Wszyscy wierzymy w Chrystusa, ale kto z nas zna, rozumie i przestrzega Jego nauki, tak aby byc ZBAWIONYM?

N a r o d z e n i e     z     D u c h a     Ś w i ę t e g o

Strona Główna

Tematy Rozważań

Krolestwo Boźe
Św. Jan od Krzyźa
Dusza Człowieka
Duch Człowieka - "Serce"
Wiara
Misja Pana Jezusa
Czy możliwe było zbawienie przd Chrystusem?
Prawo Boże
Misja Pana Jezusa
Dlaczego Pan Jezus musiał się narodzić?
Dlaczego Pan Jezus musiał cierpieć i umrzeć?
Nowe przymierze obejmuje Nowy i Stary Testament
Pan Jezus Barankiem Bożym
Rola Kościoła
Narodzenie z Ducha
Utracony duch żywota
Instznkt zwierzęcy
Instznkt, Dusza i sumienie Człowieka
Pożądliwość
Proces dijrzewania ciała i duszy - życie według ciała
Depresja
Proces narodzenia z Ducha, życie według Ducha
Duch Święty - Napełnienie
Ascetyzm - Celibat
Życie ascetyczne
Sumienie
Miłość
Dobro, Zło i Sprawiedliwość
Cierpienie
Katolicyzm a Protentantyzm
Aniołowie - Piekło
Przysłowia I Rady
Pokora, modlitwa, walki duchowe
Wołanie Duszy do Boga Ps.119
Błogosławieństwo i przekleństwo
Opętanie egzorcyzm
Cuda
Uzdrowienia, głosiciele cudńw
Laska Mojżesza


Moje Rozwazania Biblijne



SPOWIEDZ i CHRZEST

Mateusza 3:1-8 "W tym czasie pojawia się Jan Chrzciciel, nauczając na Pustyni Judzkiej: - Nawróćcie się, bo blisko jest królestwo niebieskie. O nim to właśnie mówił prorok Izajasz: 'Głos wołającego na pustyni: przygotujcie drogę Panu, prostujcie Mu ścieżki'. A Jan miał odzienie z sierści wielbłądziej i skórzany pas na biodrach. Pokarmem jego była szarańcza i miód leśny. Wtedy schodziła się do niego Jerozolima i cała Judea, i cała okolica nadjordańska. A ci, którzy wyznawali swoje grzechy, byli przez niego chrzczeni w rzece Jordan . A zobaczywszy wielu faryzeuszów i saduceuszów, którzy przychodzili do niego po chrzest, powiedział: - żmije! Któż was zapewnił, że unikniecie zbliżającego się gniewu? Przynoście więc owoc godny nawrócenia,"

W TYCH ZDANIACH STRESZCZONA JEST CAŁA NAUKA NA TEMAT SPOWIEDZI I CHRZTU


Dzieje Apostolskie 2:38 "A Piotr rzekł do nich: "Czyńcie pokutę i niech każdy z was przyjmie chrzest na imię Jezusa Chrystusa; wówczas uzyskacie odpuszczenie grzechów i otrzymacie dar Ducha Świętego."

Co znaczy "czyńcie pokutę"? Czyńcie pokutę, znaczy ubolewajcie za grzechy i przygotujcie drogę Panu, znaczy przygotowujcie wasze serca.

Biblia jest Słowem Bożym i w nim znajduje się odpowiedź na każde pytanie od którego zależy nasze zbawienie. Oczywiście że nie ma w biblii wszystkiego co człowiek chciałby wiedzieć. Biblia nie jest dana w celu udowadniania ludziom, że Bóg istnieje. Biblia nie jest zbiorem polemik na temat wiary, ale jest zbiorem przykazań i nauk pouczających ludzi na czym polega władza Boża, na czym polega ludzka słabość i grzech. Uczy nas historii ludzkości i prowadzi do poznania samego siebie, jakim się jest i jakim się powinno być w obliczu samego Boga, ucząc przy tym jak rozpoznać grzech i jak być sprawiedliwym.

Biblia ukazuje szczególnie w Starym Testamencie jak ludzie oddalali się od Boga i jak gwałcili prawa Boże i przykazania – jak posługiwali się Bogiem aby ustanawiać własne prawa sprzeczne z wolą Bożą. A w Nowym Testamencie ukazane jest jak przekształcili grzech w sprawiedliwości i jak sprawiedliwość nazywali grzechem.

Po to właśnie Pan Bóg zesłał Syna swego, bo serca ludzkie stwardniały, aby On objawił fałszywość ludzkości. Sprawiedliwego Chrystusa nazwano grzesznikiem i ukrzyżowano Go w imię „sprawiedliwości”. To było konieczne aby objawiona została prawdziwa sprawiedliwość Boża i prawdziwy fałsz faryzeuszów. Dzięki temu czego nauczał Chrystus i dzięki temu co Jemu uczyniono, ludzkość przejrzała na oczy. Oto co Pan Jezus powiedział

Mateusz 13:15-17 "Bo stwardniało serce tego ludu, ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli, żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli, ani swym sercem nie rozumieli: i nie nawrócili się, abym ich uzdrowił. Lecz szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą. Bo zaprawdę, powiadam wam: Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło ujrzeć to, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli; i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli."

Tu chodziło o rozpoznawanie czym jest grzech a czym jest sprawiedliwość. I podobnie jak wtedy nauki Chrystusa otwierają nasze oczy i uszy dzisiaj, na prawdę na poznanie czym jest grzech a czym jest sprawiedliwość. Trzeba tylko szczerze chcieć otworzyć oczy czytając i wsłuchać się w Słowo Boże.

Wszyscy, którzy pragnęli zobaczyć i usłyszeć prawdę jeszcze zanim Chrystus zaczął nauczyć, a było ich wielu, przychodzili do Jana Chrzciciela, który zapowiadał nadchodzącego Zbawiciela. Do niego przychodzili z nadzieją poznania prawdy, bo Duch Boży już ich prowadził ku zbliżającej się prawdzie w postaci Chrystusa Pana.

Aby być Chrześcijaninem i osiągnąć zbawienie trzeba uwierzyć w Ewangelię i nauki Biblijne. Trzeba zrozumieć grzech wyspowiadać się, czyli wyznać z żalem i postanowieniem nigdy nie popełniać tych grzechów ponownie i trzeba dać się ochrzcić na znak pokuty i pojednania się ze Zbawicielem, aby On zesłał dar Ducha, zaszczepił w sercu nasienie Boże, które da moc, aby nie grzeszyć. Tego uczy biblia. Kto szczerze wyzna grzechy i przyjmie chrzest będzie zbawiony. Spowiedź jest tak samo ważna jak chrzest. Pan Jezus wyraźnie powiedział:

Mateusz 12:36-37 "A powiadam wam: Z każdego bezużytecznego słowa, które wypowiedzą ludzie, zdadzą sprawę w dzień sądu. Bo na podstawie słów twoich będziesz uniewinniony i na podstawie słów twoich będziesz potępiony" Tu mowa jest o konieczności osądzenia siebie samego i spowiedzi.

1.Koryntian 11:31-32 "Jeżeli zaś sami siebie osądzimy, nie będziemy sądzeni. Lecz gdy jesteśmy sądzeni przez Pana, upomnienie otrzymujemy, abyśmy nie byli potępieni ze światem."

Spowiedź bez wyrzutów sumienia nie przyniesie owocu. Tylko jak Pan Bóg ześle bolesne wyrzuty sumienia, tylko wtedy spowiedź przyniesie owoc w postaci przebaczenia i uwolnienia. I tylko po takiej spowiedzi generalnej chrzest z wody przygotuje na chrzest z Ducha, który przychodzi w czasie i chwili wybranej przez Boga, aby wszczepić w człowieka sprawiedliwość jako daru Ducha świętego. Nikt sam z siebie nie może przestać grzeszyć, jest to bowiem darem i mocą Ducha świętego ku uświęceniu i zbawieniu.

Rzymian 5:17 "Jeżeli bowiem przez przestępstwo jednego (Adama) śmierć zakrólowała z powodu jego jednego, o ileż bardziej ci, którzy otrzymują obfitość łaski i daru sprawiedliwości, królować będą w życiu z powodu Jednego - Jezusa Chrystusa."

Kto więc z bólem serca wyznaje swoje grzechy, wyrzeka się służby grzechowi, ten dostępuje łaski i poprzez chrzest w Imię Chrystusa otrzymuje dar sprawiedliwości, mocy Ducha Swiątego, którzy przychodzi aby z nim i w nim przebywać. Taki jest zbawiony już teraz za życia od grzechu, znaczy uwolniony od prawa grzechu, tak aby grzech nie miał mocy nad człowiekiem tak jak miał do czasu spowiedzi i chrztu.

Mateusz 1:21 "Urodzi syna i nadasz Mu imię Jezus, albowiem On uwolni swój lud od grzechów."

Jan 8:34 "Jezus im odpowiedział: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, każdy, kto grzeszy, jest niewolnikiem grzechu. A niewolnik nie pozostaje w domu na zawsze, lecz syn pozostaje na zawsze. Jeśli więc Syn was wyswobodzi, prawdziwie wolnymi będziecie."

1.L.Jana 3:8-9 "Kto grzeszy, jest dzieckiem diabła, ponieważ diabeł trwa w grzechu od początku. Syn Boży objawił się po to, aby zniszczyć dzieła diabła. Każdy, kto narodził się z Boga, nie grzeszy, gdyż trwa w nim nasienie Boże; taki nie może grzeszyć, bo się narodził z Boga."

Kto więc przyjął chrzest i dalej grzeszy, ten dalej jest synem diabła. Chrzest nie uwolnił go od grzechu i ojca grzechu diabła. Dlaczego? Dlatego, że ta osoba nie zrozumiała, że musi zrozumieć czym jest grzech i że musi popełnionych grzechów szczerze i z ubolewaniem żałować. I dopiero wtedy przyjąć chrzest na obmycie tych grzechów.

Wbrew naukom większości kościołów tego naucza Biblia, że jak długo człowiek grzeszy tak długo jest dzieckiem diabła i niewolnikiem grzechu i tak długo nie jest zbawiony. Zbawienie polega właśnie na uwolnieniu od popełniania grzechów, na tym też polega uświęcenia, bez którego nikt nie będzie oglądał Boga. Częste spowiedzi w niczym nikomu nie pomogą jeśli się dalej grzeszy. Jeśli ktoś się ochrzcił i dalej grzeszy, ten jest równy z tym, kto się wcale nie ochrzcił. Wąska jest droga i ciasna jest brama niebios.

Mateusz 7:13-14 "Wchodźcie przez ciasną bramę! Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują!"

Słowo Boże nie jest polemizowaniem, ale jest świadectwem co do prawdy, co do grzechu, co do sprawiedliwości i co do sądu. Nie trzeba i nie wolno doszukiwać się w Słowie Bożym przekonywujących uzasadnień na temat przekazań Bożych lub nauk biblijnych. Pan Jezus nauczał krótko i zwięźle, nie prowadził z nikim sporów ani nie wymieniał z nikim poglądów, ale nauczał w przypowieściach, które były przykładem do rozumienia i naśladowania. Bardzo prosta, a wręcz najprostsza metoda nauczania, która jest zrozumiała dla najprostszego, najmniej wykształconego ucznia, który miał uszy do słuchania, nauka tak prosta, tak bezkompromisowa i tak dobitna, że dla wielu aż nie do przyjęcia właśnie z powodu swojej jednoznaczności, radykalności i radykalnej prostoty.

Jednak pomimo tej prostoty wielu ludzi tych nauk i świadectw nie rozumie, a to dlatego, że nie mają uszu do wsłuchiwania się, ta jednoznaczna nauka im nie pasuje, nie zgadza się z tradycją która toleruje grzech, a której nauczyli się wcześniej od ludzi, dlatego doszukują się innego znaczenia i studiują teologię, debatują, porównują, interpretują niby ukryte prawdy i każdy teolog według własnego mniemania. I tak zmieniają znaczenie świadectwa, nauki i nawet przykazań Bożych, tworząc denominacje i odłamy chrześcijaństwa. Ale kto ma uszy temu ta nauka, prosto z ust Chrystusa i świadectwa apostołów w zupełności wystarczy, kto ma oczy, ten dostrzega mądrość w prostocie Ewangelii, ten słyszy co mówi Duch Boży do szukających prawdy na temat grzechu, sprawiedliwości i zbliżającego się sądu (Jan 16:8). Bo Duch Święty objawia i oświeca tych, którzy mając oczy i uszy czytają aby zapoznać się ze Słowem Bożym bez niczyjej interpretacji. Wszyscy inni doszukują się interpretacji i prowadzą polemiki na tematy zbyt proste i zbyt radykalne do przyjęcia takimi jakie są zawarte w Biblii.

Kto jednak ma oczy i uszy, a czytając wsłucha się w świadectwo o którym pisze Mateusz 3:1-8 szybko się zorientuje jaka z niego płynie nauka co do spowiedzi i chrztu. A nauka jest ta, że wyznawanie grzechów, czyli spowiedź jest rzeczą związaną bezpośrednio z nawróceniem i chrztem i że chrzest jest również sprawą nawrócenia się w wieku dorosłym. Spowiedź i Chrzest jest decyzją dorosłej osoby, która poznawszy warunki zbawienia, zrozumiawszy grzech i Prawo Boże postanawia wyznać grzechy i poddaje się Chrztowi na obmycie wszystkich grzechów i nieprawości.

Inni, ci którzy lubią polemizować, powiedzą, że to jedno zdanie nie wystarczy, aby stwierdzić „głębszą” wagę spowiedzi, że spowiedz to rzecz postępu i wzrostu w doskonałości, która wiedzie do zbawienia. Tak to prawda, że trzeba robić postęp w doskonałości, ale to nie ma nic wspólnego z koniecznością częstego spowiadania się. Dlaczego? Dlatego, że niedoskonałość wcale nie jest grzechem.

Kto czyta Słowo Boże, a ma oczy i uszy, ten wie co to jest grzech, co to jest sprawiedliwość i na czym polega sąd Boży. Grzechem jest złamanie jednego lub więcej z Dziesięciu Przykazań Bożych, w nich zawarte jest każde przekroczenie jakiego człowiek może się dopuścić przeciw woli Bożej. Niedoskonałość nie jest grzechem, ale poziomem. Doskonałości nabiera się z czasem i praktyką, im częściej się robi daną rzecz tym doskonalej się ją robi, doskonałość zdobywa się stopniowo. Grzechu nie można stopniowo zaprzestać, ale z grzechem trzeba zerwać i jak się troszkę grzeszy to się grzeszy i jest się dzieckiem diabła i żeby się narodzić z Boga trzeba całkowicie zerwać z grzechem.

Słowo grzesznik tak jak słowo sprawiedliwy, to rzeczownik określający kim ktoś jest. Natomiast słowo "doskonały" to przymiotnik określający tego kogoś jakim on jest będąc tym kim jest. Biblia uczy, że grzesznicy są dziećmi diabła, a sprawiedliwi są dziećmi Boga. Nie można być dzieckiem Boga i diabła jednocześnie. Niedoskonałość to upadki, a upadek wcale nie jest grzechem, ale jest słabością.

Polecam przeczytanie artykułu "Sprawiedliwość". I tak, można być doskonałym grzesznikiem albo niedoskonałym grzesznikiem, ale jest się grzesznikiem tak czy inaczej. To samo ma się do osoby sprawiedliwej, ona może być doskonała, albo niedoskonała, ale będzie sprawiedliwa.

Na przykład osoby sprawiedliwa nie da fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu. Jeśli ta osoba będzie doskonała, to wytłumaczy dlaczego tak aby inny z tego coś zrozumiał. Osoba sprawiedliwa, ale niedoskonała, również nie da fałszywego zeznania przeciw bliźniemu i nie wytłumaczy dlaczego, bo albo nie wie jak ma wytłumaczyć, albo po prostu dlatego że nie musi lub nawet w sytuacji jak nie chce wytłumaczyć to nie czyni ją niesprawiedliwą, ale czyni ją to nie doskonałą. Albo powiedzmy osoba sprawiedliwa, ale niedoskonały napomni grzesznika, ale z gniewem i zbyt surowo, natomiast osoba sprawiedliwa i doskonała pomnie grzesznika i z cierpliwością wyjaśni dlaczego. Tu w grę wchodzi cierpliwość, którą zdobywa się w miarę robienia postępu w doskonałości.

Tak jak kucharz. Doskonały kucharz ugotuje i tak potrafi przyprawić, że osiągnie doskonały smak danego dania. Inny niedoskonały kucharz, też ugotuje i też przyprawi, ale nie mając praktyki i doświadczenia jego potrawa będzie mniej smaczna, mniej doskonała, ale będzie potrawą do zjedzenia.

Niedoskonałość nie jest grzechem, ponieważ nie jest kwestią wyboru, lub przynależności, ale jest kwestią postępu, kwestią praktyki, kwestią dojrzałości, kwestią zdobywania mądrości. Są ludzie sprawiedliwi, którzy robią szybki i duży postąp, a są sprawiedliwi, którzy robią mały postęp i bardzo powoli, ale ci tak jak tamci nie są grzesznikami. O tym naucza apostoł Jan, ale dla polemistów ta nauka jest nie do przyjęcia, bo jest zbyt prostolinijna i jednoznaczna, a polemiści nie lubią jednoznaczności, lubią debatować i zawsze zostawić miejsce do dalszego polemizowania.

Religijni polemiści spierają się wzajemnie na wiele tematów, ale wszyscy twierdzą, że jest niemożliwością być bezgrzesznym i doskonałym.

Biblia jednak mówi i to jednoznacznie, że jest możliwe a wręcz konieczne, aby być bezgrzeszny i wzrastać w doskonałości.

Jan 5:14 "Potem Jezus znalazł go w świątyni i rzekł do niego: «Oto wyzdrowiałeś. Nie grzesz już więcej, aby ci się coś gorszego nie przydarzyło".

To samo powiedział do nierządnicy:

Jan 8:11 "Nikt, Panie" - odpowiedziała. Jezus rzekł: "I ja cię nie potępię. Idź i odtąd nie grzesz więcej" Nie powiedział Pan Jezus aby starali się mniej grzeszyć, ale upomniał ich radykalnie zapewniając, że jak będzie grzeszył to coś gorszego go spotka. Nauka wynika prosta, że jest możliwym, aby przestać grzeszyć, bo Jezus tak nakazuje, a skoro nakazuje to znaczy że jest możliwe.

Kto w to uwierzy, ten będzie zbawiony, ale nie wystarczy uwierzyć, że Chrystus był Synem Bożym i że za nasze grzechy umarł, ale trzeba uwierzyć w każde słowo, które wyszło z Jego ust.

Marek 16:15 "Idźcie na cały świat, głoście ewangelię całemu stworzeniu. Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony, a kto nie uwierzy, będzie potępiony"

Kto zapozna się z ewangelią Chrystusa i nie uwierzy, ale będzie szukał interpretacji tych, jakże prostolinijnych nauk, tak aby zmienić ich znaczenie, ten zalicza się do tych, którzy nie uwierzyli w ogóle w bezpośrednie nauki i przykazania Chrystusa.

Trzeba więc poznać ewangelię i uwierzyć, wyznać grzechy przed Bogiem i człowiekiem na znak pokory, poddać się chrztowi na oczyszczenie z tych wcześniej popełnionych grzechów, być uzdrowionym i uwolnionym od prawa grzechu iść i według przykazania danemu przez Chrystusa uzdrowionej kobiecie i mężczyźnie - więcej już nie grzeszyć.

Grzesznik chodzi krętymi drogami, a sprawiedliwy chodzi prostymi. Dlatego Jan nawoływał mówiąc "Prostujcie wasze ścieżki Panu" co dosłownie znaczy "otwierajcie wasze serca, przygotujcie się na Jego przyjście, przestańcie grzeszyć"

Jan Chrzciciel był pierwszym, który nawoływał do nawrócenia i udzielał Chrztu z wody przygotowując ludzi na chrzest z Ducha, którego człowiek nie może inaczej otrzymać ale tylko poprzez oczyszczenie się z grzechu i oczekiwanie łaski Ducha, który przychodzi – według słów Chrystusa – jak WIATR, co Pan Jezus wyraźnie powiedział do Nikodema mówiąc:

Jan 3:5-9 "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego. To, co się z ciała narodziło, jest ciałem, a to, co się z Ducha narodziło, jest duchem. Nie dziw się, że powiedziałem ci: Trzeba wam się powtórnie narodzić. Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha"

Narodzenie z Ducha jest tajemnicą, rzeczą uzależnioną od gotowości serca i Ducha Świętego, który przychodzi jak wiatr, wtedy kiedy On zdecyduje. Człowiek nie może nikomu Ducha Świętego przekazać w żaden sposób i pod żadnym warunkiem. Ludzie próbują imitować ten Wiatr, próbują wzywać Ducha Świętego, próbują różnych sposobów, ale tym tylko wprowadzają innych i samych siebie w błąd a przy tym gromadzą sobie i innym gniew Boży.

Istnieje przekonanie, że Pan Jezus dal kapłanom dar odpuszczania grzechów na podstawie tego zdania:

Jan 20:21-23 "A Jezus znowu rzekł do nich: «Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam».Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane."

To jednak wcale nie oznacza, że ludzie mogą popełniać ponownie wcześniej już wyspowiadane grzechy. Tu jest mowa nie tylko o odpuszczaniu, ale rownież o zatrzymywaniu grzechów, które są powtarzane. Wracając do zdania gdzie Pan Jezus powiedział,"nie grzesz więcej, aby cię coś gorszego nie spotkało" wynika że powtarzany grzech przynosi coś gorszego, a więc tym czymś gorszym jest bez wątpienia zatrzymanie tego grzechu. Bo kto raz żałował popełnionego grzechu i ponownie ten sam grzech popełnia to już popełnia go świadomie i dobrowolnie, i za to czeka go coś gorszego. Chyba, że spowiadał się bez żalu. żal nie jest decyzją, nie można ani komuś ani sobie narzucić żalu, zobowiązać kogoś lub siebie do żalu. Prawdziwy żal, to coś co rodzi się w najgłębszej głębi serca, rodzi się samoczynnie, to ból którego nie można przywołać.

Żal światowy na przykład jak pies sobie złamie nogę i człowiek ma nad psem żal, to nie to samo co żal za grzech. żal za grzech rodzi się w odpowiedzi na wyrzuty sumienia i tak penetruje, że człowiek się pod nim ugina ze zgryzotą i ubolewaniem, ciężar żalu przygniata, oświeca i zmienia człowieka.

Taki żal to prawdziwa pokuta, pokuta bez której nie ma ani przebaczenia, ani postanowienia poprawy, a jeśli jest to nieskuteczne. Kto rzeczywiście i prawdziwie z żalem się spowiadał, ten już tego grzechu drugi raz nie popełni.

Ludzie jednak spowiadają się i popełniają te same grzechy, bo spowiadając się wcale nie żałują za nie tak jak powinni, nie ubolewają, nie cierpią, nie palą się ze wstydu, nie przepraszają z całego serca Jezusa, którego swoimi grzechami biczowali do krwi i do krzyża przybijali. A jak nie żałują tak jak powinni, to te grzechy wcale nie są im u Boga odpuszczone, dlatego ludzie odchodzą od spowiedzi i ponownie popełniają te same grzechy. Takie spowiedzi są spowiedziami świętokradzkimi, czyli jest to przywłaszczaniem sobie niezasłużonego odpuszczenia grzechu.

To żalem za grzechy obrażające Boga zasługujemy na przebaczenie, Bóg nie rozdaje przebaczenia wszystkim którzy zaledwie boją się piekła. Bóg udziela przebaczenia wszystkim, którzy miłują Chrystusa za Jego Ofiarę i szanują Jego ofiarę na przebaczenie grzechów tym, że jak dostąpią przebaczenia idą i więcej już nie grzeszą. Pan Jezus powiadał każdemu kogo uzdrawiał i komu grzechy przebaczał mówił: "Idź i nie grzesz już więcej"

Warunkiem odpuszczenia jest głęboki i szczery żal, czyli pokuta bez której człowiek nie postanowi poprawy, a nawet jak i postanowi to w niej nie wytrwa.
Do spowiedzi nie powinien przystępować ten, kto nie ma w sobie tego pokutnego żalu. Nie termin, nie jakieś zbliżające się święta, nie wola i nawoływanie innych ludzi, ale własne sumienie, żal, ten przygniatający żal powinien prowadzić i decydować kiedy ma się człowiek ze swoich grzechów wyspowiadać, tak aby oczyścić się i być od grzechu uwolnionym. Nie cotygodniowy rachunek sumienia z książki modlitewnej, ale przygniatające wyrzuty sumienia powinny decydować o spowiedzi. A spowiedź o postanowieniu zerwania z grzechem. A owo postanowienie winno być wierne i trwałe.

Z wyżej omawianego tekstu już wiemy, że do spowiedzi powinny przystępować ci, którzy rzeczywiście zrozumieli że łamali przykazania Boże i rzeczywiście będą w stanie podjąć postanowienie aby pozostałą resztą swojego życia żyć sprawiedliwie i więcej nie grzeszyć. Ci ludzie powinni po spowiedzi przyjąć Chrzest na znak oczyszczenia, bo chrzest właśnie po to jest dany, aby obmywać nawracających się z ich grzechów i przygotowywać do przyjęcia Chrystusa. Chrzest z wody jest manifestacją gotowości na przyjęcie Ducha, a chrzest z Ducha jest odpowiedzią Chrystusa.

1.L. Piotra 2:24 "On sam, w swoim ciele poniósł nasze grzechy na drzewo, abyśmy przestali być uczestnikami grzechów, a żyli dla sprawiedliwości - Krwią Jego ran zostaliście uzdrowieni"

Spowiedź powinno poprzedzić rozważanie Dziesięciu Przykazań aby dobrze. Taka osoba przygotowująca się do spowiedzi generalnej powinna być w wieku na tyle dorosłym, aby rozumieć na czym polegało jej łamanie Dziesięciu Przykazań. Jeśli osoba nie ma pełnego zrozumienia nie powinna przystępować do spowiedzi, ale w dalszym ciągu się do niej przygotowywać – co w wielu przypadkach wymaga dojrzałości, bo po spowiedzi, raz dobrze zrozumiane i wyznane grzechy, według nauki apostoła Pawła – nie będą wybaczone. A więc nie wolno zbyt wcześnie do spowiedzi przystępować, ale dopiero jak się jest w stanie rozumieć i sprzeciwić pokusie tak aby już więcej nie grzeszyć.

Ludzie którzy zaczęli praktykę częstego spowiadania się w wieku niedojrzałym i z powodu swojej niedojrzałości powtarzali te grzechy, to te wszystkie ich spowiedzi tak na prawdę są nie ważne. Nie można oczekiwać od dziecka aby rozumiało na czym polega cudzołóstwo, albo miłość własna, albo bałwochwalstwo, czy też pożądanie żony bliźniego swego.

Podobnie jest z chrztem. Osoba przyjmująca Chrzest musi być w pełni świadoma co znaczy poświęcić życie Chrystusowi i żyć bez grzechu.

Biblijnie Chrzest jest obmyciem z grzechów (Dzieje Apostolskie 2:38)

Chrzest niemowląt nie jest chrztem na obmycie z grzechów. Mówią że tu chodzi o obmycie z grzechu pierworodnego. To brzmi religijnie, ale nie można tego w żaden sposób potwierdzić biblijnie. Ale nawet gdyby, to dana osoba przyjmując chrzest musi sama zadecydować czy chce żyć dla Chrystusa czy nie. Małe dziecko nie może za siebie decydować, a rodzice też nie mogą zadecydować za nie, czy będzie chciało żyć w zgodzie z wolą Bożą. Zycie uczy nas, że ochrzczone dzieci dorastając tak samo grzeszą jak nie ochrzczone, a więc chrzest nie uświęca nikogo chrzczonego jako niemowlę.

Biblijnie małe niemowlęta przynoszono do świątyni, aby je dedykować, według nakazu prawa Mojżeszowego, ale to nie miało nic wspólnego z Chrztem. Pan Jezus jako dziecię był przyniesiony do świątyni, a wiemy, że On nie miał grzechu pierworodnego, więc tu na pewno nie chodziło o obmycie z grzechu pierworodnego, ale o dedykacje dziecka Bogu.

Łukasz 2:27 "Wiedziony Duchem Symeon przyszedł do świątyni, kiedy rodzice wnosili dziecię Jezus, aby wypełnić nakaz Prawa."

Tak więc spowiedź i chrzest jest znakiem nawrócenia i przyjęcia Chrystusa do serca, aby Go miłować z całej duszy, ze wszystkich sił i myśli tak aby już przeciw Niemu nie grzeszyć. Ale po otrzymaniu przebaczenia za grzechy żyć sprawiedliwie i robić postęp w doskonałości. Pan Bóg nie pozwoli z siebie kpić, ani z ofiary Chrystusa o czym naucza w słowach apostoła Pawła do Koryntian i do Hebrajczyków:

1. Koryntian 15:3 "Przekazałem wam na pocz 1;tku to, co przejąłem: że Chrystus umarł - zgodnie z Pismem - za nasze grzechy"

Rzym. 4:25 "On to został wydany za nasze grzechy i wskrzeszony z martwych dla naszego usprawiedliwienia."

Rzymian 11:27 "I to będzie moje z nimi przymierze, gdy zgładzę ich grzechy."

1.L. Jana 1:9 "Jeżeli wyznajemy nasze grzechy, Bóg, jako wierny i sprawiedliwy odpuści je nam i oczyści nas z wszelkiej nieprawości."

Hebrajczyków 10:26-31 "Jeśli bowiem dobrowolnie grzeszymy po otrzymaniu pełnego poznania prawdy, to już nie ma dla nas ofiary przebłagalnej za grzechy, ale jedynie jakieś przerażające oczekiwanie sądu i żar ognia, który ma trawić przeciwników. Kto przekracza Prawo Mojżeszowe, ponosi śmierć bez miłosierdzia na podstawie [zeznania] dwóch albo trzech świadków. Pomyślcie, o ileż surowszej kary stanie się winien ten, kto by podeptał Syna Bożego i zbezcześcił krew Przymierza, przez którą został uświęcony, i obelżywie zachował się wobec Ducha łaski."

Nawet w kościołach protestanckich dorośli ludzie przyjmują chrzest i dalej żyją w grzechu, a chrzczą się tylko po to, aby przyjąć wyznanie wiary w Chrystusa, bez pokuty za grzechy, albo z lekkim żalem, który nie oczyszcza nie uwalnia od grzechu. Wielu a nawet niemal wszyscy sami o sobie mówią że tak jak byli grzesznikami przed chrztem takimi dalej są, a spowiedzi niektórzy wcale nie praktykują, bo uważają, że wystarczy wyznawać przed Bogiem z wiarą i poprzez wiarę grzechy są im u Boga odpuszczane zawsze ilekroć by prosili Boga o przebaczenie. To również jest nie biblijne tak jak nie biblijne jest chrzczenie niemowląt. Prawda jest taka, że każdy ma dostęp do prawdy i każdy powinien sam jej szukać. Ja obawiam się, że nikt nie będzie miał usprawiedliwienia, że ktoś go wprowadził w błąd, bo każdy ma dostęp do Boga, kwestia pokornej modlitwy, a Bóg objawi każdemu prawdą na ile on tej prawdy pragnie i na ile ma czyste serce aby tą prawdę otrzymać bezpośrednio od Boga za sprawą Ducha Świętego według obietnicy Pana Jezusa:

Jan 16:13 "Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe."

Kościół zarezerwował sobie tą obietnicę jako daną wył ącznie dla duszpasterzy i liderów kościoła, ale prawda jest taka, że wielu duszpasterzy i kaznodziei nie posiada ani Ducha Swiętego, ani Jego darów i że każdy może prosić, każdy może szukać i pukać i każdy może otrzymać.

Mateusz 7:7 "Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam."

Nie tylko sługom kościoła, ale wszystkim bez wyjątku i każdemu będzie dany Duch Święty, kto ma szczere intencje pojednania się z Bogiem.

Jan 15:15 "Nie nazywam was sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego."



W dzisiejszych czasach jest tyle opinni i praktyk że nie wiadomo które z nich są stosowane prawidłowo i im bardziej jedni zaprzeczają drugim, przedkładając doktryny i tradycje swojej denominacji, tym bardziej trzeba uciekać się do Słowa Bożego i dobrze się wczytać, prosić Boga o mądrość, aby Bóg mnie i ciebie osobiście odwidził, osobiście oświecił co do mojego i twojego zbawienia. Ja się tutaj w tym i we wszystkich innych artykułych dziele moim zrozumieniem, ale ty, drogi czytelniku, padaj na kolana i proś Boga Ojca o zrozumienie, aby dał ci Bóg poznać czy to co ja tu piszą jest prawdą, czy nie.

Podam tu jeszcze moje zrozumienie na temat udzielania i przyjmowania chrztu.

Act 10:47 "On nam rozkazał ogłosić ludowi i dać świadectwo, że Bóg ustanowił Go sędzią żywych i umarłych. Wszyscy prorocy świadczą o tym, że każdy, kto w Niego wierzy, przez Jego imię otrzymuje odpuszczenie grzechów. Kiedy Piotr jeszcze mówił o tym, Duch Święty zstąpił na wszystkich, którzy słuchali nauki. I zdumieli się wierni pochodzenia żydowskiego, którzy przybyli z Piotrem, że dar Ducha Świętego wylany został także na pogan.Słyszeli bowiem, że mówią językami i wielbią Boga. Wtedy odezwał się Piotr: Któż może odmówić chrztu tym, którzy otrzymali Ducha Świętego tak samo jak my? I rozkazał ochrzcić ich w imię Jezusa Chrystusa."

Jak widzimy w Dziejach Apostolskich jest opisany przypadek, że ludzie otrzymali Ducha Swiętego a nie byli jeszcze ochrzczeni wodą. Według Jana Chrzciciela jak równie Pana Jezusa, bo nie tylko Jan Chrzciciel chrzcił na obmycie z grzechów, ale uczniowie Pana Jezusa udzielali chrztów również. Wiemy też że chrzest z wody na odpuszczenie grzechów miał poprzedzać chrzest z Ducha Świętego. Bo bez pokuty za grzechy, nie może dojść do chrztu z Ducha Świętego. I tak jak są ludzie co przyjmują chrzest z wody bez pokuty tak są ludzie co pokutuja bez chrztu z wody. Duch Swięty wie kto jest kim, kto rzeczywiście pokutuje i się poprzez pokutę oczyszcza, wyznawanie grzechów jest rzeczą konieczną ale nie jest warunkiem tak samo jak chrzest z wody jest konieczny, ale nie jest warunkiem decydującym. Warunkim decydującym jest pokuta żalu dla zadośćuczynienia więc ochrzcili ich wodą w Imię Chrystusa. ale to głównie w tym celu, aby ludzie nie odrzucili chrztu z wody, jest on bowiem zalecany przez samego Pana Jezusa, a więc jest konieczny.

Duch Swięty nie jest ograniczony niczym i jak to Pan Jezus powiedział Duch tchnie kędy sam chce i człowiek nie ma władzy nad Duchem tak aby Nim dysponował i przywoływał według woli, czy decyzji człowieka. Jest wręcze przeciwnie Duch Swięty działa niezależnie od tego jak ludzie służą Bogu. Bo nie ludzie posługują się Duchem ale Duch ludźmi i jak widzimy Duch Św. zaskakiwał, pouczając pierwszych apostołów, cóż dopiero nas. W tym opisie wydarzeń w Dziejach Apostolskich mamy dowód, że chrzest z Ducha jest możliwy bez chrztu z wody. Ale uczymy się z tego fragmentu również, że chrztu nie wolno eliminować nawet z powodu danego wcześniej Ducha, ale należy praktykować chrzest z wody i traktować go jako konieczny na ile warunki i okoliczności pozwalają. Jedynie w sytuacjach skrajnie wyjątkowych do których zalicza się nawet wyżej cytowany fragment Dziejów Apostolskich, chrzest nie jest kategorycznym warunkiem zbawienia. Do skrajnie wyjątkowych zalicza się również przypadek dobrego łotra. Dobry łotr na krzyżu też nie był wodą ochrzczony, a Pan Jezus wziął go do Raju.

Tak więc mamy dowód, że chrzest z wody nie jest kategorycznym warunkiem zbawienia, ale jest raczej świadectwem i somo zobowiązaniem, szczególnie jak pokuta żalu dla niektórych ludzi jest trudnym procesem jeśli wiele nagrzeszyli w swoim życiu, no i tak jak wyznawanie grzechów, tak samo chrzest nakazany jest w celu obmycia z grzechów, skłania do pokornej i głębszej pokuty żalu, a także pomaga człowiekowi uwierzyć że grzechy są mu już wybaczone, że jest z nich obmyty. Poza tym chrzest z wody dodatkowo wymaga pokory, aby dać sobie wylać wiadro zimnej wody na głowę. Chrzest w prawdzie powinien być przez zanurzenie, ale może być również poprzez kompletne i całkowite zamoczenie, czyli nie musisz wejść pod wodę, ale musisz być wodą dobrze spłukany, czyli wiadro wody byłoby w sam raz. Wszak woda w chrzcie reprezentuje Krew Chrystusową, która On ofiarował na przebaczenie i obmycie nas z naszych grzechów i prawa grzechu, abyśmy już nie grzeszyli.

Jan 19:33 "Lecz gdy podeszli do Jezusa i zobaczyli, że już umarł, nie łamali Mu goleni, tylko jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok i natychmiast wypłynęła krew i woda."

Mateusz 26:28 "...bo to jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów."

1.Jana 1:7 "Jeżeli zaś chodzimy w światłości, tak jak On sam trwa w światłości, wtedy mamy jedni z drugimi współuczestnictwo, a krew Jezusa, Syna Jego, oczyszcza nas z wszelkiego grzechu."

1.Piotra 2:24 "On sam, w swoim ciele poniósł nasze grzechy na drzewo, abyśmy przestali być uczestnikami grzechów, a żyli dla sprawiedliwości - Krwią Jego ran zostaliście uzdrowieni."

Apokalipsa 7:14 "I rzekł do mnie: «To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty, i w krwi Baranka je wybielili."

No a rytuał to rzecz względna, nie chodzi tyle o rytuał, w jakiejś takiej czy innej ściśle ustalonej formie, z zachowaniem jakiejś ustalonej rytualnej procedury. Nie, nie chodzi o rytuał ale chodzi o świadectwo tak dla siebie samego, dla innych którzy towarzyszą i patrzą na chrzest jeśli jest taka potrzeba, ale też i przede wszystkim dla aniołów."

1.Piotra 1:12 "Im też zostało objawione, że nie im samym, ale raczej wam miały służyć sprawy obwieszczone wam przez tych, którzy wam głosili Ewangelię mocą zesłanego z nieba Ducha Świętego. Wejrzeć w te sprawy pragną aniołowie."

1.Korzntian 4:9 "Wydaje mi się bowiem, że Bóg nas, apostołów, wyznaczył jako ostatnich, jakby na śmierć skazanych. Staliśmy się bowiem widowiskiem światu, aniołom i ludziom;"

Oni patrzą na to jak się człowiek poddaje chrztowi, bo tak bardzo żałuje, że pragnie dosłownego oczyszczenia według nakazu Chrystusa.

Jakby nie było sam Pan Jezus nakazał mówiąc:

Marek 16:15-16 "Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony."

A i dobrze mu zrobi wiadro wody na głowę, bo utwierdza go w decyzji i wierności Chrystusowi w imię którego dał się ochrzcić. Stać się chrześcijaninem bez chrztu to tak jak wziąć ślub bez wesela.

No i jeszcze jedna sprawa, zwróćmy uwagę, że Pan Jezus nie nakazał udzielać chrztów, ale nakazał przyjmować chrzest. To wydawałoby się bez różnicy, ale różnica jest, bo nie chodzi tu o to kto udziela chrztu, ale ważne kto przyjmuje. Bóg w momencie chrztu patrzy na serce tego kto przyjmuje chrzest. Ten kto przyjmuje chrzest nie jest odpowiedzialny za serce tego kto mu tego chrztu udziela, on odpowie za to co w jego sercu jest osobiście. My nie mamy wglądu w serce innych ludzi jeśli ich grzechy nie są jawne możemy przyjąć chrzest z ręki każdej osoby, która wyznaje wiarę w Chrystusa Zbawiciela. Bo nie jesteśmy chrzczeni w imię tej osoby, która chrzci, ale przyjmujemy chrzest w Imię Boga Ojca, Jego Syna i Ducha Świętego.



"A ZA WSZYSTKICH UMARL CHRYSTUS PO TO, ABY CI, CO ŻYJA, JUŻ NIE ŻYLI DLA SIEBIE, LECZ DLA TEGO, KTÓRY ZA NICH UMARŁ I ZMARTWYCHWSTAŁ..., JEŻELI WIĘC KTOŚ POZOSTAJE W CHRYSTUSIE, JEST NOWYM STWORZENIEM. TO CO DAWNE PRZEMINEŁO, A OTO WSZYSTKO STAŁO SIĘ NOWE. WSZYSTKO ZAŚ TO POCHODZI OD BOGA, KTÓRY POJEDMNAŁ NAS Z SOBĄ PRZEZ CHRYSTUSA I ZLECIŁ NAM POSŁUGĘ JEDNANIA. ALBOWIEM W CHRYSTUSIE BÓG ZJEDNAŁ ZE SOBĄ ŚWIAT, NIE POCZYTUJĄC LUDZIOM ICH GRZECHÓW, NAM ZAŚ PRZEKAZAŁ SŁOWA JEDNANIA. TAK WIĘC W IMIENIU CHRYSTUSA SPEŁNIAMY POSŁANNICTWO JAKOBY BOGA SAMEGO, KTÓRY PRZEZ NAS UDZIELA NAPOMNIEŃ
W IMIE CHRYSTUSA PROSIMY: POJEDNAJCIE SIĘ Z BOGIEM. "- 2.Koryntian 5:15-20

VIII,2005