ZACHOWANIE POD WPŁYWEM ALKOHOLU
Witam Serdecznie!
Już dawno nie pisałem, ale chciałbym powiedzieć, że
to nie znaczy, że nie
mam żadnych pytań, gdyż jest mnóstwo, ale czas,
egzaminy na uczelni, nie
pozwalają za bardzo. Ale wszystko już nie długo się
ustabilizuje, więc na
pewno padnie jeszcze wiele zapewne laickich pytań
jak dla pana.
Ale jest co mnie nurtuje i nie daje spokoju. Więc
pisze. Tyczy się to
rodziny. Jeśli jeden z członków rodziny pod wpływem
alkoholu zachowuje się
troszkę dziwnie, tzn. zachowuje się tak, jakby
drugie jego ukryte ja
objawiało się. To psychologowie mówią, że jest
bardzo, ale to bardzo duże
prawdopodobieństwo, że zachowanie to wynika, ze
zdarzeń mających miejsce w
okresie dzieciństwa. Jeśli założymy że tak jest, to
czy można porozmawiać z
matką takiego dziecka, o jego dzieciństwie, czy było
coś niepokojącego, czy
raczej oznaczać to będzie w świetle praw bożych, że
człowiek wkłada nosa w
nie swoje sprawy. Bo przecież istnieje takie
powiedzenie, że "Ciekawość to
pierwszy stopień do piekła" - jak zabrać się za taki
problem.
Z góry dziękuję za odpowiedź.
Szczęść Boże!
Tak powierzchownie mówiąc, to pod wpływem alkoholu,
wychodzi z człowieka to co on będąc trzeźwym potrafi
skrzętnie ukrywać i nad tym pilnie panować. A są to na
ogół ukryte motywacje, ukryte skłonności, pragnienia,
pożądliwości.
Jedni pod wpływem alkoholu płaczą i się użalają na
sobą i swoim losem. A to dlatego, że na trzeźwo nie
mają odwagi, wstydzą się bo wiedzą że nie wypada,
wgłębi swego charakteru są jednak samolubami widzącymi
własne potrzeby i własne krzywdy noszącymi urazy w
sercu, które dopiero po pijanemu z nich wychodzą.
Inni wpadają w złość i stają się agresywni, jeszcze
innym język się rozwiązuje i gadają wydając tajemnice,
których po trzeźwemu wolą nie zdradzać. Jeszcze inni
kładą się i śpią.
A to z bardzo prostej przyczyny, że alkohol zakłóca
zdrowy rozsądek i między innymi uwalnia człowieka od
wszelkich powściągliwości i wstydu, i wychodzi z
człowieka to co on po trzeźwemu woli ukrywać.
Jeśli więc na przykład, ktoś po trzeźwemu jest
zrównoważony, ale po pijanemu przeklina i wymyśla
innym ludziom, to znaczy, że po trzeźwemu robi to
samo, ale wewnątrz siebie, czego jednak nie ujawnia,
ale nosi w sobie ukrytą złość wobec innych.
Inny na przykład bardzo powściągliwy, po pijanemu
zaczyna być sprośnym, lub na przykład gwałtownym pod
względem seksualnym, to znaczy, że ma ciągoty ale ich
po trzeźwemu nie ujawnia, albo jest w stanie nad nimi
panować.
Bo tu chodzi o duchy, każdy człowiek jest pod opresją
jakiejś skłonności lub jakiejś pokusy i nawet jak jest
w stanie nad nią panować tyle o ile to po pijanemu
traci tą umiejętność i duch, który go dręczy dopina
swego. Dlatego nawet jak wytrzeźwieje i ktoś mu
opowiada jak się zachowywał, to on sam wręcz nie może
w to uwierzyć, chociaż ja nie wierzę, żeby to jego
zachowanie było mu zupełnie obce, bo on zna własne
ukryte tendencje i pokusy, które w nim tkwią, nawet
jak nie zupełnie świadomie to jednak podświadomie wie,
że na coś takiego go stać.
Czytamy w Biblii, że Noah upił się winem i zasnął, bo
był on człowiekiem sprawiedliwym i po pijanemu nie
było ducha, któryby czynił z nim rzeczy wyrodne, czyli
niezgodne z jego charakterem, który jest duchowym
usposobieniem.
Człowiek Boży i sprawiedliwy po pijanemu osłabnie i po
prostu zaśnie, bo duchy nieczyste nie mają nad nim
mocy.
Natomiast człowiek cielesny który wystawiony jest na
działanie duchów ciemności, nawet jak po trzeźwemu
potrafi nad sobą panować to po pijanemu będzie się
zachowywać nie zgodnie ze swoim charakterem.
Jest jeszcze dużo do powiedzenia na ten temat ale to
może w następnym liście.
Nie wiem, czy chodzi ci o próbę pomocy takiej osobie i
nie wiem co ci doradzić, bo w każdym przypadku jest
nieco inaczej i czasem pomoc jest możliwa, ale czasem
nie. Przypadków i możliwości jest wiele, jak podasz mi
konkretny przykład to będę w stanie dać bardziej
specyficzne wytłumaczenie jego zachowania i rade w jaki
sposób można by podjąć się pomocy takiej osobie.
- Szcześć Boże!
|