Wszyscy wierzymy w Chrystusa, ale kto z nas zna, rozumie i przestrzega Jego nauki, tak aby byc zbawionym?

Narodzenie z Ducha Świętego

Strona Główna

Zagadnienia Wiary:

Krolestwo Boźe
Św. Jan od Krzyźa
Dusza Człowieka
Duch Człowieka - "Serce"
Wiara
Misja Pana Jezusa
Czy możliwe było zbawienie przd Chrystusem?
Prawo Boże
Misja Pana Jezusa
Dlaczego Pan Jezus musiał się narodzić?
Dlaczego Pan Jezus musiał cierpieć i umrzeć?
Nowe przymierze obejmuje Nowy i Stary Testament
Pan Jezus Barankiem Bożym
Rola Kościoła
Narodzenie z Ducha
Utracony duch żywota
Instznkt zwierzęcy
Instznkt, Dusza i sumienie Człowieka
Pożądliwość
Proces dijrzewania ciała i duszy - życie według ciała
Depresja
Proces narodzenia z Ducha, życie według Ducha
Duch Święty - Napełnienie
Ascetyzm - Celibat
Życie ascetyczne
Sumienie
Miłość
Dobro, Zło i Sprawiedliwość
Cierpienie
Katolicyzm a Protentantyzm
Aniołowie - Piekło
Przysłowia I Rady
Pokora, modlitwa, walki duchowe
Wołanie Duszy do Boga Ps.119
Błogosławieństwo i przekleństwo
Opętanie egzorcyzm
Cuda
Uzdrowienia, głosiciele cudńw
Laska Mojżesza

Rozważania Biblijne

Moje spojrzenie na Zagadnienia Wiary.



1. CUDA


2. NAUCZYCIELE I PROROCY - UZDROWICIELE I GŁOSICIELE CUDÓW
3. LASKA MOJŻESZA


Co to są cuda i na czym one polegają?
Cud jest to interwencja mocy nadprzyrodzonej w rzecz doczesną i materialną.

W biblii mamy wiele przykładów i dowodów na to, że Bóg dokonuje cuda, aby zaświadczyć o swej wszechmocy i aby ratować człowieka.
Ale ponieważ Bóg stworzył człowieka na swoje podobieństwo udzielił mu również dar wiary w której zakodował podobieństwo swej mocy czynienia cudów.

Mamy więc w Biblii opisane przykłady cudów dokonanych przez Boga i przez ludzi. Ale nie ma mowy o tym, aby cuda mogły być dokonywane w jakikolwiek inny sposób. Czyli aby cudów dokonywały poza Bogiem lub człowiekiem inne siły pozaziemskie bez udziału woli i wiary człowieka. Co twierdzą niektóre pogańskie religie, a nawet odłamy i sekty chrześcijańskie.

A więc we wierze człowieka zakodowana jest moc cudotwórczą, którą człowiek zawsze powinien oddawać Bogu cześć i chwałę, bo od Niego tę moc otrzymał. Ponieważ jednak Pan Bóg dał człowiekowi również wolną wolę, nie zastrzegł sobie, ale od woli człowieka uzależnił to czy człowiek sobie przypisze chwałę czynienia cudów, czy też tę chwałę przypisze innym mocom, które nie są Bogiem.

Aby jednak człowiek znał granice oczekiwań Boga, dał Bóg przy tym przykazanie:
"Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie"
Co odnosi się do chwały i czci, której nie wolno człowiekowi oddawać nikomu oprócz Niego i obok Niego. To, między innymi ściśle odnosi się do chwały czynienia cudów. Bóg jest Twórcą darów i wszelkiej umiejętności jaką człowiek posiada i wszystkimi swymi umiejętnościami człowiek powinien wielbić Boga i tylko Jemu służyć.

Tak więc co do cudotwórczej mocy wiary, tylko w Imię Boga godzi się korzystać z tego daru i Bogu dziękować za cuda i cudowne uzdrowienia.
Ludzie jednak nie zawsze to czynili, bo już od najdawniejszych czasów do dnia dzisiejszego oddają, lub przypisują chwałę za moc czynienia cudów i uzdrowień sobie samym, czyli ludzie ludziom, albo też innym mocom nadprzyrodzonym, które nie są Bogiem.

Tego rodzaju praktyk dopuszczali się poganie, korzystając z daru Bożego oddawali chwałę innym bogom pogańskim, czy to jeszcze we wczesnej starożytności, w mitologii greckiej, czy też w dzisiejszych sektach i odłamach Chrześcijańskich, jak również w przyszłości dopuszczać się będą fałszywi prorocy zapowiadani przez Pana Jezusa w Ewangelii.

Pierwszym świadectwem w Biblii na temat cudów, czytamy w Ks. Wyjścia rozdziały 4-10 Starego Testamentu. Kiedy to Pan Bóg czynił najpierw cuda na świadectwo Mojżeszowi nakazując jemu, aby wyprowadził lud Izraelski z niewoli egipskiej. Na początku wiara Mojżesza też nie była silna dopóki sam Bóg nie wzmocnił jej. Mojżesz bowiem miał słabą wiarę, jak czytamy w Ks. Wyjścia w rozdziale 4-tym do chwili aż Bóg uczynił cuda dla jej wzrostu i wzmocnienia. Czyli Bóg musiał dać Mojżeszowi powód do silnej wiary. Inaczej mówiąc pomnożyć i wzmocnić wiarę Mojżesza:

"Mojżesz odpowiedział: Lecz co będzie, jeśli oni mi nie uwierzą i nie usłuchają mnie, tylko powiedzą: Jahwe wcale ci się nie objawił? Na to rzekł mu Pan: Co masz w ręku? A on odpowiedział: Laskę. Wtedy powiedział Pan: Rzuć ją na ziemię! I rzucił Mojżesz laskę na ziemię. Laska zamieniła się w węża, a Mojżesz aż cofnął się z przerażenia. Ale Pan powiedział do niego: Wyciągnij rękę i chwyć węża. Wyciągnął więc Mojżesz rękę i chwycił węża, który znów stał się w jego ręku zwykłą laską. [Na to Pan rzekł:] Muszą ci uwierzyć, że ukazał ci się Jahwe, Bóg ich ojców, Bóg Abrahama, Izaaka i Bóg Jakuba. I tak mówił do niego dalej: Włóż twoją rękę w zanadrze! [Mojżesz] włożył tam rękę, a gdy ją wyjął, cała była pokryta trądem białym jak śnieg. A Pan powiedział: Włóż jeszcze raz twoją rękę w zanadrze! Włożył tam ponownie rękę, a kiedy ją wyjął, była znów zdrowa jak pozostałe ciało. [Na to Pan rzekł:] Jeśli ci nie uwierzą i nie przekona ich ten pierwszy znak, powinni uwierzyć zobaczywszy drugi."
- Ks. Wyjścia 4:1-8

I tak przygotowawszy Mojżesza Pan Bóg posłał go do faraona z misją wyprowadzenia narodu izraelskiego z niewoli egipskiej.

"Mojżesz i Aaron przybyli do faraona i uczynili tak, jak nakazał Pan. I rzucił Aaron laskę swoją przed faraonem i sługami jego, i zamieniła się w węża. Faraon wówczas kazał przywołać mędrców i czarowników, a wróżbici egipscy uczynili to samo dzięki swej tajemnej wiedzy. I rzucił każdy z nich laskę, i zamieniły się w węże. Jednak laska Aarona połknęła ich laski."
- Ks. Wyjścia 7:10-12

"Mojżesz i Aaron uczynili tak, jak nakazał Pan. Aaron podniósł laskę i uderzył nią wody Nilu na oczach faraona i sług jego. Woda Nilu zamieniła się w krew. Ryby rzeki wyginęły, a Nil zaczął wydawać przykrą woń, tak że Egipcjanie nie mogli pić wody z Nilu. Krew była w całym kraju egipskim. Lecz to samo uczynili czarownicy egipscy dzięki swej wiedzy tajemnej. Pozostało więc uparte serce faraona, i nie usłuchał ich, jak to Pan zapowiedział."
- Ks. Wyjścia 7:20-22

"Pan rzekł do Mojżesza: Powiedz Aaronowi: Wyciągnij rękę i laskę na rzeki, kanały i stawy i wprowadź żaby do ziemi egipskiej. Aaron wyciągnął rękę swoją na wody Egiptu, wyszły żaby, i pokryły ziemię egipską. Lecz czarownicy uczynili to samo dzięki swej wiedzy tajemnej i sprowadzili żaby na ziemię egipską."
- Ks. Wyjścia 8:1-4

Pomimo tego, że faraon i jego słudzy byli poganami i przeciwnikami Boga to mieli oni również moc wiary, aby czynić cuda.

Czytając dalej zobaczymy, że owi czarownicy nie wszystko mogli uczynić, bo prawdopodobnie zabrakło im wiary, dlatego że po czwartej pladze komarów, widocznie byli przez komary pogryzieni że utracili wiarę całkowicie, a co za tym idzie moc wiary dla czynienia cudów.

Prawdą jest więc, że poganie mieli również moc wiary i byli w stanie czynić cuda na podobieństwo cudów Mojżesza.

Siła wiary ma różne poziomy i zakres. Może być to przyziemny poziom, nie dający możliwości czynienia cudów, ale dający zaledwie moc funkcjonowania doczesnego. Bez wiary bowiem nic nie mógłby człowiek uczynić. Ale może to też być wyższy poziom wiary cudotwórczej, sięgający do mocy nadprzyrodzonych.

Cud jest to wypełnienie się woli człowieka w sposób nadprzyrodzony co do rzeczy, której nie da się przyziemnym sposobem wypełnić, zrozumieć i wytłumaczyć. I jest to dar Boży dany wszystkim ludziom i ludzie powinni korzystać z tego daru w Imię Boże i dla Jego chwały, a dla naszego pożytku.

Pragnę tu dodać, że ludzie czynią cuda korzystając z wiary o wiele częściej niż sobie z tego zdają sprawę. Bo na przykład: idą spać planując na dzień następny coś ważnego i tak wszystko sobie przemyślą, że nie mają żadnej wątpliwości w załatwienie sprawy, osiągnięcia celu, czy w dokonanie projektu. Obmyśliwszy wszystko następnego dnia natychmiast zabierają się do dzieła i w samej rzeczy wszystko wychodzi im tak jak to zaplanowali i co najistotniejsze tak jak uwierzyli. I wydawałoby się, że był to zwykły przebieg wydarzeń, ale gdyby nie zaplanowali i nie uwierzyli, albo zwątpili, to często nie dokonaliby tego czego pragnęli dokonać. Wiara bowiem nie tylko sprowadza, tak aby się coś stało, ale również eliminuje, tak, aby nie stało się to czego człowiek nie chce aby się stało. I to też jest cud z którego człowiek nie zdaje sobie sprawy ,że dokonał. Więcej na ten temat jest w artykule "Wiara". Kiedy Pan Jezus uzdrawiał, zawsze powiadał do owych ludzi: "Wiara twoja cię uzdrowiła"

Kiedy Pan Jezus rozpoczął swoją działalność, pierwszym cudem którego dokonał, było przemienienie wody w wino. Ta sytuacja była zaaranżowana przez Boga, aby Pan Jezus zademonstrował swoją Moc czynienia cudów. A ponieważ było to wesele bardzo wiele osób tam było i wieść o tym cudzie natychmiast rozniosła się po całej okolicy.

Następnym cudem było rozmnożenie chleba i nie bez powodu właśnie chleba tak wielkiej ilości ludzi. Te dwa pierwsze cuda nie wymagały niczyjej wiary, ale tylko wiary Pana Jezusa, aby dać ludziom świadectwo i podstawę do wiary. Dziwne, że w dalszej swej działalności nie posługiwał się swoją wiarą wyłącznie tak jak podczas tych dwóch pierwszych cudów, ale wymagał i czynił cuda tylko na podstawie wiary tych, którzy pragnęli być uzdrowieni. A działalność cudotwórczą zakończył Pan Jezus jeszcze bardziej wstrząsającym cudem wskrzeszenia Łazarza. Aby tym upamiętnić i utwierdzić w ludziach wiarę, która sami musieli sięgać po uzdrowienie.

Jak widzimy Pan Jezus dokonuje tu dokładnie tego co dokonał Pan Bóg powołując Mojżesza, a mianowicie sam dokonuje tu cudów, aby dać ludziom powód do wzrostu wiary, aby siłą własnej wiary byli w stanie dokonywać cuda i uzdrowienia. Pan Jezus nie był tylko mistycznym cudotwórcą i Zbawicielem, ale Nauczycielem pragnącym nauczyć dzieci Boże jak posługiwać się darem wiary. Tym bardzie, że o wiele lepiej potrafili się tym darem posługiwać poganie, o ile bardziej więc powinien umieć z niego korzystać lud wybrany powołany do zbawienia.

Nie bez powodu nazywano Pana Jezusa Mistrzem, bo w mistrzowski sposób nauczył On ludzi wiary cudotwórczej. Takiej jaką zademonstrowała krwawiąca kobieta o której czytamy:

"A pewna kobieta od dwunastu lat cierpiała na upływ krwi. Wiele przecierpiała od różnych lekarzy i całe swe mienie wydała, a nic jej nie pomogło, lecz miała się jeszcze gorzej. Słyszała ona o Jezusie, więc przyszła od tyłu, między tłumem, i dotknęła się Jego płaszcza. Mówiła bowiem: żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa. Zaraz też ustał jej krwotok i poczuła w ciele, że jest uzdrowiona z dolegliwości. A Jezus natychmiast uświadomił sobie, że moc wyszła od Niego. Obrócił się w tłumie i zapytał: Kto się dotknął mojego płaszcza? Odpowiedzieli Mu uczniowie: Widzisz, że tłum zewsząd Cię ściska, a pytasz: Kto się Mnie dotknął. On jednak rozglądał się, by ujrzeć tę, która to uczyniła. Wtedy kobieta przyszła zalękniona i drżąca, gdyż wiedziała, co się z nią stało, upadła przed Nim i wyznała Mu całą prawdę. On zaś rzekł do niej: Córko, twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju i bądź uzdrowiona ze swej dolegliwości!"
- Marek 5:25-34

Być może ta kobieta była na owym weselu, gdzie Pan Jezus przemienił wodę w wino i być może była tam na pustyni, gdzie Pan Jezus rozmnożył chleb i ryby? Prawdopodobnie ona jak i tysiące innych uzdrowionych, była w stanie uwierzyć w moc cudotwórczą dzięki cudom wcześniej dokonanym przez Pana Jezusa.

Pewnego razu Pan Jezus będąc rozczarowany tym, że ludzie nie chodzą za Nim, aby się czegoś nauczyć co do zbawienia i zrozumieć, że oto obiecanego Zbawiciela Mesjasza zesłał im Bóg, ale chodzą za Nim, bo rozdawał darmo chleb i ryby.

"W odpowiedzi rzekł im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Szukacie Mnie nie dlatego, żeście widzieli znaki, ale dlatego, żeście jedli chleb do sytości. Troszczcie się nie o ten pokarm, który ginie, ale o ten, który trwa na wieki, a który da wam Syn Człowieczy; Jego to bowiem pieczęcią swą naznaczył Bóg Ojciec."
- Jan 6:26-27

Bo obok nauczania jak ratować życie i zdrowie doczesne ważniejszym było nauczanie drogi do zbawienia i życia wiecznego w pojednaniu się z wolą Bożą i Jego prawem. Tymczasem ludziom chodziło tylko o pokarm i uzdrowienia dla ciała. Bo jedni chodzili za Chrystusem, aby ich nakarmił a inni, aby ich uzdrowił fizycznie i psychicznie, bo większość Jego uzdrowień dotyczyło wypędzania złych duchów. Ale mało było tych, którym chodziło o zbawienie duszy i poznanie drogi do Królestwa Bożego.

A byli i tacy w Jego rodzinnym mieście, gdzie Pan Jezus nie mógł im niczym zaimponować, bo w pośród nich był wychowany. Z braku imponującego świadectwa ludzie nie mieli takiej cudotwórczej wiary. Wszędzie indziej, gdzie Jezusa nie znano osobiście tam wierzono w Jego Bóstwo, ale w pośród tych co się wychował, ludzie mieli opinię o Chrystusie przyziemną i powątpiewali o Jego posłannictwie. Do tego stopnia, ze nie mógł dokonać tam cudów tak jak gdzie indziej.

"Gdy Jezus dokończył tych przypowieści, oddalił się stamtąd. Przyszedłszy do swego miasta rodzinnego, nauczał ich w synagodze, tak że byli zdumieni i pytali: Skąd u Niego ta mądrość i cuda? Czyż nie jest On synem cieśli? Czy Jego Matce nie jest na imię Maria, a Jego braciom Jakub, Józef, Szymon i Juda? Także Jego siostry czy nie żyją wszystkie u nas? Skądże więc ma to wszystko? I powątpiewali o Nim. A Jezus rzekł do nich: Tylko w swojej ojczyźnie i w swoim domu może być prorok lekceważony. I niewiele zdziałał tam cudów, z powodu ich niedowiarstwa."
- Mateusz 13:53-58



2. NAUCZYCIELE I PROROCY - UZROWICIELE I GŁOSICIELE CUDÓW

Wielu ludzi zastanawia się i debatuje na temat cudów i cudownych uzdrowień.

Niektórzy twierdzą, a wręcz duża większość katolików, że cuda i niewytłumaczalne uzdrowienia były możliwe tylko dla Pana Jezusa i Jego apostołów, ale wraz z zakończeniem działalności apostołów z woli Bożej zakończona została też działalność cudotwórcza.

Inni natomiast uważają, że to nie ze strony Bożej, ale z braku wiary nie ma w kościele działalności cudotwórczej, czyli ludzie zaniedbali rozwijać te dary Ducha Świętego.

Ja uważam, że w każdym stwierdzeniu jest trochę prawdy. Apostoł Paweł nawoływał i zachęcał, aby ludzie starali się o charyzmatyczne dary Ducha Świętego, mówiąc:

"Starajcie się posiąść miłość, troszczcie się o dary duchowe, szczególnie zaś o dar proroctwa! Ten bowiem, kto mówi językiem, nie ludziom mówi, lecz Bogu. Nikt go nie słyszy, a on pod wpływem Ducha mówi rzeczy tajemne. Ten zaś, kto prorokuje, mówi ku zbudowaniu ludzi, ku ich pokrzepieniu i pociesze."
- 1. Koryntian 14:1-3

A do darów należą:
"Różne są wreszcie działania, lecz ten sam Bóg, sprawca wszystkiego we wszystkich. Wszystkim zaś objawia się Duch dla [wspólnego] dobra. Jednemu dany jest przez Ducha dar mądrości słowa, drugiemu umiejętność poznawania według tego samego Ducha, innemu jeszcze dar wiary w tymże Duchu, innemu łaska uzdrawiania w jednym Duchu, innemu dar czynienia cudów, innemu proroctwo, innemu rozpoznawanie duchów, innemu dar języków i wreszcie innemu łaska tłumaczenia języków." Wszystko zaś sprawia jeden i ten sam Duch, udzielając każdemu tak, jak chce."
- 1. Koryntian 12:6-11

Widzimy z nauki apostoła, że zalecana była wiara i praktykowanie darów charyzmatycznych, ale późniejsze wydarzenia sprawiały to coraz bardziej niemożliwym, bo do kościoła wkradali się różni ludzie, często niedouczeni poganie, którzy może nie celowo, może z nadmiernej gorliwości, - tak czy inaczej - wprowadzali zamęt i dopuszczali się pochopnie i nieumiejętnie do wykrzywiania wiary i do gorszenia innych. A to miało już miejsce w czasach apostołów i zapisane jest w listach apostolskich w Piśmie Świętym. A więc już apostołowie, a potem ojcowie kościoła mieli wiele problemów z nowo nawróconymi poganami.

"Przeciwko prezbiterowi nie przyjmuj oskarżenia, chyba że na podstawie dwu albo trzech świadków. Trwających w grzechu upominaj w obecności wszystkich, żeby także i pozostali przejmowali się lękiem. Zaklinam cię wobec Boga i Chrystusa Jezusa, i wybranych aniołów, abyś tego przestrzegał bez uprzedzeń, nie powodując się w niczym stronniczością. 1Tm 5:22 BT "Na nikogo rąk pospiesznie nie wkładaj ani nie bierz udziału w grzechach cudzych? Siebie samego zachowaj czystym!"
- 1.Tymoteusza 5:19-22

Potem czytamy:
"O, nierozumni Galaci! Któż was urzekł, was, przed których oczami nakreślono obraz Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego? Tego jednego chciałbym się od was dowiedzieć, czy Ducha otrzymaliście na skutek wypełnienia Prawa za pomocą uczynków, czy też stąd, że daliście posłuch wierze? Czyż jesteście aż tak nierozumni, że zacząwszy duchem, chcecie teraz kończyć ciałem?"
- Galatów 3:1-3

I znowu czytamy:
"Ale jeśli ktoś inny tam siedzący otrzyma objawienie, niech tamten pierwszy milczy. Wszyscy bowiem możecie prorokować jeden po drugim, żeby wszyscy się uczyli i wszyscy byli zachęcani. A dary ducha proroków mają być pod władaniem proroków. Albowiem Bóg nie jest Bogiem nieporządku; lecz pokoju. Tak jak w każdym zborze świętych, kobiety w zborach niech milczą, bo nie pozwala się im mówić, lecz niech będą pod porządkowane, jak to i Prawo oznajmia. Jeśli więc chcą się czegoś nauczyć, niech w domu pytają własnych mężów, "
1. Koryntian 14:30-35.

Widać, że kobiety wścibskie próbowały - jak to kobiety potrafią, - dominować i wypowiadać się gdzie nie trzeba, mówiąc to co nie trzeba. Ale były też prorokinie i tym pozwalano mówić, a raczej prorokować pod warunkiem, że nakryje swoją głowę, lub obetnie włosy.

"Każdy mężczyzna, modląc się lub prorokując z nakrytą głową, hańbi swoją głowę. Każda zaś kobieta, modląc się lub prorokując z odkrytą głową, hańbi swoją głowę wygląda bowiem tak, jakby była ogolona. Jeżeli więc jakaś kobieta nie nakrywa głowy, niechże ostrzyże swe włosy! Jeśli natomiast hańbi kobietę to, że jest ostrzyżona lub ogolona, niechże nakrywa głowę!"
- 1.Koryntian 11:4-14

Ale wracając do tematu.

Kościół coraz to więcej borykał się z natarczywymi atakami, tych, co myśleli, ze już wszystko wiedzą, a widząc za mało wprowadzali zamęt.

I tak kościół z konieczności musiał wprowadzić ograniczenia, które z drugiej strony przyniosły przykre konsekwencje, bo siła rzeczy utracili na tym ci, którzy potrzebowali tych darów. Jak również ci co prawdziwie te dary posiadali, nie mogli ich praktykować ze względu na innych, którzy do tego w taki, czy inny sposób nie dopuszczali.

I tak dary charyzmatyczne zanikły. Ale w ostatnich kilkunastu latach obserwujemy na całym świecie odnowę w Duchu Świętym i dary charyzmatyczne są uznawane i praktykowane z wielką odwagą i wiarą, szczególnie w kościele protestanckim na zachodzie europy i w Ameryce.

Wielu ludzi, a szczególnie katolików z przerażeniem zadaje sobie pytanie, czy to nie jest przypadkiem jakiś fałszywy ruch fałszywych proroków, przed którymi ostrzegał nas Pan Jezus mówiąc:

"Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i działać będą wielkie znaki i cuda, by w błąd wprowadzić, jeśli to możliwe, także wybranych."
- Mateusz 24:24

Ale dla naszego zrozumienia powiedział Pan Jezus również jak ich poznać:

"Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia albo z ostu figi?" Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce."
- Mateusz 7:15-17

Trzeba zrozumieć te słowa "Czy zbiera się winogrona z ciernia albo z ostu figi?" W tych słowach ukryty jest sposób poznawania i odróżniania prawdy od fałszu.

Dobry owoc figi pochodzi ze szlachetnego owocującego drzewa figowego, a nie z dzikiego krzaka, czy byle jakiego chwastu. Podobnie dobre winogrona zbiera się ze szlachetnego krzewu winnego.

"Ja jestem krzewem winnym, wy - latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić."
- Jan 15:5

Pan Jezus odszedł do Ojca, ale zostawił nam swoje nauki, czyli Ewangelię, za głoszenie której zapłacił nasz Zbawiciel życiem i męczeńską śmierci na krzyżu. Gdyby nie nauczał to nikt by Go nie zabił, bo znienawidzono go z powodu Ewangelii.

Jak długo więc Ewangelia jest głoszona tak długo Chrystus jest pośród nas. I ta Ewangelia jest dla nas drzewem, które ma swoje korzenie we Krwi Chrystusowej w Jego życiu na ziemi, w Jego śmierci na krzyżu i w Jego Chwalebnym zmartwychwstaniu. A więc Ewangelia jest drzewem życia, Kt�re rodzi dobre owoce w sercach pokornie nawracającym się dusz.

Jeżeli wiec ktoś przychodzi do was z owocem, który nie pochodzi z dobrego drzewa Ewangelii Chrystusowej, - takiego nie przyjmujcie. Nawet jak jego owoc jest podobny do figi i wygląda bardzo apetycznie. Nawet jak czyni cuda i dokonuje uzdrowień - to jeszcze o niczym nie świadczy.

Trzeba badać owoc i dobrze go porównać z Ewangelią, aby wiedzieć, czy to jest ponętna pułapka szatana, czy też szlachetny owoc ze szlachetnego drzewa Chrystusowego. Każdy ma dzisiaj dostęp do Ewangelii i nikt nie będzie miał wymówki, że nie wiedział. Bo żyjemy w czasach o których ostrzegał nas Zbawiciel, musimy być sami odpowiedzialni za to w co wierzymy i komu dajemy się przekonać.

A apostoł Paweł ostrzega mówiąc:
"Dziwię się, że od tego, który, powołał was za łaską Chrystusa odchodzicie tak szybko ku innej ewangelii. Tymczasem nie ma innej ewangelii; są tylko ludzie, którzy siejąc wśród was zamęt, chcieliby odmienić Ewangelię Chrystusa. I jeśli znalazłby się ktoś - mniejsza o to, kto by to był: my sami czy jakiś anioł z nieba - kto głosiłby inną Ewangelię niż ta, którą myśmy wam głosili - niech będzie przeklęty." Już powiedzieliśmy to, a teraz jeszcze raz powtarzamy: niech będzie przeklęty każdy, kto by wam głosił ewangelię inną niż ta, którą otrzymaliście od nas."
- Galatów 1:6-9

Pojawiają się już od pewnego czasu nauczyciele, którzy nauczają inne nauki niż te które są nam przekazane przez apostołów i takich nauczycieli trzema nam unikać.

"I nic dziwnego. Sam bowiem szatan podaje się za anioła światłości. Nic przeto wielkiego, że i jego słudzy podszywają się pod sprawiedliwość. Ale skończą według swoich uczynków."
- 2. Koryntian 11:14-15

Natomiast wszyscy ci, którzy głoszą Jezusa ukrzyżowanego za nasze grzechy i zmartwychwstałego ku Chwale Ojca, aby każdego, - kto wzywając Jego święte Imię wyznaje swoje grzechy i za nie żałuje - ten Chrystus obmywa swoją świętą Krwią i ratuje przed potępieniem wiecznym. Ten kto Tego Chrystusa głosi i powtarza po Chrystusie Jego nauki, czyli świętą Ewangelię, ten jest przyjacielem Chrystusa prawdziwym sługą Bożym.

Są jednak i tacy pośród sług Bożych, którzy niedokładnie głoszą Ewangelię i pomijają pewne przykazania Boże, czy to celowo, czy z braku wiedzy, czyli z zaniedbania, - ten pociągnięty będzie do odpowiedzialności:

"Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim." Bo powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego."
- Mateusz 5.19

Tak wiec, nie wystarczy być sługą Bożym, ale trzeba być bardzo dobrym sługą, bo wielu będzie potępionych za złą służbę do której powołał ich Pan Bóg za to, że sami nie nauczyli się tak jak powinni. Albo za to że wiedząc na czym polega zbawienie, nauczali innych, ale sami żyli w grzechu i tym, - pomimo służby Bogu, - zasłużą sobie na gniew i karą Bożą.

"Wielu powie Mi w owym dniu: Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia?
Wtedy oświadczę im: Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości! Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale."
- Mateusz 7:22

Tu rodzi się pytanie. Czy wobec tego tych, których Pan Jezus potępia, czy ich cuda i uzdrowienia są prawdziwie od Boga, czy nie.

Jeżeli czynią te cuda w Imię Jezusa Chrystusa nauczając prawdziwej Ewangelii, ze Chrystus został ukrzyżowany za nasze grzechy, że zmartwychwstał dnia trzeciego i powróci z wysoka tak jak został wniebowzięty.

"Po tych słowach uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu. Kiedy uporczywie wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. I rzekli: Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba."
- Dzieje Apostolskie 1:9-11

Jeśli nauczają, że nie ma innego imienia poza Chrystusem w którym człowiek może otrzymać zbawienie na życie wieczne i że tylko Krew Chrystusa obmywa nasze grzechy. Jeśli tego wszystkiego nauczają czego sam Chrystus nauczał w Ewangelii to są prawdziwymi sługami Chrystusa, nawet jak we własnym prywatnym życiu nie stosują się do Ewangelii.

"Jeżeli przesłuchujecie nas dzisiaj w sprawie dobrodziejstwa, dzięki któremu chory człowiek uzyskał zdrowie, to niech będzie wiadomo wam wszystkim i całemu ludowi Izraela, że w imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka - którego ukrzyżowaliście, a którego Bóg wskrzesił z martwych - że przez Niego ten człowiek stanął przed wami zdrowy. On jest kamieniem, odrzuconym przez was budujących, tym, który stał się głowicą węgła. I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni."
- Dzieje Apostolskie 4:9-12

"Oto co podoba się Bogu, Zbawicielowi naszemu, który pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy. Jeden jest bowiem Bóg, jeden jest także Pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus," który wydał siebie samego na okup za wszystkich jako świadectwo we właściwym czasie."
- 1. Tymoteusza 2:3-6

Aby więc poznać kto jest posłany od Boga, a kto jest fałszywym nauczycielem czy głosicielem cudów i uzdrowień, trzeba dobrze zrozumieć te nastąpujące słowa Chrystusa:

"A tedy jeźliby wam kto rzekł: Oto tu jest Chrystus, albo oto tam, nie wierzcie. Powstaną bowiem fałszywi Chrystusowie, i fałszywi prorocy, i będą czynić znaki i cuda ku zwiedzeniu, jeśli być może nawet wybranych. Wy tedy strzeżcie się oto wam wszystko przepowiedziałem."
- Mateusz 13:21-23

"Lecz Ja mam świadectwo większe od Janowego. Są nim dzieła, które Ojciec dał Mi do spełnienia. To, co czynię, świadczy o Mnie i oznacza, że Ojciec Mnie posłał."
- Jan 5:36

"Przyszedłem w imieniu mojego Ojca, a wyście Mnie nie przyjęli. Lecz gdyby ktoś przybył we własnym imieniu, to zapewne przyjęlibyście go." (44) Ale jakże wy możecie dojść do posiadania wiary, skoro jedni drugich obdarzacie pochwałami, a wcale nie szukacie chwały, która pochodzi od samego Boga? "
- Jan 5:43-44

"Odpowiedział im Jezus i rzekł: Nauka moja nie jest moja, ale tego, który mię posłał. Jeźliby kto chciał czynić wolę Jego, ten będzie umiał rozeznać, jeźli ta nauka jest z Boga, czy ja sam od siebie mówię."
- Jan 7:16-17

"Wtedy rzekł do nich Jezus po raz drugi: Pokój wam! Jak Ojciec posłał Mnie, tak i Ja was posyłam."
- Jan 20:21

Jak się pojawią fałszywi nauczyciele i falszywi głosiciele sudów, to pojawią sie we własnym Imieiu i głosić będą przedziwne nauki, bardzo pociągające, wzruszające i nadprzyrodzone, ale nie będą one oparte na Ewangelii Chrystusa.

Nie będą oni głosić krzyża Chrystusowego i zbawienia w Ofierze Jego Krwi, ale będą oni cudami i baśniami zdobywać słuchaczy i zwolenników.

"Lecz jak kiedyś znaleźli się wśród ludu fałszywi prorocy, tak i teraz pojawią się między wami fałszywi nauczyciele, którzy poczną szerzyć zgubne błędy. Wzgardzą Panem, któremu zawdzięczają swoje ocalenie, i sprowadzą w ten sposób na siebie samych rychłą zagładę."
- 2.Piotra 2:1

"Zaklinam cię wobec Boga i Chrystusa Jezusa, który będzie sądził żywych i umarłych, i na Jego pojawienie się, i na Jego królestwo: głoś naukę, nastawaj w porę, nie w porę, (w razie potrzeby) wykaż błąd, poucz, podnieś na duchu z całą cierpliwością, ilekroć nauczasz. Przyjdzie bowiem chwila, kiedy zdrowej nauki nie będą znosili, ale według własnych pożądań - ponieważ ich uszy świerzbią - będą sobie mnożyli nauczycieli. Będą się odwracali od słuchania prawdy, a obrócą się ku zmyślonym opowiadaniom. Ty zaś czuwaj we wszystkim, znoś trudy, wykonaj dzieło ewangelisty, spełnij swe posługiwanie!"
- 2.Tymoteusza 4:1-5

Ale tego kto dobrze zna Ewangelie Chrystusową tego nie zwiodą.
A kto prawdziwie zna Ewangelię?
Ten kto ma prawdziwą bojaźń Bożą i prawdziwie pokorne serce.

Powiedziane jest bowiem, że:

"Początkiem mądrości jest bojaźń Pańska, rozsądkiem - poznanie Świętego."
- Ks. Przysłów 9:10

"Bóg sprzeciwia się pysznym, pokornym zaś daje łaskę."
- Jakuba 4:6

Dlatego powiedział Pan Jezus, że będą zwodzić "jeśli być może nawet wybranych", ale niestety wybrani poszli za Ewangelia i nie dadzą się nabrać nawet na najwspanialsze cuda i dziwy nadprzyrodzone, bo oni są tymi którzy idą za głosem Chrystusa:

"Jeśli Ty jesteś Mesjaszem, powiedz nam otwarcie. Rzekł do nich Jezus: Powiedziałem wam, a nie wierzycie. Czyny, których dokonuję w imię mojego Ojca, świadczą o Mnie. Ale wy nie wierzycie, bo nie jesteście z moich owiec. Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną i Ja daję im życie wieczne. Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki. (29) Ojciec mój, który Mi je dał, jest większy od wszystkich. I nikt nie może ich wyrwać z ręki mego Ojca. Ja i Ojciec jedno jesteśmy."
- Jan 10:24-29

Według tych słów Pana Jezusa, kto czyni tak jak Jezus cuda w Imię Ojca i Syna, ten jest na służbie Ojca i Syna. Inaczej być nie może. Kto nie jest wysłany przez Ojca, ten, nawet jak czyni cuda to nie będzie ich czynił w Imię Ojca i Syna, ale będzie je czynił w imię albo własne, albo kogo innego, lub ideologii. Co jeszcze nie znaczy, że ci, których Ojciec posyła sami dal siebie osiągnął zbawienie. Powołanie do służby jest ich zadaniem na rzecz Boga, a nie na rzecz własną. Pan Jezus posyłając dwunastu apostołów dał im moc czynienia cudów, a jednam z nich był Judasz Iszkariota, który zdradził i wydał na śmierć Pana Jezusa. A wiec jedno nie ma nic wspólnego z drugim. Ci, którzy głoszą Ewangelie Chrystusa, ci są przez Niego wysłani, a ci, którzy głoszą jakąś inną ewangelie w inne imię, ci są przez innego wysłani. A wiedząc, że nie ma innego imienia w którym człowiek może odnaleźć odpuszczenie grzechów, wiemy, że każde inne imię jest od diabła.

"Jeden jest bowiem Bóg, jeden jest także Pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus,"
- Tymoteusza 2:5

"I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni."
- Dzieje Apostolskie 4:12

Ostatnie pytanie i najważniejsze jest, czy może ktoś używać Imienia Jezusa, ale głosić inną ewangelię? Tak, dlatego nie wystarczy usłyszeć Imię i za nim iść, ale trzeba badać naukę, czy pokrywa się z tą która otrzymaliśmy od apostołów, uczniów Chrystusa. Wobec powyższego, rodzi się tu jeszcze jedno pytanie. Czy ci, którzy czynią cuda i głoszą uzdrowienia w Imię Jezusa, ale przy tym głoszę fałszywą ewangelię - czy grzechem jest wierzyć w ich cuda i przyjmować ich uzdrowienia? Otóż, nigdzie nie pisze, aby uzdrowienie było grzechem. Pragnienie uzdrowienia nie jest grzechem i nie jest zabronione. Co innego z cudami jako sensacjami religijnymi w których nie ma Chwały Bożej, ale są wykorzystywane do przekazywania "innej ewangelii" To samo ma się do uzdrowień, one same w sobie nie są grzechem, ale mogą być wykorzystane do wprowadzenia w błąd i do zaszczepienia w sercu naiwnego człowieka fałszywej ewangelii. Tak więc trzeba byś ostrożnym, aby nie lecieć za sensacją i wpaść w szpony szatana. Ale jak ktoś w dobrej wierze, a nieświadomie poszedł za kimś takim w pragnieniu uzdrowienia lub otrzymawszy uzdrowienie i dopiero po jakimś czasie sprawdził, że ten ktoś nie głosi prawdziwej Ewangelii Chrystusowej, to nie ma grzechu, bo nie dał się nabrać, ale zrozumiał i się wycofał. A co do uzdrowienia to jeśli było ono w Imię Jezusa, to nie będzie to grzechem, bo dzięki za owo uzdrowienie idzie do Boga Ojca w Imię Jezusa, nawet jak głosił je ktoś kto nie był posłany przez Ojca.

"Wtedy Jan rzekł do Niego: Nauczycielu, widzieliśmy kogoś, kto nie chodzi z nami, jak w Twoje Imię wyrzucał złe duchy, i zabranialiśmy mu, bo nie chodził z nami. Lecz Jezus odrzekł: Nie zabraniajcie mu, bo nikt, kto czyni cuda w imię moje, nie będzie mógł zaraz źle mówić o Mnie. Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami."
- Marek 9:38-40



3. LASKA MOJŻESZA

Dlaczego Pan Jezus porównał siebie do miedzianego węża? I co on ma wspólnego z laską Mojżesza?

"Jak Mojżesz wywyższył na pustyni węża, tak również potrzeba, aby i Syn Człowieczy został wywyższony."
- Jan 3:14

Jak wszyscy wiemy, wąż był w raju wcielonym szatanem i powodem a raczej inspiratorem grzechu. Być może dlatego - kiedy Pan Bóg powołał Mojżesza - na dowód udzielonej mu mocy czynienia cudów - przemienił laskę w węża, aby nie tylko zademonstrować moc czynienia cudów, ale zademonstrować go na wężu, aby ukazać władzę nad szatanem.

Ukazał Bóg Mojżeszowi, że tak jak będzie w stanie czynić cuda tak również będzie miał moc zamienić węża w laskę, czyli unicestwić węża tak, aby być w stanie brać go do rąk i nim rządzić. Bo wyciągając tę laską Mojżesz czynił wszystkie inne cuda w Egipcie na dowód mocy Boga w Imię którego czynił owe cuda, aby nakłonić faraona do uwolnienia narodu Izraelskiego, o czym czytamy w Ks. Wyjścia Roz.4-11. Potem już po wyprowadzeniu z Egiptu ludzie zapomnieli o swoich łzach i ucisku w Egipcie, ale zaczeli narzekać i odwracać się od Boga:

"I zaczęli mówić przeciw Bogu i Mojżeszowi: Czemu wyprowadziliście nas z Egiptu, byśmy tu na pustyni pomarli? Nie ma chleba ani wody, a uprzykrzył się nam już ten pokarm mizerny. Zesłał więc Pan na lud węże o jadzie palącym, które kąsały ludzi, tak że wielka liczba Izraelitów zmarła. Przybyli więc ludzie do Mojżesza mówiąc: Zgrzeszyliśmy, szemrząc przeciw Panu i przeciwko tobie. Wstaw się za nami do Pana, aby oddalił od nas węże. I wstawił się Mojżesz za ludem. Wtedy rzekł Pan do Mojżesza: Sporządź węża i umieść go na wysokim palu; wtedy każdy ukąszony, jeśli tylko spojrzy na niego, zostanie przy życiu. Sporządził więc Mojżesz węża miedzianego i umieścił go na wysokim palu. I rzeczywiście, jeśli kogo wąż ukąsił, a ukąszony spojrzał na węża miedzianego, zostawał przy życiu."
- Ks. Liczb 21:5-9

Jednak z powodu braku ufności Bogu i bojaźni, ludzie Izraelscy dopuszczali się grzechów przeciw Bogu i zaczęli stawiać sobie obok Boga inne obiekty czci sprowadzając na siebie okrutny gniew Boży:

"W dwunastym roku [panowania] Achaza, króla judzkiego - Ozeasz, syn Eli, został królem izraelskim w Samarii - na dziewięć lat. Czynił on to, co jest złe w oczach Pańskich, jednakże nie tak, jak królowie Izraela, którzy żyli przed nim."
- 2 Ks. Królewska 17:1-2

""Odrzucili wszystkie polecenia Pana, Boga swego, i ulali sobie posągi - dwa cielce. Zrobili sobie aszerę i oddawali pokłon całemu wojsku niebieskiemu, i służyli Baalowi. Przeprowadzali synów swoich i córki przez ogień. Uprawiali wróżbiarstwo i czarnoksięstwo. Oddali się czynieniu tego, co jest złe w oczach Pana, drażniąc Go."
- 2 Królewska 17:16

"Ludy więc owe czciły Pana i zarazem służyły swoim bożkom. Również ich dzieci oraz dzieci ich dzieci postępują tak, jak czynili ich ojcowie - aż do dnia dzisiejszego."
- 2 Królewska 17:41

"W trzecim roku [panowania] Ozeasza, syna Eli, króla izraelskiego, Ezechias, syn Achaza, został królem judzkim. W chwili objęcia rządów miał dwadzieścia pięć lat i panował dwadzieścia dziewięć lat w Jerozolimie. Jego matce było na imię Abijja - córka Zachariasza. Czynił on to, co jest słuszne w oczach Pańskich, zupełnie tak jak jego przodek, Dawid. On to usunął wyżyny, potrzaskał stele, wyciął aszery i potłukł węża miedzianego, którego sporządził Mojżesz, ponieważ aż do tego czasu Izraelici składali mu ofiary kadzielne - nazywając go Nechusztan. W Panu, Bogu Izraela, pokładał nadzieję. I po nim nie było podobnego do niego między wszystkimi królami Judy, jak i między tymi, co żyli przed nim. Przylgnął do Pana - nie zerwał z Nim i przestrzegał Jego przykazań, które Pan zlecił Mojżeszowi. Toteż Pan był z nim. We wszystkim, co przedsiębrał, miał powodzenie. Zbuntował się on przeciwko królowi Asyrii i nie był mu poddany. To on pokonał Filistynów aż do Gazy i jej okolic, od wieży strażniczej aż do miasta warownego."
- 2 Ks. Królewska 18:1-8

W tych wszystkich wydarzeniach i porównaniach widzimy, że Pan Bóg dał swoim oblubieńcom władzą nad szatanem symbolizując ja cudami i obrazem węża.

Jak długo naród był pokorny i posłuszny symbol węża miedzianego był ich uzdrowieniem, bo w posłuszeństwie ich ukryta była moc miedzianego węża, jako pamiątka obietnicy Mojżesza, poprzez którego Bóg dał ludziom przykazania. Kiedy jednak naród odwrócił się i z symbolu węża uczynił obiekt czci zamiast pamiątki mocy Bożej i symbolu władzy nad grzechem, musiał Bóg odebrać ludziom ten przywilej poprzez zniszczenie węża. A wraz ze zniszczeniem odebrał Bóg instrument uzdrawiający. Dlatego, że ludzie patrząc na węża nie pamiętali już mocy Bożej, ale przypisywali moc uzdrawiania wężowi, zamiast Bogu.

"Jak Mojżesz wywyższył na pustyni węża, tak również potrzeba, aby i Syn Człowieczy został wywyższony."
- Jan 3:14

Sprawa z wężem ma się tak samo jak z manną na pustyni o której Pan Jezus powiedział:

"Jezus odpowiadając rzekł do nich: Na tym polega dzieło /zamierzone przez/ Boga, abyście uwierzyli w Tego, którego On posłał. Rzekli do Niego: Jakiego więc dokonasz znaku, abyśmy go widzieli i Tobie uwierzyli? Cóż zdziałasz? Ojcowie nasi jedli mannę na pustyni, jak napisano: Dał im do jedzenia chleb z nieba. Rzekł do nich Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Nie Mojżesz dał wam chleb z nieba, ale dopiero Ojciec mój da wam prawdziwy chleb z nieba. Albowiem chlebem Bożym jest Ten, który z nieba zstępuje i życie daje światu."
- Jan 6:29-33

"Oto chleb, który z nieba zstąpił. Nie jest on podobny do chleba, który spożywali wasi ojcowie i pomarli. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki"
- Jan 6:58

Mojżesz dał ludziom na pustynie mannę, jako chleb z nieba, dzięki któremu naród mógł przeżyć na pustyni. Manna więc była ratunkiem życia, a jednak ludzie umierali.

Analogicznie, Mojżesz wywyższył węża miedzianego, aby nie umarli ci co byli ukąszeni przez węże, ale to jeszcze im nie dawało prawdziwego życia wiecznego, podobnie jak manna na pustyni nie dawała życia wiecznego. Tymczasem po wywyższeniu Chrystusa na krzyżu, każdy "ukąszony przez węża" kto na Niego patrzeć będzie a uwierzy w Jego nauki i że Ojciec Go posłał, ten żyć będzie na wieki. Będzie brał węże do rąk i nie będą ukąszeni, według słów Chrystusa.

Wąż i jego ukąszenie cielesne jest śmiertelne dla ciała, ale duchowo jest symbolem śmierci wiecznej. Cielesne ukąszenie zabija ciało, ale pokusa i grzech jest ukąszeniem węża, czyli diabła w sensie duchowym i przynosi śmierć wieczną.

Tu jest obietnica i fizyczna manifestacja prawdy duchowej. Bo każda prawda duchowa musi mieć swój odpowiednik fizyczny, aby to co duchowe byłao być ukazane na sposób fizyczny. A to wiemy z wielu nauk biblijnych, jednym z nich jest Świątynia. Biblia uczy nas o Świątyni doczesnej i materialnej jako odpowiednika świątyni duchowej Którą my jesteśmy, jak równiez Światyni w niebie opisanej w Apokalipsie.

Ale wracając do tematu węża.

"A gdy widział, że przychodzi do chrztu wielu spośród faryzeuszów i saduceuszów, mówił im: Plemię żmijowe, kto wam pokazał, jak uciec przed nadchodzącym gniewem? Wydajcie więc godny owoc nawrócenia."
- Mateusz 3:7-8

A więc ci którzy uwierzyli w Chrystusa będą na oba sposoby dominować nad wężem, czyli na sposób cielesny będą autentycznie w stanie brać je do rąk, bo tym będą w stanie, mocą wiary poskromić lęk. Czyli manifestować władzą daru duchowego nad funkcją instynktu, którą jest fizyczny lęk przed jadem węża. Wiara bowiem eliminuje lęk, Taka wiara jest charyzmatycznym darem Ducha Świętego na świadectwo.

Ale co ważniejsze będą mieć duchowy autorytet nad grzechem i pokusą unicestwiając wszelką moc szatana. Bo Mojżesz obracajac weża w laske, czyli kawałek martwego drzewa zasymbolizował całkowite obezwładnienie mocy szatana.

"I rzekł do nich: Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić."
- Marek 16:15-18

Pozostaje jeszcze jeden dziwny werset na temat węża, gdzie Pan Bóg wypowiedział niezgodę między potomstwem niewiasty i potomstwem szatana:

"Wtedy Pan Bóg rzekł do niewiasty: Dlaczego to uczyniłaś? Niewiasta odpowiedziała: Wąż mnie zwiódł i zjadłam. Wtedy Pan Bóg rzekł do węża: Ponieważ to uczyniłeś, bądź przeklęty wśród wszystkich zwierząt domowych i polnych; na brzuchu będziesz się czołgał i proch będziesz jadł po wszystkie dni twego istnienia. Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę."
- Ks.Rodzaju 3:13-15

Kościół wierzy, ze Adam i Ewa szczerze odżałowali swego grzechu i pojednali się z Bogiem. W przeciwnym razie nie mogliby być rodzicami i sprowadzić na swoje dzieci błogosławieństwo, którymi były dzieci Adama i Ewy błogosławione.

Tu nie tylko chodzi o Ewę i o szatana, ale o ich potomstwo. Jeśli mowa o potomstwie Ewy to wiadomo, ale jeśli mowa o potomstwo szatana, to o kogo tu chodzi? Otóż chodzi tu o walkę dobra ze złem, a ściślej mówiąc złych ludzi i dobrych, powołanych do zbawienia i przeznaczonych na potępienie.

"Ono zmiażdży ci głowę"
Ono, czyli potomstwo kobiety. Kobieta jest tu symbolem sprawiedliwej oblubienicy, czyli bogobojnych dzieci Bożych. Potomstwo kobiety będzie miażdżyć głowę szatana, czyli dominować nad grzechem, tak jak Mojżesz nad wężem, który stał się jego laską. A potomstwo szatana, czyli źli ludzie będą ich prześladować i zadawać będą jej pokoleniu utrapienie podczas pielgrzymki na ziemi.

"Oto Ja was posyłam jako owce między wilki; bądźcie tedy roztropnymi jako węże, a nieskazitelni jak gołębie! A strzeżcie się ludzi; albowiem was będą wydawać do rady, i w zgromadzeniach swoich was biczować będą."
- Mateusz 10:16-17

Tą prawdą wypowiada Pan Jezus konfrontując hipokrytów i faryzeuszów mówiąc o nich, że są plemieniem żmijowym i potomstwem diabła:

"Plemię żmijowe! Jakże wy możecie mówić dobrze, skoro źli jesteście? Przecież z obfitości serca usta mówią."
- Mateusz 12:34

"Węże, plemię żmijowe, jak wy możecie ujść potępienia w piekle? Dlatego oto Ja posyłam do was proroków, mędrców i uczonych. Jednych z nich zabijecie i ukrzyżujecie; innych będziecie biczować w swych synagogach i przepędzać z miasta do miasta." - Mateusz 23:33-34

To samo miał do powiedzenia Jan Chrzciciel jeszcze przed Chrystusem:

"A gdy widział Jan, że przychodzi do chrztu wielu spośród faryzeuszów i saduceuszów, mówił im: Plemię żmijowe, kto wam pokazał, jak uciec przed nadchodzącym gniewem? Wydajcie więc godny owoc nawrócenia,"
- Mateusz 3:7

Widzimy więc, że potomstwem szatana jest "plemię żmijowe", które walczy przeciw Bogu z dziećmi Bożymi od samego początku do dzisiaj i walczyć będzie do samego końca. A narzędziem ich walki z potomstwem dziewicy jest prześladowanie i zabijanie. Natomiast narzędziem walki potomstwa jest miłość i dobro. Pan Jezus mówiąc: "Oddawajcie dobrem za zło" i "miłujcie i módlcie się za tych co was prześladują", uczy jak dzieci Boże mają walczyć i jak się bronić.

A jeszcze jeden dowód na to, że kobieta jest symbolem oblubienicy, czyli dzieci Bożych jest przypowieść o dziewicach roztropnych i nieroztropnych (Mateusz 25:1-8). Bo każdy dusza pojednana z Bogiem staje się oblubienicą i dziewicą, czyli czystą od doczesnych nieczystości z których obmywa ją Krew Chrystusowa na dzień pierwszego zmartwychwstania.

"A nie ożyli inni ze zmarłych, aż tysiąc lat się skończyło. To jest pierwsze zmartwychwstanie. Błogosławiony i święty, kto ma udział w pierwszym zmartwychwstaniu: nad tymi nie ma władzy śmierć druga."
- Apokapipsa 20:5-6

"A Duch i Oblubienica mówią: Przyjdź! A kto słyszy, niech powie: Przyjdź! I kto odczuwa pragnienie, niech przyjdzie, kto chce, niech wody życia darmo zaczerpnie. Ja świadczę każdemu, kto słucha słów proroctwa tej księgi: jeśliby ktoś do nich cokolwiek dołożył, Bóg mu dołoży plag zapisanych w tej księdze. A jeśliby ktoś odjął co ze słów księgi tego proroctwa, to Bóg odejmie jego udział w drzewie życia i w Mieście Świętym - które są opisane w tej księdze. Mówi Ten, który o tym świadczy: Zaiste, przyjdę niebawem. Amen. Przyjdź, Panie Jezu! łaska Pana Jezusa ze wszystkimi!"
- Apokalipsa 22:17-21



"A ZA WSZYSTKICH UMARL CHRYSTUS PO TO, ABY CI, CO ŻYJA, JUŻ NIE ŻYLI DLA SIEBIE, LECZ DLA TEGO, KTÓRY ZA NICH UMARŁ I ZMARTWYCHWSTAŁ..., JEŻELI WIĘC KTOŚ POZOSTAJE W CHRYSTUSIE, JEST NOWYM STWORZENIEM. TO CO DAWNE PRZEMINEŁO, A OTO WSZYSTKO STAŁO SIĘ NOWE. WSZYSTKO ZAŚ TO POCHODZI OD BOGA, KTÓRY POJEDMNAŁ NAS Z SOBĄ PRZEZ CHRYSTUSA I ZLECIŁ NAM POSŁUGĘ JEDNANIA. ALBOWIEM W CHRYSTUSIE BÓG ZJEDNAŁ ZE SOBĄ ŚWIAT, NIE POCZYTUJĄC LUDZIOM ICH GRZECHÓW, NAM ZAŚ PRZEKAZAŁ SŁOWA JEDNANIA. TAK WIĘC W IMIENIU CHRYSTUSA SPEŁNIAMY POSŁANNICTWO JAKOBY BOGA SAMEGO, KTÓRY PRZEZ NAS UDZIELA NAPOMNIEŃ
W IMIE CHRYSTUSA PROSIMY: POJEDNAJCIE SIĘ Z BOGIEM. "- 2.Koryntian 5:15-20

2003 - 2005