia wyraźnie nam mówi, aby nie mieć przyjaznych układów z jawnymi grzesznikami, ale to nie znaczy, że nie wolno nam z nimi rozmawiać. A jeśli już jest taka sytuacja, że jest się z taką dziewczyną w stałym kontakcie, na przykład jest ona z nami spokrewniona, lub chodzimy do tej samej klasy lub razem pracujemy, to wolno nam z nią rozmawiać, ale nie wolno zaniedbać napomnienia jeśli tylko mamy do tego sposobność. Chodzi o to, żeby ona zdała sobie sprawę ze swego grzechu, trzeba jej wytłumaczyć, a jak nie da sobie prawić kazań, to trzeba jej powiedzieć co Biblia mówi o jej sanie duszy i stylu życia. Tak aby za każdym razem jak ona ma z tobą kontakt, aby świadoma była tego co jej powiedziałeś.

Takiego upomnienia trzeba dokonać w sposób bardzo grzeczny i w formie ostrzeżenia aniżeli groźby i pogardy. Tak aby ona nie pogardziła twoimi ostrzeżeniami, ale aby twoje ostrzeżenie było dla niej do przyjęcia, musi więc być tak dokonany, aby ona widziała szczerą troskę i serdeczne podejście.

Nie wolno nam pogardzać osobą, ale trzeba jawnie pogardzić grzechem tak aby ta osoba zdała sobie z tego sprawę. Bo w ten sposób uwrażliwiamy ją na jej własny głos sumienia.

A napominanie grzeszników to nie opcja, ale obowiązek (popatrz Ks. Ezekiela 3:18:21), ale to robić z miłością tak aby przeniosło to oczekiwany rezultat, pamiętając o tym, że sami byliśmy grzesznikami, lub nimi jesteśmy, ale nie zdajemy sobie z tego sprawy, tak jak ona nie zdaje sobie sprawy ze swych grzechów.

Trzeba też być cierpliwym, dać grzesznikowi czas do przemyślenia, ale co ważniejsze dać Bogu czas, aby On wywarł swój wpływ, bo bez Jego działania nasze wysiłki na pewno pójdą na marne. To jednak tyczy się grzesznika, czy grzesznicy, która jest nie wierząca.
Są dwa rodzaje grzeszników: ci którzy twierdzą, że nie wierzą w Boga i ci, którzy twierdzą, że wierzą. Każdego z nich trzeba inaczej traktować. Grzesznik, który jest nie wierzący, tego trzeba do wiary przekonywać i to nie tylko słowem, ale przykładem z cierpliwości, miłością i modlitwą wstawienniczą.
Taki grzesznik, bowiem nie boi się Boga, bo w Niego nie wierzy, ale jest szansa, że jak uwierzy to nabierze też bojaźni.
Ale Grzesznik, który wierzy w Boga i się Go nie boi, tak aby zerwać z grzechem, jego nic prawdopodobnie już do bojaźni Boga nie nawróci. Oczywiście nie wolno przedwcześnie rezygnować i mimo wszystko starać się oczy mu czy jej otworzyć, ale szanse są mniejsze. A bez bojaźni Boga nie ma zbawienia, kto nie ma bojaźni Bożej ten też niema, lub nie jest wrażliwy na głos sumienia, który prowadzi duszę do zbawienia.

Pan Jezus jadał i obcował z grzesznikami, którym brakowało wiary i wiedzy o Bogu, ale trzymał się z daleka od tych, którzy mieli wiarę i znali wszelkie prawa i przykazania, ale pomimo to grzeszyli, a nimi byli faryzeusze, kapłani i uczeni w Piśmie.

- Szczęść Boże!



"A ZA WSZYSTKICH UMARL CHRYSTUS PO TO, ABY CI, CO ŻYJA, JUŻ NIE ŻYLI DLA SIEBIE, LECZ DLA TEGO, KTÓRY ZA NICH UMARŁ I ZMARTWYCHWSTAŁ..., JEŻELI WIĘC KTOŚ POZOSTAJE W CHRYSTUSIE, JEST NOWYM STWORZENIEM. TO CO DAWNE PRZEMINEŁO, A OTO WSZYSTKO STAŁO SIĘ NOWE. WSZYSTKO ZAŚ TO POCHODZI OD BOGA, KTÓRY POJEDMNAŁ NAS Z SOBĄ PRZEZ CHRYSTUSA I ZLECIŁ NAM POSŁUGĘ JEDNANIA. ALBOWIEM W CHRYSTUSIE BÓG ZJEDNAŁ ZE SOBĄ ŚWIAT, NIE POCZYTUJĄC LUDZIOM ICH GRZECHÓW, NAM ZAŚ PRZEKAZAŁ SŁOWA JEDNANIA. TAK WIĘC W IMIENIU CHRYSTUSA SPEŁNIAMY POSŁANNICTWO JAKOBY BOGA SAMEGO, KTÓRY PRZEZ NAS UDZIELA NAPOMNIEŃ
W IMIE CHRYSTUSA PROSIMY: POJEDNAJCIE SIĘ Z BOGIEM. "- 2.Koryntian 5:15-20

2007 - 2009