Wszyscy wierzymy w Chrystusa, ale kto z nas zna, rozumie i przestrzega Jego nauki, tak aby byc zbawionym?

Narodzenie z Ducha Świętego

Strona Główna

Zagadnienia Wiary:

Krolestwo Boźe
Św. Jan od Krzyźa
Dusza Człowieka
Duch Człowieka - "Serce"
Wiara
Misja Pana Jezusa
Czy możliwe było zbawienie przd Chrystusem?
Prawo Boże
Misja Pana Jezusa
Dlaczego Pan Jezus musiał się narodzić?
Dlaczego Pan Jezus musiał cierpieć i umrzeć?
Nowe przymierze obejmuje Nowy i Stary Testament
Pan Jezus Barankiem Bożym
Rola Kościoła
Narodzenie z Ducha
Utracony duch żywota
Instznkt zwierzęcy
Instznkt, Dusza i sumienie Człowieka
Pożądliwość
Proces dijrzewania ciała i duszy - życie według ciała
Depresja
Proces narodzenia z Ducha, życie według Ducha
Duch Święty - Napełnienie
Ascetyzm - Celibat
Życie ascetyczne
Sumienie
Miłość
Dobro, Zło i Sprawiedliwość
Cierpienie
Katolicyzm a Protentantyzm
Aniołowie - Piekło
Przysłowia I Rady
Pokora, modlitwa, walki duchowe
Wołanie Duszy do Boga Ps.119
Błogosławieństwo i przekleństwo
Opętanie egzorcyzm
Cuda
Uzdrowienia, głosiciele cudńw
Laska Mojżesza

Rozważania Biblijne

Moje spojrzenie na Zagadnienia Wiary.



OPĘTANIE EGZORCYZM

Są trzy różne stany. Pierwszy, kiedy dusza jest pod wpływem złego i dobrego równocześnie, czyli szatan atakuje pokusami, ale sumienie oświeca i człowiek popełnia w prawdzie grzechy, ale według suminia zdaje sobie z tego sprawę, żałuje i stara się nie powtażać tych grzechów. Innym stanem jest stan pojednania się z Bogiem, oddania się woli Bożej i narodzenie z Ducha, kiedy to Duch Swięty wstąpuje w człowieka i go prowadzi. jeszcze innym stanem jest oddanie się woli złego, wedy zły duch wstępuje w człowieka i zagłusza sumienie tak, że człowiek malo co zdaje sobie sprawę ze zła pod wpływem którego się znajduje i któremu służy.

Tak jak w stanie napełnienia Duchem Swiętym jedna się człowiek z Bogiem i jednoczy swą wolę z Bogiem w prawdzie, ku wolności i życiu wiecznemu. Tak też w stanie napełnienia złym duchem jedna się człowiek z diabłem poprzez jednoczenie się z wolą diabła, ale w tym zjednoczeniu nie ma prawdy, ale złuda i opętanie, prowadzące ku wiecznej śmierci.

Napełnienie Duchem Swiętym uwalnia od fałszu i wszystkiego co złe i napełnia prawdą, wolnością, miłością i daje życie. Natomiast napełnienie złym duchem prowadzi do zniewolenia duszy ku złemu, napełnieniem fałszem i złym sposobem rozumowania, niechęcią do Słowa Bożego i Jego przykazań i brakiem miłości dla bliźniego.

Opętanie to stan, kiedy diabeł zniewala duszę człowieka, czyli wywiera na duszę człowieka taką siłę, że dusza człowieka nie może funkcjonować według woli Bożej, ale postępuje według tego co diabeł na taką osobę narzuca. A funkcjami duszy są: rozum, wola, pamięć, wyobraźnia i emocje. Jeżeli diabeł zakłuci funkcjonowanie jednej z tych funkcji duszy wszystkie inne funkcje są już zniewolone, czyli opętane.

I na tej zasadzie polegają wszystkie odmiany schizofrenii, bo szatan atakuje najczęściej wyobraźnię i tam dochodzi do różnych wizji, które dana osoba widzi i przezywa i to wpływa na wszystkie inne funkcje i ogólne zachowanie się człowieka. Dusza jest zakłócona i traci umiejętność rozsądzania co jest jawą, a co jest urojeniem. Te stany przychodzą i odchodzą i po jakimś czasie taka osoba psychicznie opętana wyciąga wnioski i z czasem zaczyna sobie zdawać sprawę z tego, że to co w jej duszy się dziej to są stany tylko dal niej zrozumiałe i wtedy taka osoba, albo udaje się do lekarza, albo zamyka się w sobie i stara się te rzeczy trzymać w tajemnicy, bo wie, że jej stany są dla innych niezrozumiałe.

Często w mowie potocznej mówi się o zakochanym facecie, że "ona go tak opętała, że stracił dla niej głowę" I to jest faktem, nie tylko diabeł może opętać, ale człowiek człowieka może doprowadzić do stanu opętania, w którym diabeł macza swoje palce. Albo jeszcze inaczej mówiąc diabeł posłużyć się może człowiekiem, aby doprowadzić innego człowieka do opętania.

A robi to diabeł poprzez wywierania wpływu na wolę człowieka i na jego sposób myślenia, aby sprzeciwić się głosowi sumienia i doprowadzić do takiego a nie innego postępowania sprzecznego z wolę Bożą. A rozchodzi się o wolę i rozum człowieka, które są funkcją duszy, diabeł tak na nie wpływa, że człowiek traci kontrolę nad tym co słuszne, nie myśli we wszystkim tak jak powinien według woli Bożej , ale diabeł przejmują władzę nad rozumowaniem człowieka i tak dochodzi do opętania. I poddaje człowiek swoją wolę pod wolę diabła i ten czyni z nią co chce. To jest opętaniem duszy, czyli jej funkcji.

Opętanie nie tylko ma na celu dręczenie człowieka i zadawanie mu cierpienia. Ale przede wszystkim, aby doprowadzić człowieka do buntu przeciw woli Bożej. A więc opętanie ma wiele form i objawów. Jedne są jawne w formie szaleństw, czyli objawiają się w formach nienormalnego postępowania człowieka, a inne robią pozory zupełnie normalnie funkcjonującego człowieka. Te pierwsze łatwo jest poznać i od nich stronić, ale te drugie są ukryte w ideologiach mądrości światowej, wartości doczesnych, pod sloganami dobra lub sprawiedliwości i mają moc zakaźną, czyli mają moc udzielania się innym ludziom.

Judasz był człowiekiem pozoru normalnym, ale był opętany, bo Pan Jezus powiedział o nim, że jest diabłem, ale ani on, ani nikt z tego nie zdawał sobie sprawy. Judasz zaślepiony chciwością pieniędzy, zdradzając Chrystusa nie zupełnie zdawał sobie sprawę z tego, że wydaje go na śmierć. Był przekonany, że tak jak Pan Jezus wiele razy umknął pochwycenia, to tym razem też wyzwoli się z rąk swoich oprawców. Tak więc Judasz nie zdawał sobie sprawy z tego, że ta zdrada skończy się śmiercią Chrystusa. A wiemy o tym po reakcji Judasza, który po czasie, zrozumiał swój grzech, przyznał się do grzechu, ale nie odnajdując pokoju w duszy z tego powodu powiesił (Mateusz 27:3-5)

Bywa, że człowiek jest opętany przez jednego ducha nieczystego, a bywa, że przez kilku i wtedy mamy do czynienia z wieloma osobowościami w człowieku. Niektóre stany są diagnozowane jako schizofrenia, a inne jako podział osobowości. Bywa opętanie czyli zniewolenie duszy, co objawia się w chorobach lub zaburzeniach psychicznych, ale bywa i opętanie, czyli zniewolenie ciała, co objawia się w chorobach lub zaburzeniach ciała, na przykład z padaczka, o czym czytamy w Piśmie Świętym:

"I przywiedli go do Niego. Na widok Jezusa duch zaraz począł szarpać chłopca, tak że upadł na ziemię i tarzał się z pianą na ustach. Jezus zapytał ojca: Od jak dawna to mu się zdarza? Ten zaś odrzekł: Od dzieciństwa. I często wrzucał go nawet w ogień i w wodę, żeby go zgubić. Lecz jeśli możesz co, zlituj się nad nami i pomóż nam! Jezus mu odrzekł: Jeśli możesz? Wszystko możliwe jest dla tego, kto wierzy."
- Marek 9:20-23

Lekarze twierdzą, że te wszystkie stany to po prostu choroby, czyli zmiany balansu chemicznego i leczenie polega na podawaniu leków, które nie są niczym innym ale substancjami chemicznymi w celu uzupełnienia lub wyregulowania owego balansu i brakujących w organizmie substancji. Medycyna jeszcze też do końca nie rozumie jak to wszystko zachodzi, jak poszczególne składniki zmieniają swoje poziomy w organizmie, nie wszystko jest w stanie wytłumaczyć, ale wiedzą, że wiara - sam wiara może dokonać zmian w tych balansach i dochodzi do samouzdrowień. To stwierdzono podając pacjentom pigułki z cukru, czego pacjenci nie wiedząc myśleli, że biorą leki i stan zdrowia się poprawiał w wielu przypadkach, gdzie nic innego, ale wiara dokonała zmian i bóle, czy też stany chorobowe ustępowały w sposób dla lekarzy nie zrozumiały, poza sugestią wiary. I tu nie ma mowy o wierze w Boga, ale o wierze w skuteczność leku. Tak więc jeden bierze leki i wyzdrowieje, inny bierze te same leki i nie wyzdrowieje, bo wiara jego odrzuca tą możliwość. a jeszcze inny bierze pigułki z cukru, myśląc, że to lek i pomaga mu tak jak temu co wziął lek i wierzył, że lek mu pomoże. Widzimy więc, że nawet w stosowaniu leków konieczna jest wiara pacjenta, aby lek pomógł.

Mało wiemy i rozumiemy jak wiara może wpłynąć na stan zdrowia i jak ludzie dzięki wierze trzymają się przy zdrowiu. Jeszcze mniej wiemy jaki wpływ mają duchowe moce nieczyste, czyli diabeł, który na przykład dotknął zdrowego jak rydz Hioba nagle chorobami. Jak on to uczynił? Otóż, nie ma innej możliwości, ale ta, że diabeł ma dostęp do tych substancji chemicznych i może zakłócić ich balans tak, aby wywołać chorobę. Jak on to robi? to już jest za trudne dla nas do zrozumienia, ale wiemy, że diabeł na wpływ na naszą wyobraźnię, to dlaczego nie miałby mieć wpływu na stan balansu chemicznego w organizmie człowieka. Bo z księgi Hioba wiemy doskonale, że diabeł jest w stanie zadać ludziom choroby, a skoro chory wywodzą się z braku, lub nadmiaru takich czy innych składników w organizmie, które lekarz starają się uzupełnić środkami syntetycznymi to wniosek jest tylko jeden, ten, że diabeł ma dostęp do tych źródeł w organizmie człowieka.
Ponad to jak weźmiemy pod uwagę to zrozumiemy, że istnieją jeszcze inne prawa dokonujące i tłumaczące nam to czego do tej pory człowiek nie mógł pojąć i wytłumaczyć. Właśnie poprzez wgląd w inne prawa Teorii Strun do tego co nadprzyrodzone, bo ta teoria wykracza z praw doczesnych i sięga do tego co nie polega ani czasowi, ani prawom tej fizyki, która do tej pora jest znana i zrozumiała dla człowieka. A to co nie podlega czasowi to też nie podlega doczesności, czyli jest to już sfera nadprzyrodzona.
Ta teoria jeszcze nie dowodzi, bo jeszcze naukowcy nad nią pracują, ale sugeruje, że to co doczesne, czyli to co podlega czasowi jest wkomponowane w to co nie podlega czasowi i współistnieje z czego my świadomi tylko tego co doczesne nie zdajemy sobie zupełnie sprawy, ale to nie znaczy, że to z czego nie zdajemy sobie sprawy nie istnieje. I ta sama sprawa ma się z wiarą i mocą wiary. Tylko dlatego, że nie zdajemy sobie bezpośrednio sprawy z tego, że dzięki wierze osiągamy to lub tamto, czy to w zakresie rzeczy doczesnych, czy nawet rzeczy nadprzyrodzonych, to nie znaczy, że nie jest to możliwe i realne.

To tak jak medycyna sięga po umiejętność klonowania, czyli powoływania do życia istot żyjących, co jak dotąd było nie wytłumaczalne i zwane cudem, bo było to niezrozumiałe dla człowieka, tak fizyka sięga ku sferom nadprzyrodzonym i kto wie jeszcze po co, aby tak jak medycyna opanować władzę nad tym, co do tej pory było dla nas cudem.

Tak więc wracając do tematu, jest wiele rzeczy możliwych, których jeszcze nie rozumiemy, ale mamy dowody na ich dziwne, cudowne, tajemnicze, nie wytłumaczalne istnienie w pewnych okolicznościach i ich brak w innych okolicznościach tam gdzie przejawia się moc wiary i tam gdzie jej brak. Jak również tam gdzie króluje sprawiedliwość i gdzie króluje grzech. Być może Teoria Strun pewnego dnia wytłumaczy na czym polegają cuda i moc wiary, uzdrawianie i wypędzanie duchów mocą wiary i mocą wypowiedzianego słowa.

Prorok Daniel prorokował właśnie o tym, że przed końcem świata:

"Ty Danielu, ukryj słowa i zapieczętuj księgę, aż do czasów ostatecznych. Wielu będzie dociekało by pomnożyła się wiedza".
- Daniela 12:4

I w samej rzeczy w ostatnich kilkudziesięciu latach wielu docieka we wszystkich dziedzinach i kierunkach życia i wiedza się pomnaża z roku na rok.

Wracając do tematu opętania, Biblia uczy nas, że tam gdzie króluje grzech tam jest gwałt, cierpienie, smutek i przekleństwo, ale tam gdzie króluje sprawiedliwość i posłuszeństwo Bogu tam jest pokój, radość, pomyślność i błogosławieństwo. Jedynym cierpieniem sprawiedliwego jest patrzeć na cierpienie grzesznika, albo znosić prześladowania grzeszników, co nie odbiera mu pokoju i błogosławieństw Bożych.

Bo grzesznik to też jest opętanym człowiekiem, opętany nie chorobą psychiczną, czy cielesną, ale opętany pokusą. Pokusa i grzech może opętać człowieka w taką pułapkę, że bez interwencji samego Boga uwolnić sam się nie może. Maria Magdalena była normalną kobietą psychicznie, ale opętana była pokusą i grzechem, bo wiemy, że pan Jezus uwolnił ją od siedmiu diabłów:

"Po swoim zmartwychwstaniu, wczesnym rankiem pierwszego dnia tygodnia, Jezus ukazał się najpierw Marii Magdalenie z której (wcześniej) wyrzucił siedem złych duchów"
- Marek 16:9

Na przykład alkoholizm jest opętaniem, ale mądrość tego świata to też rodzaj opętania, ambicje na przykład sportowe mogą stać się obsesją i opętaniem. Nie objawia się to w taki sposób jak opętanie psychiczne, kiedy to człowiek ma halucynacje, ale sport, czy nawet polityka może być opętaniem diabelskim. Weźmy na przykład Adolfa Hitlera, on był człowiekiem opętanym, ale nikt w nim tego opętania nie dostrzegał tak jak nie jest dostrzegalne opętanie niektórych sportowców. Opętanie więc może mieć pozornie pozytywne objawy, ale mieć dewastujące konsekwencje z których główną konsekwencją jest potępienie duszy za brak pojednania się z Bogiem. Bo na przykład sportowcy zamiast Bogu, poświęcają swoje życie na sport i nigdy nie zastanawiają się nad wartościami Ewangelii tak, aby narodzić się z Ducha. Być dobrym, prowadzić w miarę uczciwe życie, odnosić sukcesy w życiu nie wystarczy, bo te właśnie ambicje i dążenia życia doczesnego oddzielają człowieka od Boga. Trzeba więc narodzić się z Ducha.

"Kto nie bierze swego krzyża i nie idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć życie swoje, straci je, a kto traci swe życie z Mojego powodu, ten je odnajdzie"
- Mateusz 10:38-39

Wiemy, że niektóre choroby ciała są zaraźliwe, ale czy opętanie może być zaraźliwe?

Jak najbardziej, bo przecież wiemy ilu Niemców zaraziło się opętaniem od Hitlera. No i tak jak z zarażeniem ciała nie każdy się zarazi, bo niektórzy są uodpornieni, na jedne choroby, ale podatni na inne. Tak jest z opętaniem każdy ma swoje słabe punkty na których żeruje diabeł.

Weźmy na inny przykład sławę, bo sława urody na przykład może być okrutnym opętaniem, czy sława aktorska. Może nie wszyscy aktorzy, ale duża ich większość jest opętanych pragnieniem sławy.

Albo weźmy biblijnych hipokrytów, faryzeuszów. Pan Jezus nazwał ich "synami diabła", a skoro są oni synami diabła to na pewno są opętani fałszem. Tak samo jest z przynależnością do Boga, aby być dzieckiem Bożym, trzeba się narodzić z Ducha Świętego. analogicznie opętanym jest ten, który jest narodzony ze złego ducha (Jan 8:44)

Z każdego opętania można się uwolnić za pomocą wiary w Słowo Boże i pokornego zastosowania się do nauk Chrystusa i dzięki łaski przebaczenia grzechów. Z wyjątkiem jednak hipokryzji, bo hipokryta to ten kto zna Słowo Boże, ale nie żyje według niego, bo odrzucił on głos sumienia i serce jego jest zimne i martwe i nie jest on w stanie żałować za swoje grzechy, a co za tym idzie nie jest w stanie sam uwolnić się od winy i kary za grzechy. Hipokryta widzi grzechy wszystkich ludzi, ale swoich nie dostrzega, ale uważa się za sprawiedliwego. Hipokryzja jest ściśle związana z pychą religijną. Taki człowiek uważa się za pokornego, ale poprzez pychę.

Wiedza hipokryty, którą posiada o Bogu ogranicza się zaledwie do rozumu i taki człowiek stara się raczej wykorzystać Boga aniżeli się z Bogiem pojednać i do woli Bożej dostosować. Nawet jak zachowuje przykazania to nie z miłości dla Boga, ale z miłości dla siebie samego, aby mieć z tego korzyść. Dlatego powiedział Pan Jezus:
"A od czasu Jana Chrzciciela aż dotąd królestwo niebieskie doznaje gwałtu i ludzie gwałtowni zdobywają je"
- Mateusz 11:12

EGZORCYZM

Egzorcyzm jest to dar charyzmatyczny, którego komponentem jest moc wiary. Wiemy z Biblii, że człowiek jest w stanie przemówić do złych duchów w Imię Chrystusa i duch musi się dostosować. Ale, aby wyrzucać duchy z innych ludzi, to trzeba mieć do tego dar Ducha Świętego. Natomiast każdy człowiek jest w stanie poprzez wiarę stosować, że tak powiem, samo-egzorcyzm. A pisze o tym apostoł Paweł, mówiąc:

"Bądźcie więc poddani Bogu, sprzeciwiajcie się diabłu, a ucieknie od was".
- Jakuba 4:7

To jest nic innego jak wyrzucanie diabła, czyli egzorcyzm. Bo skoro moc wiary czyni cuda, to za pomocą wiary też możne wyrzucać duchy i tego rodzaju egzorcyzm jest najskuteczniejszy, bo jak kto inny wyrzuca ducha złego z człowieka, to ten człowiek szybko może otworzyć się na powrót ducha lud siedmiu duchów i stan jego może się pogorszyć, a o tym ostrzega Pan Jezus mówiąc:

"Gdy duch nieczysty opuści człowieka, błąka się po miejscach bezwodnych, szukając spoczynku, ale nie znajduje. Wtedy mówi: wrócą do swego domu, skąd wyszedłem; a przyszedłszy zastaje go niezajętym, wymiecionym i przyozdobionym. Wtedy idzie, bierze siedmiu innych duchów, złośliwszych niż on sam; wchodzą i mieszkają tam i staje się późniejszy stan człowieka gorszy niż był poprzednio"
- Mateusza 12:43-45

Tak więc egzorcyzm może więcej zaszkodzić niż pomóc jak osoba nie jest zupełnie gotowa na całkowite poddanie się Bogu, na przyjęcie całej nauki Chrystusa tak, aby się narodziła z Ducha, bo tylko duch Święty może duszą skutecznie obronić prze powrotem wyrzuconego ducha. Trzeba wzięć bardzo poważnie ostrzeżenie Chrystusa Pana i powrocie ducha w towarzystwie siedmiu innych, bo duch raz wyrzucony bierze ze sobą innych aby gorzej daną osobę opętać i aby ponowne wyrzucenie nie było możliwe.

Lepiej jest więc nie na siłę wyrzucać duchy, ale raczej sposobem, poprzez nauczanie po to, aby osoba opętana sama sprzeciwiła się diabłu, tak aby on zrezygnował i odszedł, wtedy nie tak łatwo powróci. Kiedy człowiek nie jest świadomy tego że jest opętany i na jakiej zasadzie zły duch w nim przebywa, to nawet po egzorcystycznym wyrzuceniu ducha, duch powraca i ta osoba nie zdaje sobie z tego sprawy, ale ulega pokusom i nawet nie wie jak, kiedy i dlaczego siedmiu duchów w nią wstępuje.

Kiedy jednak, poprzez naukę osoba uświadamia sobie co to jest pokusa, jaka jest taktyka diabła i cel, na czym polega zbawienie i narodzenie z Ducha, to oświecona będzie w stanie sama, bez seansów egzortystycznych sprzeciwić się diabłu tak aby on sam odszedł. Bo jak osoba dobrze rozumie o co chodzi i sprzeciwi się diabłu, to diabeł nawet nie będzie chciał powrócić, bo wie, że ta osoba jest świadoma jego taktyki i nie będzie miał szans na ponowne kuszenie.

A co musi osoba wiedzieć?

Musi wiedzieć, że złe duchy nie koniecznie posługują się kuszeniem do łamania dziesięciu przykazań, ale wystarczy jak duch posłuży się mądrością światową, bo mądrość światowa sprzeciwia się Bogu, chociaż robi to na sposób pozornie niewinny, gdzie nie ma jawnych grzechów, ale na przykład wystarczy, aby człowiek umiłował swoje życie doczesne i już jest w pułapce złego ducha i być może całkowicie nie jest tego świadom, że jest opętany pragnieniem na przykład sukcesu, albo pychą żywota, albo pesymizmem. Ludzie pragną powodzenia, a mają, - jak to się popularnie mówi - nieustannie pecha i wiecznie są niezadowoleni, narzekają i walczą z przeciwnościami nigdy nic nie wygrywając.

Niesamowicie dużo jest takich ludzi, którzy, nie ma dnia, aby nie narzekali na coś innego. To jest rodzaj opętania, które ja nazywam opętaniem losu. Bo jak już mówiliśmy jest opętanie psychiczne, opętanie ciała i opętanie losu, gdzie wszystko zdawałoby się być przeciwne człowiekowi, same niepowodzenia, jak z jednego problemu się człowiek wyliże to następny mu spada na głowę zadając przykrości i utrudniając życie. Na czym polega opętanie losu? Polega na drobnych nieszczęściach, trudnościach co potocznie nazywa się pechem, albo przekleństwem. A są to takie rzeczy jak gubienie rzeczy lub pieniędzy, albo padanie ofiarą kradzieży, czy fałszywych oskarżeń, trudności ze znalezieniem pracy i trudności utrzymania pracy, i wiele, wiele innych sprawiających kłopoty, trudności i przykrości w większych i drobniejszych sprawach życia codziennego.

Od tego rodzaju opętania tak jak od wszystkich innych też można się uwolnić, a na wszystko jest jedna recepta, a jest nią Ewangelia Chrystusowa, miłość i wiara w Boga.

Jeśli w człowieku nie ma wiary i miłości to nawet jak egzorcyści wyrzucą z takiego człowieka wszystkie duchy, to one i tak powrócą i stan tego człowieka się pogorszy. Bez wiary i bez Chrystusa nic człowiek nie osiągnie.

A mówiąc o wierze to trzeba zaznaczyć, że sama wiara w Boga też nie wystarczy, ale jak ja to często powtarzam, trzeba uwierzyć w to, że Pan Bóg stworzył prawo o dał przykazania abyśmy dzięki zachowywaniu nich mieli protekcję i osiągnęli zabawienie dzięki naukom i krwi Chrystusowej.

"Szukajcie najpierw królestwa Bożego i sprawiedliwości jego, a wszystko będzie wam dodane"
- Mateusz 6:33

W tej obietnicy zawarte jest wszystko, nawet obrona przed duchami ciemności. Jeśli ktoś pragnie zbawienia, to nawet jak jest opętany, a często jest, ale z tego nie zdaje sobie sprawy, to samo pragnienie sprawiedliwości Bożej oczyszcza z opętania. Bo powiedział Pan Jezus:

"Błogosławieni, którzy łakną i pragnął sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni"
- Mateusza 5:6

A samo błogosławieństwo oczyszcza, bo tylko oczyszczony może być nasycony sprawiedliwością Bożą.

Skoro więc egzorcyzm jako seans wyrzucania duchów nie jest skuteczna, bo duch może powrócić, to dlaczego stosowano wyrzucanie duchów w czasach apostolskich? W czasach biblijnych Pan Jezus i apostołowie wyrzucali duchy przede wszystkich aby demonstrować moc Bożą w Ewangelii, którą głosili, była to bowiem Nowa Ewangelia o przebaczeniu grzechów, głosząca miłosierdzie Boże i zachęcająca do miłości i miłosierdzia między ludźmi.

Podobnych rzeczy ludzie nigdy przedtem nie słyszeli i bez uzdrawiania i wyrzucania duchów trudno byłoby ludzi przekonać i o miłosierdzi Bożym dać świadectwo. Uzdrawianie z wielką mocą i wyrzucanie duchów było więc świadectwem koniecznym do zrozumienia miłosierdzia Bożego.

W czasach obecnych ludzie rozumieją miłosierdzie Boże i na czym polega zbawienie tak, że cuda, uzdrawianie i wyrzucanie duchów nie musi być demonstrowane sposobem nagłej manifestacji, ale może i powinno być osiągane drogą wiary i posłuszeństwa naukom Chrystusowym, bo nie cuda były Misją Chrystusa, ale Jego nauki.

Cuda były tylko dowodem i świadectwem Jego boskości, wzmocnieniem wiary dopiero co rodzącej się w świecie i narodzie rządzonym prawem Litery Mojżesza według starego przymierza, które z przyjściem Zbawiciela zostało przedawnione dla ustanowienia Nowego Przymierza we Krwi Chrystusa. Aby więc ludzie mieli odwagę porzucić stare przymierze i uwierzyć w nowe, Pan Jezus i apostołowie musieli demonstrować moc jakiej jeszcze nie widziano w Izraelu. Tak więc dary charyzmatyczne miały wielką moc, ale nie większą od mocy Ewangelii. kto przyjmie Ewangelię, ten ma większą moc nad siłami nieczystymi złych duchów od radu charyzmatycznego wyrzucania duchów.

Bo jak wiemy Pan Jezus dał ten dar wyrzucania duchów nawet Judaszowi, który jednak nie był wiernym apostołem, ale zdrajcą.

"Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości. 2 A oto imiona dwunastu apostołów: pierwszy Szymon, zwany Piotrem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan, 3 Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, 4 Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził"
- Mateusz 10:1-4

Czytamy też w Dziejach Apostolskich bardzo ważne świadectwo, uczące nas o tym, że nie każdy może wypędzać złe duchy, ale tylko ci, którzy są narodzeni z Ducha i Duch Święty w nich prawdziwie działa.

"Ale i niektórzy wędrowni egzorcyści żydowscy próbowali wzywać imienia Pana Jezusa nad opętanymi przez złego ducha. Zaklinam was przez Pana Jezusa, którego głosi Paweł - mówili. Czyniło to siedmiu synów niejakiego Skewasa, arcykapłana żydowskiego. Zły duch odpowiedział im: Znam Jezusa i wiem o Pawle, a wy coście za jedni? I rzucił się na nich człowiek, w którym był zły duch, powalił wszystkich i pobił tak, że nadzy i poranieni uciekli z owego domu"
- Dzieje Apostolskie 19:13-16

Ale kto przyjmie nauki i dostosuje się do przykazań Chrystusa, ten dzięki wierze i posłuszeństwu będzie oczyszczony z opętania w duszy, uzdrowiony w ciele i otrzyma błogosławieństwo losu za życia, ale co ważniejsze osiągnie zbawienie duszy i ciała po śmierci.



"A ZA WSZYSTKICH UMARL CHRYSTUS PO TO, ABY CI, CO ŻYJA, JUŻ NIE ŻYLI DLA SIEBIE, LECZ DLA TEGO, KTÓRY ZA NICH UMARŁ I ZMARTWYCHWSTAŁ..., JEŻELI WIĘC KTOŚ POZOSTAJE W CHRYSTUSIE, JEST NOWYM STWORZENIEM. TO CO DAWNE PRZEMINEŁO, A OTO WSZYSTKO STAŁO SIĘ NOWE. WSZYSTKO ZAŚ TO POCHODZI OD BOGA, KTÓRY POJEDMNAŁ NAS Z SOBĄ PRZEZ CHRYSTUSA I ZLECIŁ NAM POSŁUGĘ JEDNANIA. ALBOWIEM W CHRYSTUSIE BÓG ZJEDNAŁ ZE SOBĄ ŚWIAT, NIE POCZYTUJĄC LUDZIOM ICH GRZECHÓW, NAM ZAŚ PRZEKAZAŁ SŁOWA JEDNANIA. TAK WIĘC W IMIENIU CHRYSTUSA SPEŁNIAMY POSŁANNICTWO JAKOBY BOGA SAMEGO, KTÓRY PRZEZ NAS UDZIELA NAPOMNIEŃ
W IMIE CHRYSTUSA PROSIMY: POJEDNAJCIE SIĘ Z BOGIEM. "- 2.Koryntian 5:15-20

2003 - 2005