Wszyscy wierzymy w Chrystusa, ale kto z nas zna, rozumie i przestrzega Jego nauki, tak aby byc zbawionym?

Narodzenie z Ducha Świętego

Strona Główna

Zagadnienia Wiary:

Krolestwo Boźe
Św. Jan od Krzyźa
Dusza Człowieka
Duch Człowieka - "Serce"
Wiara
Misja Pana Jezusa
Czy możliwe było zbawienie przd Chrystusem?
Prawo Boże
Misja Pana Jezusa
Dlaczego Pan Jezus musiał się narodzić?
Dlaczego Pan Jezus musiał cierpieć i umrzeć?
Nowe przymierze obejmuje Nowy i Stary Testament
Pan Jezus Barankiem Bożym
Rola Kościoła
Narodzenie z Ducha
Utracony duch żywota
Instznkt zwierzęcy
Instznkt, Dusza i sumienie Człowieka
Pożądliwość
Proces dijrzewania ciała i duszy - życie według ciała
Depresja
Proces narodzenia z Ducha, życie według Ducha
Duch Święty - Napełnienie
Ascetyzm - Celibat
Życie ascetyczne
Sumienie
Miłość
Dobro, Zło i Sprawiedliwość
Cierpienie
Katolicyzm a Protentantyzm
Aniołowie - Piekło
Przysłowia I Rady
Pokora, modlitwa, walki duchowe
Wołanie Duszy do Boga Ps.119
Błogosławieństwo i przekleństwo
Opętanie egzorcyzm
Cuda
Uzdrowienia, głosiciele cudńw
Laska Mojżesza

Rozważania Biblijne

Moje spojrzenie na Zagadnienia Wiary.



CIERPIENIE


Pan Bóg dopuszcza cierpienie, aby skłonić człowieka do skruchy i do pojednania ze sobą. Ludzie którym dobrze się powodzi, często zapominają o Bogu, lub traktują Go drugorzędnie. Cierpienie przypomina człowiekowi, że jest słaby i od Boga zależny. Cierpienie jest więc rodzajem dyscypliny Bożej.
"Ty bowiem mówisz: "Jestem bogaty", i "wzbogaciłem się", i "niczego mi nie potrzeba", a nie wiesz, że to ty jesteś nieszczęsny i godzien litości, i biedny i ślepy, i nagi. Radzę ci kupić u mnie złota w ogniu oczyszczonego, abyś się wzbogacił, i białe szaty, abyś się oblókł, a nie ujawniła się haniebna twa nagość, i balsamu do namaszczenia twych oczu, byś widział. Ja wszystkich, których kocham, karcę i ćwiczę. Bądź więc gorliwy i nawróć się! Oto stoję u drzwi i kołaczę: jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze Mną."
- Apokalipsa 3:17-20

Jeśli człowiek z pokorą przyjmuje swoje cierpienie i z pokorą prosi Boga o siłę do przetrwania i o mądrość do zrozumienia swego cierpienia, tym się człowiek zbliży do Boga i bez wątpienia Bóg go podźwignie, udzieli mądrości i doda sił.

Mówią, że cierpienie uszlachetnia i to niewątpliwie jest prawdą, ale cierpienie również zatwardza w goryczy i pretensjach do Boga. Wszystko zależy, czy człowiek akceptuje swoje cierpienie jako rzecz konieczną dla uszlachetnienia, czy też uważa, że cierpi niesprawiedliwie, ten człowiek nawet jak się modli, robi to z pretensjami w sercu i to go od Boga tylko oddala.
Człowiek grzechem ściąga nie tylko na siebie choroby i przekleństwa, ale na swoje dzieci. Dzieci więc rodzą się obciążone karą za grzechy swoich przodków:

Co nie znaczy, że nie ma dla nich ratunku, bo Bóg zdejmuje te pokoleniowe choroby i przekleństwa z tych ludzi, którzy z pokorą szukają z Nim pojednania.
"Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą. Okazuję zaś łaskę aż do tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i przestrzegają moich przykazań."
- Ks. Wyjścia 20:5-6

Tu nie chodzi tylko o modlitwę, ale o pojednanie z Bogiem. Nie wystarczy iść od czasu do czasu do Kościoła i się modlić, ale trzeba się z Bogiem pojednać, czyli trzeba oddać Bogu swe serce, szukać i zaakceptować Jego wolę, prawo i przykazania. Trzeba się nawrócić, czyli dostosować do woli Bożej, tym przybliży się człowiek do Boga i Bóg przybliży się do niego, odpowiadając na jego modlitwy.

"Skąd się biorą wojny i skąd kłótnie między wami? Nie skądinąd, tylko z waszych żądz, które walczą w członkach waszych. Pożądacie, a nie macie, żywicie morderczą zazdrość, a nie możecie osiągnąć. Prowadzicie walki i kłótnie, a nic nie posiadacie, gdyż się nie modlicie.
Modlicie się, a nie otrzymujecie, bo się źle modlicie, starając się jedynie o zaspokojenie swych żądz. Cudzołożnicy, czy nie wiecie, że przyjaźń ze światem jest nieprzyjaźnią z Bogiem? Jeżeli więc ktoś zamierzałby być przyjacielem świata, staje się nieprzyjacielem Boga. A może utrzymujecie, że na próżno Pismo mówi: "Zazdrośnie pożąda On ducha, którego w nas utwierdził?" Daje zaś tym większą łaskę: Dlatego mówi: "Bóg sprzeciwia się pysznym, pokornym zaś daje łaskę."
Bądźcie więc poddani Bogu, przeciwstawiajcie się natomiast diabłu, a ucieknie od was. Przystąpcie bliżej do Boga, to i On zbliży się do was. Oczyśćcie ręce, grzesznicy, uświęćcie serca, ludzie chwiejni! Uznajcie waszą nędzę, smućcie się i płaczcie! Śmiech wasz niech się obróci w smutek, a radość w przygnębienie! Uniżcie się przed Panem, a wywyższy was."
- List Jakuba 4:1-10


Są cztery rodzaje cierpienia: cierpienie fizyczne, cierpienie moralne, cierpienie psychiczne i cierpienie duchowe.

- Cierpienie fizyczne.
Związane jest ze wszystkimi chorobami ciała i organów wewnętrznych. Ale dolegliwości takie jak utrata włosów, zębów i wzroku, nie należą do chorób, ale są to przeważnie konsekwencją procesu starzenia się. Podobnie niestrawność żołądka i tendencje do tycia.
Człowiek starzejący się musi dbać o dietę, aby starzejące się ciało i organizm nie były obciążone. Co nie tylko dla starzejących się osób, ale dla wszystkich ludzi jest konieczne.
Umiarkowanie i powściągliwość w odżywianiu jest darem mądrości Bożej dla protekcji ciała, które jest świątynią Boga, jeśli tylko człowiek żyje dla wartości zbawiennych i dla szukania pojednania z Bogiem. Bóg udzieli mu koniecznej mądrości dla utrzymania ciała w zdrowiu i dobrej formie.
"Szukajcie najpierw Królestwa Bożego i sprawiedliwości jego, a to wszystko będzie wam dodane"
- Mateusz 6:33

W tej obietnicy zawarte są wszystkie potrzeby człowieka. Kto nie należy do Boga i nie szuka z Nim pojednania, ten pogrążony jest w ciemnościach, czyli brak mu mądrości Bożej, która nie tylko uczy jak unikać grzechu i jak walczyć z pokusą, ale uczy między innymi również jak unikać otyłości i wszelkich chorób związanych z nieprawidłowym odżywianie.
"Nie bądź mądrym we własnych oczach, Boga się bój, zła unikaj: to ciału zapewni zdrowie, a pokrzepienie twym kościom."
- Ks. Przysłów 3:7-8

Mówią, że wszystkie choroby są konsekwencją grzechu, i w samej rzeczy w Starym Testamencie Bóg zsyłał trąd na grzeszników. Tę karę za grzech Bóg cofnął tak jak cofnął karę śmierci za grzech śmiertelny. Ale ciemności duchowych nie cofnął. Tak więc ciemność duchowa, czyli brak znajomości prawa i przykazań Bożych jest odpowiedzialna za grzechy i często za choroby.

W Starym Testamencie Bóg zsyłając trąd ujawniał grzesznika i skłaniał go do pokuty za grzech i do oczyszczenia poprzez złożenie ofiary według prawa Mojżesza. Ludzie jednak nie składali tych ofiar dlatego, że chcieli pojednać się z Bogiem, ale dlatego, że musieli, aby uwolnić się od trądu i od pogardy ludzi.

Dzisiaj Bóg tego nie robi. Wszystkie ofiary za grzechy zostały cofnięte. Bóg nie ujawnia grzeszników i nie prowokuje do pokuty, ale daje wolny wybór. Człowiek musi teraz dobrowolnie sam siebie ujawnić przed Bogiem i ofiarować nie ofiary jak to było w Starym Testamencie, ale musi sam siebie ofiarować, czyli poddać pod działanie łaski Bożej, która oczyszcza człowieka dzięki ofierze doskonałej, którą ofiarował Syn Boży dla, nie tylko oczyszczenia z grzechu, ale dla uświęcenia na życie wieczne.

Ta łaska jest łaską doskonałą, oczyszcza nie tylko ze wszystkich grzechów, nawet grzechów śmiertelnych, ale również z choroby, nałogów i wszystkiego rodzaju przekleństwa, które ściągnął człowieka na siebie żyjąc pod prawem ciemności i grzechu, włącznie z chorobami i przekleństwem dziedzicznym.
Ofiara Krwi Chrystusowej niesie nie tylko zbawienie dla duszy i życie wieczne, ale niesie również uzdrowienie dla ciała, które oddaje się Jego woli.
Trzeba jednak zerwać z grzechem i wszystkie swoje troski i bóle z wiarą powierzyć łasce i miłosierdziu Bożemu.


- Cierpienie moralne.
Są to różnego rodzaju troski o życie i przykrości związane ze sprawami życia codziennego. Cierpienie moralne jest to dolegliwość emocjonalna.

Na przykład bolesna troska z powodu innych ludzi może doprowadzić człowieka do utraty zdrowia. Denerwowanie się z powodu udręki i problemów własnych krewnych, dzieci, rodziców lub też innych ludzi może być większym cierpieniem, niż choroby cielesne.

Często już w młodym wieku dzieci cierpią moralnie z powodu złych nałogów rodziców, na przykład takich jak alkoholizm. Podobnie cierpią rodzice z powodu nieposłuszeństwa i grzesznego życia własnych dzieci. Samotność jest również bolesnym cierpieniem moralnym, szczególnie dla ludzi w starszym wieku, którzy boją się śmierci.

Ponieważ wiele cierpienia jest konsekwencją grzechu innych osób, a nawet poprzednich pokoleń tych osób, nie wszystko Bóg uzna, aby cofnąć. A to z powodu zatwardziałości i braku pokory owych członków rodziny z którymi dane cierpienie jest związane. Bóg jednak jest w stanie ukoić ból, wzmocnić, dodać siły do walki, udzieli mądrości i pocieszyć tak, że owy krzyż staje się lekki, a cierpienie staje się słodkie.
Tak, w cierpieniu ukryta jest mądrość Boża i słodycz. Prawdziwie szczęśliwy jest ten, komu Bóg tej mądrości udzieli i kto tej słodyczy posmakuje.
Oczywiście to tyczy się cierpienia osoby prawdziwie nawróconej, czyli pojednanej z Bogiem.

"Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie Moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo Moje jest słodkie, a Moje brzemię lekkie."
- Mateusz 11:28-30

Cierpienie jest przeznaczeniem każdego człowieka, bo tak dla zbawienia się cierpi jak i dla potępienia.


- Cierpienie duchowe
"Uważał bowiem za większe bogactwo znoszenie zniewag dla Chrystusa niż wszystkie skarby Egiptu, gdyż patrzył na zapłatę".
- Zydów 11:26
"Lepiej bowiem, żebyście cierpieli czyniąc dobro - jeśli tego chce wola Boża - niż za wyrządzanie zła".
- 1 Piotra 3:17
"Bo gdzie jest wiele mądrości, tam jest wiele zmartwienia; a kto pomnaża poznanie, ten pomnaża cierpienie".
- Ks. Kaznodzieja 1:18 lub (Koheleta-Eklezjastesa)

Każde cierpienie jest konsekwencją walki z panującym złem. Mowa tu o walce dobrem przeciw złu. Zgodnie z nauką Chrystusa:
"A Ja wam powiadam: Miłujcie nieprzyjaciół waszych, módlcie się za tych, którzy was prześladują."
- Mateusz 5:44
"Nikomu nie odpłacajcie złem za złe; przeciwnie, wszystkim ludziom dobrze czyńcie."
- Rzymian 12:17
"Powiedziałem wam to, żebyście we Mnie szukali ukojenia. Na świecie bęędziecie doznawać wiele ucisku, lecz nie traćcie ducha, gdyż Ja zwyciężyłem świat."
- Jan 16:33

Ten kto przegrywa cierpi w ciele, a ten co wygrywa cierpi duchowo. Prawo Boże jest doskonałe i cierpienie nie jest dane bez powodu. Ale w zależności od tego jakie człowiek przechodzi cierpienie i jak do niego podchodzi, to może mu przynieść albo ulgę, uzdrowienie i pokój ducha i radość życia wiecznego, albo jeszcze więcej cierpienia za życia i potępienie po śmierci.

Wiara odgrywa jeszcze dodatkową rolę.

Przeczytaj zagadnienie: "WIARA".

Cierpienie duchowe jest to krzyż Chrystusowy. A krzyżem Chrystusowym jest wprowadzanie nauk Chrystusowych w życie. Z powodu nauk, które głosi skazano Go na śmierć. Kto więc przyjmuje nauki jako wzór życia i jako "wąską drogę" do zbawienia, ten prawdziwie miłuje Chrystusa i podejmuje się walki z pokusą, przeciw ciału, przeciw światu i przeciw szatanowi, jak uczy św. Jan od Krzyża, tę walkę prowadzi każdy kto praktykuje życie ascetyczne. Asceza jest zaparciem się siebie.

"Rzekł Jezus do uczniów swoich: Jeźli kto chce iść za mną, niechajże samego siebie zaprze, a weźmie krzyż swój, i naśladuje mię! Bo kto by chciał duszę swoję zachować, straci ją; a kto by stracił duszę swoję dla mnie, znajdzie ją. Albowiem cóż pomoże człowiekowi, choćby wszystek świat pozyskał, a na duszy swojej szkodował? albo co za zamianę da człowiek za duszę swoję? Albowiem Syn człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego z Anioły swoimi, a tedy odda każdemu według uczynków jego"
- Mateusz 16:24:27
"Kto przyjmuje moje przykazania i jest im posłuszny, ten Mnie prawdziwie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, tego umiłuje Ojciec mój. Ja również będę go miłował i objawię mu siebie. Odezwał się wtedy Juda, ale nie Iskariota: Panie, co się to stało, że masz objawić się nam, a nie światu? Odpowiedział mu Jezus: Jeśli ktoś Mnie miłuje, zachowuje moją naukę. Dlatego Ojciec mój również go umiłuje; przyjdziemy do niego i będziemy w nim przebywać"
- Jan 14:21-23
"Nie wstydź się więc świadectwa o Panu naszym, ani mnie, więźnia jego, ale cierp wespół ze mną dla ewangelii, wsparty mocą Boga"
- 2 Tymoteusza 1:8
"Cierp wespół ze mną jako dobry żołnierz Chrystusa Jezusa. Żaden żołnierz nie daje się wplątać w sprawy doczesnego życia, aby się podobać temu, który go do wojska powołał. Bo nawet jeśli ktoś staje do zapasów, nie otrzymuje wieńca, jeżeli nie walczy prawidłowo"
- 2 Tymoteusza 2:3-5

Jeden z elementow cierpienia duchowego zaczyna się od wyrzutow sumienia, żalu za grzechy własne i od zrozumienia, że Chrystus cierpiał śmierć krzyżową właśnie za moje grzechy, ta świadomość jest bolesnym ciężarem.
Cierpienie to oczyszcza duszę i utwierdza w nawróceniu, jest więc cierpieniem zbawiennym.

P. Jezus wiedział, że niemożliwym jest dla człowieka o własnych siłach uwolnić się spod prawa pokusy, dlatego ofiarował swoje życie i swoją świętą Krew, aby każdy kto Go umiłuje i pójdzie w ślad Jego nauk, aby każdy otrzymał Ducha Świętego i wzmocniony Jego darem był w stanie uwolnić się, postanowieniem własnej woli spod prawa instynktu i prawa pokusy, aby wstąpić na drogę ascetyczną i osiągnąć uświęcenie, czyli "narodzenie z Ducha".

"Jednakże mówię wam prawdę: Pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel, Duch Święty nie przyjdzie do was. A jeżeli odejdę, poślę Go do was"
- Jan 16:7
"Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe"
- Jan 16:13

Chrystus wiedział, że bez pomocy Ducha Świętego nie jest możliwe zbawienie i narodzenie z Ducha. A nawet po odejściu, wiedział, że bardzo niewielu wstąpi na tą "wąską drogę" nawrócenia i pojednania z Bogiem, poprzez posłuszeństwo.

Dlatego cierpiał, a w przeddzień swej krzyżowej drogi, aż do krwi się pocił z cierpienia, a to dlatego, że z góry wiedział jak cierpieć będą ci, którzy przyjmą zaproszenie, poświęcą swe życie na szukanie Królestwa Bożego i za Nim pójdą, przyjmując krzyż Chrystusowy.

Człowiek nawrócony nie cierpi z powodu przekleństw i chorób cielesnych i psychicznych, ale cierpi z powodu grzechu panującego na świecie i z powodu nienawiści grzeszników wobec Boga jak również wobec ich samych, będąc prześladowani.

Gdyby Pan Jezus nie głosił prawdy i nie powiedział im co o nich wie, to pewnie nie prześladowaliby Go, ani by Go nie ukrzyżowano.
"Rzekł do nich Jezus: Gdyby Bóg był waszym ojcem, to i Mnie byście miłowali. Ja bowiem od Boga wyszedłem i przychodzę. Nie wyszedłem od siebie, lecz On Mnie posłał. Dlaczego nie rozumiecie mowy mojej? Bo nie możecie słuchać mojej nauki. Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa. A ponieważ Ja mówię prawdę, dlatego Mi nie wierzycie. Kto z was udowodni Mi grzech? Jeżeli prawdę mówię, dlaczego Mi nie wierzycie?"
- Jan 8:42-46

Ale ponieważ zidentyfikował synów diabelski, mówił prawdę o grzechu i o piekle, znienawidzili Go tak, że musieli Go zabić w najbardziej brutalny sposób jak mogli.
Ewangelia Chrystusa bowiem nawołuje do wsłuchiwania się w głos sumienia, głosi nie tylko to co dobre dla zbawienia, ale ujawnia to co złe i to co prowadzi do potępienia.
Ewangelia ujawnia fałszywe dobro i hipokryzje tych, którzy mieli nauczać prawa Bożego i drogi do zbawienia. I za to właśnie znienawidzili Chrystusa tak aby Go zabić.
Misją Chrystusa było ujawnienie fałszu i nauczanie prawdy, aby fałsz nie miał mocy nad tymi, którzy w naukach Chrystusa Pana szukają uwolnienia od fałszu i spod prawa śmierci.
"Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. Gdy którego z was syn prosi o chleb, czy jest taki, który poda mu kamień? Albo gdy prosi o rybę, czy poda mu węża? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec wasz, który jest w niebie, da to, co dobre, tym, którzy Go proszą"
- Mateusz 7:7-11

Kto prosi Boga o prawdę i całym sercem prawy szuka, ten otrzymuje i znajduje i tym kwalifikuję się jako godni uczestnictwa w Ofierze Krwi, cierpieniu i zmartwychwstaniu Chrystusowym.
"Ale szukajcie najpierw Królestwa Bożego i sprawiedliwości jego, a wszystko inne będzie wam dodane"
- Mateusz 6:33
Kto prawdziwie szuka Królestwa Bożego i sprawiedliwości jego, ten otrzyma uzdrowienie ciała, bo według słów Pana Jezusa, Ojciec, Który jest w Niebie daje dobre datki, tym którzy szukają pojednania i narodzenia z Ducha. Tym którzy szukają pojednania z Bogiem, im Bóg udziela to o cokolwiek proszą. Oni bowiem, mając ducha pokory nie proszą o rzeczy światowe, ale Duch który nimi kieruje prosi za nich według woli Bożej.
"Podobnie też i Duch przychodzi z pomocą naszej słabości. Nie wiemy bowiem, o co i jak należy się modlić, lecz [właśnie] sam Duch wstawia się za [nami) błaganiami, których nie można wyrazić słowem. Ten zaś, który przenika serca, wie, jakie jest pragnienie Ducha: [wie], że Bóg, tak jak chce, wstawia się za świętymi"
- Rzymian 8:26-27

Kto cierpi duchowo, ten ma udział w cierpieniu Chrystusowym. Cierpiał On bowiem nie tylko z powodu śmierci krzyżowej, ale ponad to większym cierpieniem było dla Niego bolesna świadomość grzechu. Szczególnie wiedząc, że wiele ludzi pragnęło zbawienia, ale nie było, kto by ich pouczył o zbawieniu.
"I obchodził Jezus wszystkie miasta i wioski, nauczał w ich synagogach i zwiastował ewangelię o Królestwie, i uzdrawiał wszelką chorobę i wszelką niemoc. A widząc lud, użalił się nad nim, gdyż był utrudzony i opuszczony jak owce, które nie mają pasterza. Wtedy rzekł uczniom swoim: Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, aby wyprawił robotników na żniwo swoje."
-Jan 9:36-38
"A gdy spożyli śniadanie, rzekł Jezus do Szymona Piotra: Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci? Odpowiedział Mu: Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego: Paś baranki moje. I znowu, po raz drugi, powiedział do niego: Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie? Odparł Mu: Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego: Paś owce moje. Powiedział mu po raz trzeci: Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie? Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: Czy kochasz Mnie? I rzekł do Niego: Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego Jezus: Paś owce moje."
- Jan 21:15-17

- Radość
W biblii jest bezmiar dowodów na to, że grzech powoduje choroby i cierpienie tak fizyczne jak psychiczne, a posłuszeństwo przynosi radość i pokój dla duszy. Radość duchowa jest darem Bożym i nagrodą za posłuszeństwo.

Radości doczesne, cielesne i światowe prowadzą do grzechu, a grzech do cierpienia, tak więc szatan nie odbiera ludziom radości cielesnych i światowych, bo w nich jest właśnie jego sukces w zdobywaniu dusz na służbę grzechu.

Każdy człowiek ma chwile radosne i chwile cierpienia, Człowiek cielesny ma swoje radości i swoje cierpienia, tak też człowiek duchowy. Jednak jest wielka różnica pomiędzy radością światową i radością duchową jak również cierpieniem człowieka cielesnego, a człowieka duchowego.

Człowiek cielesny cierpi fizycznie, moralnie lub psychicznie i to cierpienie jest beznadziejne, nie rozumie dlaczego musi cierpieć i jak się od tego cierpienia uwolnić.
Człowiek duchowy cierpi z powodu niesprawiedliwości i z powodu władzy szatana nad ludźmi cielesnymi, on jednak rozumie dlaczego cierpi i ma nadzieję w zbawieniu, wie, że należy do Boga i cierpienie jego zakończy się radością, jeszcze tu na ziemi, ale przede wszystkim po śmierci w życiu wiecznym.

Podobnie radość światowa, nie trwa długo i często kończy się płaczem. Nie ma w niej ani nadziei, ani pokoju. Natomiast radość duchowa jest pełna nadziei i nawet w chwilach cierpienia nie opuszcza człowieka, ale napełnia pokojem i bezpieczeństwem.

A tajemnicą pokoju wewnętrznego jest ta, że człowiek duchowy uwolnił się od pożądliwości i namiętności światowych i cielesnych, cieszy się tym co ma, a nawet jak nic nie ma to dalej się cieszy, ufając Bogu wie, że Bóg go w potrzebach nie opuści Radość duchową obiecuje Pan Jezus tym którzy przyjmą Jego nauki i przykazania mówiąc:
"To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna".
- Jan 15:11
"Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, że będziecie płakać i zawodzić, a świat się będzie weselił, będziecie się smucić, ale smutek wasz w radość się obróci". - Jan 16:20
"Także i wy teraz doznajecie smutku. Znowu jednak was zobaczę, i rozraduje się serce wasze, a radości waszej nikt wam nie zdoła odebrać". - Jan 16:22

Smutek zbawienny, czyli cierpienie duchowe, zamieni się w radość. Bez wątpienie szatan powoduje cierpienie. Grzesznik cierpi w ciele dlatego, że słucha i wykonuje pokusę, a sprawiedliwy cierpi w duchu, dlatego, że walczy z pokusą i wygrywa, ale z powodu walki cierpi.
Dlatego powiedział Pan Jezus:

"Błogosławieni ubodzy duchem albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem będą pocieszeni.
Błogosławieni cisi, albowiem odziedziczą ziemię.
Błogosławieni, którzy cierpią głód i odczuwają pragnienie sprawiedliwości, albowiem będą nasyceni.
Błogosławieni miłosierni albowiem dostąpią miłosierdzia.
Błogosławieni czystego serca, albowiem zobaczą Boga.
Błogosławieni, którzy zabiegają o pokój, albowiem będą nazwani synami Boga.
Błogosławieni, którzy znoszą prześladowania dla sprawiedliwości, do nich bowiem należy królestwo niebieskie".
- Mateusz 5:3-10

Ubodzy w duchu są ci którzy posłuszeństwem i pokorą wobec Boga walczą z pokusą. I ci którzy płaczą z powodu grzechów i grzeszników obrażających Boga. I ci którzy łakną i pragną sprawiedliwości, bo cierpią z powodu przekleństwa panującego na świecie. Błogosławieni są ci którzy czynią miłosierdzie, czyli okazują dobroć tym, którzy na dobroć nie zasługują.

Jednym słowem błogosławieni są wszyscy ci, którzy cierpią duchowo, bo cierpienie ich zamieni się w radość życia wiecznego.


- Cierpienie psychiczne.
Są to choroby umysłowe i zaburzenia duszy. Psychiką człowieka jest jego sprawność lub niesprawność w funkcjach zmysłowo-umysłowych. Zmysły i umysł to nie to samo. Zmysłami są: wzrok, słuch, smak, węch i dotyk włącznie z wrażliwością na ból, temperaturę i rozkosze cielesne. Zmysły są więc funkcjami ciała. Umysł, czyli rozum jest funkcją duszy człowieka obok pamięci, wyobraźni, emocji i woli.
Chorobą psychiczną są zaburzenia zmysłowo-umysłowe.

Pan Jezus wypędzał z ludzi złe duchy, właśnie z ludzi psychiczne chorych. Na chorobę zmysłową, mówi się potocznie, że jest to pomieszanie zmysłów i rzeczywiście tak jest. Zmysły mieszają się z funkcjami duszy co powoduje, że człowiek ma halucynacje schizofreniczne.

Pomieszanie zmysłów polega na tym, że w mózgu rozum traci orientację w odróżnieniu tego co pochodzi z wyobraźni z tym co pochodzi ze zmysłów wzroku lub słuchu. W efekcie końcowym mózg odbiera obrazy z wyobraźni drogą zmysłów wzroku i / lub słuchu. Dla tej osoby te obrazy z wyobraźni są rozumiane jako obrazy z rzeczywistości. To są tak zwane halucynacje. Taka osoba więc reaguje i postępuje według tych urojeń wyobraźni tak jakby one były rzeczywistością. I dla obserwatora zachowanie tej osoby jest nie normalne.

Takie pomieszanie zmysłowo-umysłowe w terminologii medycznej to schizofrenia.
Osoba taka potrzebuje pomocy innych ludzi w zrozumieniu swoich stanów jak również potrzebuje leków jako substancji regulującej nadmierną aktywność wyobraźni, w której dokonują się owe halucynacje.

- Sny.
Sny dokonują się w wyobraźni i w podświadomości podczas gdy człowiek śpi i jego świadomość jest wyłączona, czyli w spoczynku. Po przebudzeniu osoba natychmiast uświadamia sobie rzeczywistość i szybko stwierdza, że miała sen.

- Sny na jawie.
Jest to produkt wyobraźni działającej w podobny sposób jak podczas snu, ale na jawie.
Sny we śnie lub na jawie podobne są w swoim efekcie do halucynacji, ale z tą różnicą, że nie ma w nich zaburzeń zmysłowych.
Sny na jawie różnią się od halucynacji tym, że człowiek jest w stanie je odróżnić od rzeczywistości. Osoba mająca sny na jawie odizolowuje się od rzeczywistości i popada w trans nadmiernie aktywnej wyobraźni i można powiedzieć, że halucynuje. Ale z tą różnicą, że jest w stanie uświadomić sobie, to co pochodzi z wyobraźni a co z rzeczywistości. Sny na jawie dokonują się w prawdzie w podświadomości, ale rozum jest w stanie powrócić do świadomości.
Na ogół taka osoba jest w stanie regulować te stany i jeśli chce może ich unikać bez niczyjej pomocy.

Ludzie którzy przechodzą trudny okres życia, szczególnie w wieku dziecięcym popadają w sny na jawie i często jest to forma ucieczki od rzeczywistości, często również jest dla nich samo-terapią psychiczną.
Im jednak bardziej sny na jawie odbiegają od rzeczywistości, tym bardziej mogą się zakwalifikować jako zaburzenie psychiczne.

- Marzenia.
Jest to zdrowa forma snów na jawie, czyli marzycielstwo, które dokonuje się w wyobraźni podczas pełnej świadomości rozumu. Marzyciel zdaje sobie z tego sprawę, że się wyłącza z rzeczywistości i wkracza w świat marzeń, może więc swobodnie snuć marzenia i kontrolować to co robi i tak to robić, że nie ma konfliktu z rzeczywistością. Może również wybierać sobie temat marzenia i regulować jego przebieg.
Marzenia często są ucieczką od trudnej rzeczywistości. Czasami wyrabia sobie błędne opinie i snuje nierealne plany, które nie zawierają wiele mądrości i nie zawsze są logiczne, ale taki człowiek nie cierpi na zaburzenia psychiczne.

Zaburzenia psychiczne dokonują się w podświadomości. Wyobraźnia odłącza się od rzeczywistości, czyli rozumu i od świadomości i człowiek nie zdaje sobie sprawy z tego co się z nim dzieje.

Rozum, wola, pamięć, wyobraźnia i emocje składają się na duszę człowieka. Natomiast wszystkie zmysły: wzrok, smak, słuch, węch i dotyk są zmysłami cielesnymi.

U zdrowego człowieka rozum jest w stanie kontrolować w sferze świadomości wszystkie funkcje duszy i zmysły cielesne i według nich wraz z wolą podejmować decyzje dla sprawnego funkcjonowania.


- Głupota.
Głupota nie należy do żadnego rodzaju zaburzeń psychicznych, ale jest po prostu niskim poziomem zdrowego rozsądku, lub jej brakiem. Brak umiejętności kalkulowania i przewidywania konsekwencji prowadzi do wielu błędów co jest właśnie głupoty. Nie należy jednak mylić głopoty z nauwnością. Głupocie na ogół towarzyszy ingoracja i lenistwo, brak zainteresowania i brak samodyscypliny.


- Naiwność.
Jest to również niskim poziomem przewidywania, ale przy dobrych chęciach. Naiwność towarzyszy najczęściej nadmiernemu zaufaniu, zainteresowania i samodyscyplina, ale przy tym całkowity brak umiejętności wyciągania wniosków i konsekwencji. Osoba naiwna potrzebuje lidera i chętnie daje się kierować. W wypadku jak nie ma lidera jest zagubiona i niezdecydowana, daję się łatwo wykorzystać i oszukać z czego jednak nie zawsze zdaje sobie sprawę. Naiwność jest charakterystyczna dla dzieci z tego powodu, że nie mają one doświadczenia. W miarę zdobywania doświadczenia naiwność zanika. Są jednak dorośli u których naiwność jest na poziomie dziecka.


- Zaburzenia wyobraźni.
U człowieka psychicznie chorego dokonują sie różnego rodzaju zaburzenia w oderwaniu od świadomości, a polegają one na tym, że wyobraźnia miesza się ze zmysłami słuchu lub wzroku i człowiek widzi to co wyobraźnia mu pokazuje lub słyszy głosy, ale one pochodzą z wyobraźni i człowiek reaguje na nie tak jakby one były na jawie.

A ponieważ wyobraźnia w sferze podświadomości może produkować niestworzone historie, podobnie jak podczas snu, to człowiek chory zmysłowo widzi i słyszy rzeczy niestworzone, a rozum który działa tylko w sferze świadomości nie może tego kontrolować i człowiek postępuje według tego co się w jego podświadomości dzieje i to ujawnia jego chorobę, bo zachowuje się nienormalnie.

Wyobraźnia daje mu pomysły do postępowania, lub nawet słyszy głosy mówiące mu, aby tak albo inaczej postępował, co w rezultacie sprzeczne jest z rzeczywistością i ze zdrowym rozsądkiem, i człowiek jest uznany za wariata.

- Choroba psychiczna to zły duch.
Choroby psychiczne i różnego rodzaju nałogi są tak samo dziedziczne jak choroby rakowe i inne choroby organów wewnętrznych. Według zapowiedzi Boga spadają one na synów i córki do trzeciego i czwartego pokolenia.

Pod tym prawem Bóg dopuszcza aby szatan dotykał człowieka i czynił w nim zmiany powodujące cierpienie. Szatan ma moc rozrególować funkcje duszy powodując tym choroby psychiczne, jak również jest w stanie zaszczepić w człowieku chorobo-twórcze komórki przeróżnego rodzaju, które zakodowane są w genach i przekazywane z pokolenia na pokolenie, do trzeciego i czwartego pokolenia. To są właśnie przekleństwa dziedziczne.

Ale według tego samego prawa zakodowanie są błogosławieństwa dziedziczne, w sferze ciała jako protekcja przed chorobami, ale co jest o wiele ważniejsze, w sferzw ducha człowieczego i sumienia błogosławieństwem jest mądrość Boża, dzięki której człowiek radzi sobie w życiu, wie jak unikać grzechu i wszelkiego rodzaju kłopotów, ale co ważniejsze mądrość Boża objawia drogę do zbawienia i prowadzi do życia wiecznego.

Dobrą nowiną jest nie tylko zbawienie duszy, ale również to, że kto szuka zbawienia, ten dodatkowo odnajdzie protekcję i będzie uwolniony od wszystkich chorób i przekleństw dziedzicznych.

"Przeszedł Pan przed jego oczyma i wołał: Jahwe, Jahwe, Bóg miłosierny i litościwy, cierpliwy, bogaty w łaskę i wierność, zachowujący swą łaskę w tysiączne pokolenia, przebaczający niegodziwość, niewierność, grzech, lecz nie pozostawiający go bez ukarania, ale zsyłający kary za niegodziwość ojców na synów i wnuków aż do trzeciego i czwartego pokolenia."
- Ks. Wyjścia 34:6-7
- Ks. Liczb 14:18
- Ks. Pow. Prawa 5:9-10


- Choroba, uzdrowienie, wiara, zbawienie.
W zależności od wiary i usposobienia zależy to czy i jak człowiek choruje na choroby organów wewnętrznych. Wiara sama w sobie ma moc uwolnienia od choroby, ale nie szukając pojednania z Bogiem wiara nie zapewni całkowitego zdrowia ani zbawienia.

Jeżeli Pan Jezus powiedział "wszystko będzie wam dodane". to niewątpliwie do wszystkiego zalicza się uzdrowienie z chorób. Zyjąc w pośród ludzi sam uzdrawiał każdego w nadziei, że pójdą za Nim w poszukiwaniu Królestwa Bożego.
"Szukajcie najpierw Królestwa Bożego i sprawiedliwości jego, a wszystko będzie wam dodane."
- Mateusz 6:23
"Jeśli więc wy, choć jesteście złymi, umiecie dobre datki dawać swoim dzieciom, jakże daleko więcej Ojciec wasz Który jest w Niebiosach, da rzeczy dobre tym, którzy Go proszą?."
- Mateusz 7:11

Trzeba zatem nie tylko prosić, ale i szukać zbawienia, bo kto nie szuka zbawienia, czyli pojednania z Bogiem, temu Bóg nie udziela dobrych rzeczy. Skoro więc uzdrowienie i "dobre datki" dane są tym co szukają pojednania z Bogiem, do nich niewątpliwie zaliczają się uzdrowienia.

Siłą rzeczy zło, a między innymi choroby należy do tych którzy nie szukają pojednania z Bogiem.


- Modlitwa i prawo Boże.
"Proście, a będzie wam dane" - powiedział Zbawiciel, ale On powiedział również: Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.
Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo1 będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich! Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, wpierw zanim Go poprosicie"
- Mateusz 6:5-8

Bóg zna nasze postępowanie i nasze potrzeby, bierze pod uwagę nasze prośby, ale udziela nam według sprawiedliwości prawa. Prawo Boże porównać można do systemu komputerowego, w którym wszystko jest zakodowane. Tak jest w prawie Bożym zakodowana każda nasza potrzeba według posłuszeństwa przykazaniom.

Modlitwa więc nie wystarczy, ale konieczna jest całkowita dedykacja duszy w poszukiwaniu zbawienia i całkowita rezygnacja z takiego stylu życia w którym pokusa i grzech rządzi duszą. Życie doczesne i radości tego świata wypełnione są mądrością światową według pożądliwości ciała, a te niechybnie wiodą do grzechu, potępienie i śmierci.
"Prosicie, ale nie otrzymujecie, bo źle prosicie, abyście to na pożądliwości wasze zużyli."
- Jakuba 4:3

Jeśli więc człowiek pragnie wyzdrowieć, aby cieszyć się życiem doczesnym, które jest pod prawem pokusy i pełne grzechu, uzdrowienie nie będzie mu dane. Trzeba aby człowiek prosił o uzdrowienie, aby resztę zdrowego życia poświęcić na "poszukiwanie Królestwa Bożego i sprawiedliwości jego."

Skoro stwierdziliśmy, że grzech jest niewątpliwie powodem wszystkich chorób i choroby w przeważającej mierze powodują śmierć. Bo wszystko jest w ręku Boga, a On takie ustanowił prawo, że na koniec od nas zależy, co prawo Boże ma dla nas przygotowane i dlaczego. Prawo Boże bowiem ustanowione zostało nie tylko ze względu na ludzi, ale ze względu na aniołów, którzy stworzeni byli przed nami, a nas Bóg stworzył z ich powodu.

Wiemy z Biblii, że Bóg tworzył ziemię i wszystko z ziemią związane przez sześć dni, a dnia siódmego odpoczął, uznawszy że wszystko było stworzone doskonale. Tak więc Bóg już więcej nic nie tworzył, ale wszystko co ma jeszcze nastąpić, zakodował w planie i w prawie Bożym. Tak, że nawet to co nastąpi po końcu świata jest już stworzone, ale jeszcze się nie dokonało. Dlatego Bóg zapowiada poprzez proroctwa co przyszłość przyniesie.

Ale na razie odbywają się walki o tą przyszłość w Niebie. Wszyscy ludzie biorą udział w tej walce. Problem w tym, że większość ludzi jest tak obojętna na mądrość Bożą, że przegrywa tą walkę, tracąc duszę na zatracenie. Bo szatan tak opętał większość ludzi, że ani nie chcą walczyć ani nie wiedzą, że powinni. Ale oddając się grzechowi, automatycznie oddali się na służbę szatanowi i do niego należą na wieki.
"Czyż nie wiecie, że jeśli oddajecie samych siebie jako niewolników pod posłuszeństwo, jesteście niewolnikami tego, komu dajecie posłuch: bądź niewolnikami grzechu, co wiedzie do śmierci, bądź posłuszeństwa, co wiedzie do sprawiedliwości?".
- Rzymian 6:16
Oto ostrzeżenie co do spożywania Eucharystii w stanie grzechu nieodpokutowanego.
"Niech przeto człowiek baczy na siebie samego, spożywając ten Chleb i pijąc z tego Kielicha. Kto bowiem spożywa i pije nie zważając na Ciało [Pańskie], wyrok sobie spożywa i pije. Dlatego to właśnie wielu wśród was słabych i chorych i wielu też pomarło. ".
- 1 Kor.11:28-32
Ponieważ było powszechnie wiadome w Izraelu, że choroby są konsekwencją grzechu, zapytano Pana Jezusa o powód ślepoty pewnego człowieka:
"Odpowiedział Jezus: Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, lecz aby się na nim objawiły dzieła Boże".
- Jan 9:3
ślepota tego człowieka była wyjątkiem, tak jak narodziny samego Chrystusa, dla wypełnienia planu Bożego, podobnie i Judasz Iszkariota narodził się dla wypełnienia Planu Bożego
"Jak długo z nimi byłem, zachowywałem ich mocą Twojego imienia, które Mi dałeś. Troszczyłem się o to, by nikt z nich nie zginął prócz syna zatracenia, przez którego wypełniło się Pismo"
- Jan 17:12
Judasz narodził się tylko po to, aby zdradzić Chrystusa Pana tak też będzie z antychrystem, który tak jak Judasz narodzi się dla wypełnienia proroctw.
Choroby i śmierć Lazarusa nie była spowodowana grzechem, ale też była planem Bożym dla uwielbienia misji Chrystusa
"A usłyszawszy to Jezus, rzekł: Ta choroba nie jest na śmierć, lecz na chwałę Bożą, aby Syn Boży był przez nią uwielbiony?
- Jan 11:4

Poza tymi wyjątkami wszystkie choroby i cierpienia są konsekwencją grzechu, według prawa Bożego ustanowionego od założenia świata.
"Jeśli twe oko prawe jest ci okazją do grzechu, wyłup je i rzuć daleko od siebie; lepiej jest bowiem stracić jeden z członków ciała, niż być wtrąconym z całym ciałem do piekła"
- Mateusz 5:29

Tymi słowami Pan Jezus ukazuje, że grzech prowadzi na zatracenie. Nie chodzi tu o odcinanie członków ciała, ale o odcinanie się od grzechu, bo łatwiej jest zerwać z grzechem, niż odciąć rękę. A nawet jeśli trudno jest zerwać z grzechem, to nie zwalnia człowieka z walki, ani nie usprawiedliwia. Kto chce być zbawiony, musi się od grzechu i od mocy szatana uwolnić za wszelką cenę.

Pan Jezus wypędzał złe duchy, czyli złych aniołów z ludzi chorych na padaczkę i chorych psychicznie, dlatego, że właśnie źli aniołowie mają moc i prawo powodowania chorób.

Kto chce się prawdziwie uwolnić z chorób, uwolnić siebie i swoje potomstwo z chorób i przekleństw dziedzicznych, musi się prawdziwie nawrócić. Prawdziwe nawrócenie prawdziwie uwalnia od wszelkich przekleństw nałogowych lub chorobowych, czy to fizycznych, czy też psychcznych.
O to właśnie modlił si ę Jezus mówiąc:
"Nie proszę Cię, żebyś ich zabrał z tego świata, lecz abyś ich ustrzegł od złego. Oni nie przynależą do świata, podobnie jak i Ja nie jestem ze świata. Uświęć ich w prawdzie. Słowo Twoje jest prawdą. Posłałem ich na świat, tak jak Ty Mnie posłałeś na świat. Za nich Ja sam siebie składam w ofierze, aby i oni zostali uświęceni w prawdzie. Proszę nie tylko za nimi, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu uwierzą we Mnie"
- Jan 17:15-20

Kto przyjmuje nauki Chrystusa, ten Go prawdziwie miłuje, ten staje się prawdziwym uczniem i ta modlitwa Jezusa staje się protekcją przed chorobami i przekleństwami złych duchów. Tak jak złe duchy nie miały prawa nękać Jezusa chorobami, tak i uczniów Jego.
Jednej rzeczy jednak nie obiecał, a jest nią nienawiść świata i grzeszników i to też zapowiedział ostrzegając:
"Pamiętajcie na słowo, które do was powiedziałem: Sługa nie jest większy od swego pana. Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować. Jeżeli moje słowo zachowali, to i wasze zachowywać będą."
- Jan 15:20

Kto jednak, będąc grzesznikiem, obarczonym chorobami, nawraca się w późnym wieku życia i choroby tak jego organizm osłabiły, lub chorując na ciężką chorobę człowiek się nawraca, to sam siebie doprowadzając to stanu wyczerpania. Możliwym jest, że taki człowiek umrze z powodu tej choroby, ale zostanie nawrócony w ostatniej chwili.

Sw. Paweł mówi, że nagroda dla wiernych Bogu, ale również ostrzega, że nie tylko sąd Boży i potępienie, ale ucisk poprzez przekleństwa, choroby i utrapienia spotkają wszystkich grzeszników odrzucających nawrócenie:

"Tak więc wskutek twojej zatwardziałości i nie skruszonego serca gotujesz sobie gniew na dzień gniewu i objawienia sprawiedliwego sądu Boga, który odda każdemu według jego uczynków; tym, którzy przez wytrwałość w czynieniu dobra szukają chwały, czci i nieśmiertelności - życie wieczne, tym zaś, którzy są oporni i nie poddają się prawdzie, lecz ulegają nieprawości - nieprzejednane zagniewanie. Ucisk i utrapienie spotka każdego człowieka, który dopuszcza się zła - Żyda naprzód, a potem i Greka"
- Do Rzymian 2:5-9

I w samej rzeczy, po upływie dwóch tysięcy lat wiemy ile się naród żydowski nacierpiał. Podobnie poganie, a nawet tak zwani chrześcijanie, którzy niby ochrzczeni, ale nie przyjmujący nauk Chrystusa taż cierpią ucisk cierpienia, czy to fizycznego, moralnego, czy też psychicznego. Nawet ci, którzy przyjęli Ewangelię, zanim się nawrócili byli grzesznikami cierpiącymi z powodu zła panującego na świecie.

Świat został stworzony, aby się odegrała walka między dobrem a złem, według doskonałego prawa Bożego, dlatego sprawiedliwym jest tak zawiść jak i miłosierdzie.
Życie na ziemi, to walk o to gdzie człowiek wyląduje po śmierci i wszyscy walczą, ale smutną prawdą jest to, że większość ludzi tę walkę przegrywa. Tak jak mówi, dobrze znane przysłowie, że "życie to taka gra, jednemu zabierze a drugiemu da".
Ludzie niestety nie rozumieją zasad tej gry, że w życiu doczesnym rozgrywa się walka o przeznaczenie na życie wieczne. Tą walkę nie jest tak trudno wygrać, bo Bóg sam wzmacnia i broni tego, kto Jego pomocy prawdziwie szuka, poprzez zachowywanie zasad gry, które ujęte są w przykazaniach Bożych. Kto zachowuje przykazania, ten wygrywa.
Sprawiedliwość Boża polega na tym, że każdy człowiek ma jednakowy dostęp do zawiści jak i do miłosierdzia. A wszystko zależy od tego czy człowiek uzna prawo Boże w posłuszeństwie lub wybierze bunt, jako sprzeciw wobec przykazań i łamać będzie prawo Boże.

Kto uzna prawo Boże, ten ma udział w miłosierdziu i błogosławieństwach Boga, a kto odrzuca prawo Boże, ten ma udział w zawiści prawa Bożego, gdzie panuje przekleństwo i wszelkie cierpienie fizyczne, moralne lub psychiczne.
Z wyjątkiem cierpienia duchowego, każde cierpienie związane z życiem doczesnym jest konsekwencją grzechu, tak własnego jak i grzechu poprzednich pokoleń w rodzinie, spada ono jako przekleństwo zapowiedziane przez Boga, bo jest ono zakodowane w prawie pomiędzy aniołami i światem doczesnym wraz z ludźmi.
Przekleństwo nie dotyczy tylko zdrowia i pomyślności życia ludzkiego, ale pod przekleństwo podlega wszystko co stworzone i potrzebne do życia, ziemia, woda, powietrze, ozon i cała przyroda. A także okoliczności życiowe.

Ludziom szukającym pojednania z Bogiem, okoliczności życiowe układają się według błogosławieństw, a temu kto buntuje się i nie dba o prawa Boże, temu okoliczności układają się według przekleństwa i człowiek ma tak zwanego pecha, a nawet jak ma czasami szczęście, to tylko po to, aby mając wszystkiego pod dostatkiem utwierdził się w grzechu i w inny sposób na tym ucierpiał. Pech, biblijnie mówiąc jest przekleństwem, które spotyka często bardzo bogatych ludzi.

Nieposłuszeństwo wobec Boga sprowadza prawo przekleństwa i ciemności. Każdy człowiek jest jednak w stanie posłuszeństwem dostąpić przebaczenia, pozyskać błogosławieństwa Boże i mieć udział w światłości, czyli w mądrości Bożej i odnaleźć drogę do życia wiecznego, albo nieposłuszeństwem mieć udział w ciemnościach niewiedzy i być ofiarą przekleństwa.

Niezgłębione są tajemnice prawa Bożego co do błogosławieństw i przekleństw. Nie mamy pełnego zrozumienia co do Prawa i sprawiedliwości Bożej, ale o to właśnie chodzi, Bóg w ten sposób sprawdza wiarę człowieka, pokorę, ufność i posłuszeństwo. Gdyby człowiek miał pełne zrozumienie, nie byłoby już miejsca dla wiary. Człowiek byłby w stanie manipulować Prawem Bożym według swojej woli, byłby w stanie pobierać sobie błogosławieństwa i być w stanie odrzucać przekleństwa.
Nie rozumiejąc jednak na czym polega Prawo Boże, człowiek jest bezsilny, a moc i autorytet nad Prawem zarezerwowana jest wyłącznie dla Boga. Człowiek pokornym lub pysznym stanem swego serca, skarbi sobie dobro, lub zło jako konsekwencję swej motywacji.
Dzięki więc brakowi zrozumienia, Prawo działa według woli Bożej, którego objawy i konsekwencje są jawne i nie do podważenia, że Bóg dopuszcza przekleństwo pomimo, że pragnie błogosławić.


- Bieda a bogactwo.
Bieda może być błogosławieństwem jak również przekleństwem. Wszystko zależy od wiary, od miłości Boga i Prawdy, jak również od tego jak człowiek podchodzi do swego losu. Nic nie dzieje się bez przyczyny i wszystko co człowieka spotyka jest konsekwencją czegoś. Każda sytuacja ma kilka wyjść, a jedną z nich jest "wąska droga". Bóg jest Bogiem wszechmogącym i jest w stanie błogosławić każdą sytuację i wszystko obrócić ku dobremu. Od postawy człowieka wobec Boga zależy jak potoczą się dalsze jego losy.

"Wiemy też, że Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra, z tymi, którzy są powołani według [Jego] zamiaru."
- Rzymian 8:28

Bogactwo światowe może być jeszcze gorszym przekleństwem niż bieda.
Błogosławieństwo Boże nie polega na bogactwach tego świata, ale na zaspokojeniu potrzeb człowieka i daje miłość, pokuj i przedewszystkim mądrość Bożą, która jest protekcją przed złem i konsekwencjami zła.



"A ZA WSZYSTKICH UMARL CHRYSTUS PO TO, ABY CI, CO ŻYJA, JUŻ NIE ŻYLI DLA SIEBIE, LECZ DLA TEGO, KTÓRY ZA NICH UMARŁ I ZMARTWYCHWSTAŁ..., JEŻELI WIĘC KTOŚ POZOSTAJE W CHRYSTUSIE, JEST NOWYM STWORZENIEM. TO CO DAWNE PRZEMINEŁO, A OTO WSZYSTKO STAŁO SIĘ NOWE. WSZYSTKO ZAŚ TO POCHODZI OD BOGA, KTÓRY POJEDMNAŁ NAS Z SOBĄ PRZEZ CHRYSTUSA I ZLECIŁ NAM POSŁUGĘ JEDNANIA. ALBOWIEM W CHRYSTUSIE BÓG ZJEDNAŁ ZE SOBĄ ŚWIAT, NIE POCZYTUJĄC LUDZIOM ICH GRZECHÓW, NAM ZAŚ PRZEKAZAŁ SŁOWA JEDNANIA. TAK WIĘC W IMIENIU CHRYSTUSA SPEŁNIAMY POSŁANNICTWO JAKOBY BOGA SAMEGO, KTÓRY PRZEZ NAS UDZIELA NAPOMNIEŃ
W IMIE CHRYSTUSA PROSIMY: POJEDNAJCIE SIĘ Z BOGIEM. "- 2.Koryntian 5:15-20

2003 - 2005