Wszyscy wierzymy w Chrystusa, ale kto z nas zna, rozumie i przestrzega Jego nauki, tak aby byc zbawionym?

Narodzenie z Ducha Świętego

Strona Główna

Zagadnienia Wiary:

Krolestwo Boźe
Św. Jan od Krzyźa
Dusza Człowieka
Duch Człowieka - "Serce"
Wiara
Misja Pana Jezusa
Czy możliwe było zbawienie przd Chrystusem?
Prawo Boże
Misja Pana Jezusa
Dlaczego Pan Jezus musiał się narodzić?
Dlaczego Pan Jezus musiał cierpieć i umrzeć?
Nowe przymierze obejmuje Nowy i Stary Testament
Pan Jezus Barankiem Bożym
Rola Kościoła
Narodzenie z Ducha
Utracony duch żywota
Instznkt zwierzęcy
Instznkt, Dusza i sumienie Człowieka
Pożądliwość
Proces dijrzewania ciała i duszy - życie według ciała
Depresja
Proces narodzenia z Ducha, życie według Ducha
Duch Święty - Napełnienie
Ascetyzm - Celibat
Życie ascetyczne
Sumienie
Miłość
Dobro, Zło i Sprawiedliwość
Cierpienie
Katolicyzm a Protentantyzm
Aniołowie - Piekło
Przysłowia I Rady
Pokora, modlitwa, walki duchowe
Wołanie Duszy do Boga Ps.119
Błogosławieństwo i przekleństwo
Opętanie egzorcyzm
Cuda
Uzdrowienia, głosiciele cudńw
Laska Mojżesza

Rozważania Biblijne

Moje spojrzenie na Zagadnienia Wiary.



DUCH CZŁOWIEKA - SERCE

Struktura całego człowieka składa się z ciała i jego zmysłów, z duszy i jej funkcji i z ducha. Ciało jak wiemy jest śmiertelne, a duch jest nieśmiertelny, dusza również jest nieśmiertelna i łącząc ciało z duchem będąc odpowiedzialna za charakter ducha i za doprowadzenie ducha do życia wiecznego lub na potępienie.

Zmysłami ciała są: wzrok, słuch, węch, smak i dotyk włącznie z wrażliwością na temperaturę, ból i rozkosz cielesną.
Funkcjami duszy jest: rozum, wola, pamięć, wyobraźnia i emocje.
Strukturą ducha jest: sumienie, podświadomość wraz z instynktem; i nadświadomość, czyli intuicja.
Duch człowieka, z powodu grzechu Adama jest pod mocą śmierci, którą powoduje przekleństwo rządzone prawem pokusy co do duszy i prawem instynktu co do ciała. A to dlatego, że w duchu człowieczym dominuje podświadomość wraz z instynktem.

Aby osiągnąć zbawienie, dusza musi uwolnić się od prawa instynktu, czyli musi się uwolnić od podświadomości. W niej bowiem znajdują się te moce, które prowadzą duszę wraz z duchem na potępienie i do śmierci.

Człowiek rodzi się w świecie rządzonym przez szatana, ale Bóg powołuje ludzi z tego życia do życia wiecznego, życie więc człowieka i cel jego życia polega na tym, aby usłyszał powołanie i sam mocą własnej woli uwolnił się od praw i mocy szatana i korzystając z łask i pomocy Bożej pojednał się z Bogiem i dostąpił zbawienia, poprzez narodzenie z Ducha.

Świat przyrodzony i świat nadprzyrodzony istnieją obok siebie i są ze sobą ściśle związane.
Świat nadprzyrodzony jest dusza Świata doczesnego, tak jak dusza człowieka dla jego ciała. Wszyscy ludzie są pod wpływem istot świata nadprzyrodzonego, którymi jest sam Bóg w Mocy Ducha Świętego, jak również duchy nieczyste. Ludzie maja nieustannie udział w rzeczach nadprzyrodzonych. Ponieważ dusza to funkcja nadprzyrodzona, dlatego jest nieśmiertelna, bo Śmierć ciała nie zabije duszy, ale ją od ciała oddziela i dusza idzie do otchłani i tam oczekuje na zmartwychwstanie ciała. Co jeszcze nie znaczy, ze Bóg nie może duszy zniszczyć. Wszystko co Bóg stworzył może też zniszczyć. W Apokalipsie pisze wyraźnie, ze dusze potępione pójdą na śmierć drugą, czyli Bóg je unicestwi.
więcej na ten temat w artykule "Aniołowie - Piekło"
Abstrakcyjnie mówiąc, świat doczesny jest jak bańka, w świecie nadprzyrodzonym, która pewnego dnia pęknie i przestanie istnieć, Bo Bóg unicestwi wszystko co doczesne wraz z duszami, które nie narodziły się z Ducha, tak aby umrzeć dla świata doczesnego i narodzić się do świata nadprzyrodzonego.

Po owym zniszczeniu wszystkiego co doczesne pozostaną po niej tylko ci ludzie, którzy pojednali się z Władcą świata nadprzyrodzonego i Stwórcą świata doczesnego, Który ma moc udzielenia swego Ducha tym, którzy Go szukają według Jego zasad.

Ludzie za życia doczesnego mają udział w świecie nadprzyrodzonym tylko poprzez wiarę, Która jest zmysłem nadprzyrodzonym, a zmysłami cielesnymi widzą tylko to co istnieje w świecie przyrodzonym. Swiata nadprzyrodzonego nie widzi się z powodu świadomości zmysłowej, która zamknięta jest w świecie doczesnym. Dusza człowieka żyje więc dokładnie pomiędzy światem przyrodzonym a światem nadprzyrodzonym.

I tak jeŚli dusza żyje według tego co widzi, słyszy i zmysłami ciała poznaje, to sama siebie zamyka w świecie doczesnym i przeznacza siebie samą na zniszczenie wraz ze wszystkim co doczesne. Jeśli jednak dusza żyje według wiary i posłuszeństwa woli Bożej, wtedy Duch Boży ją nawiedza i udziela jej życia wiecznego, które wprowadzi ją w życia wiecznego po zmartwychwstaniu ciała.

Duszą bowiem jest rozum, wola, pamięć, wyobraźnie i emocje, które są funkcjami duchowymi, których nie widzimy, ale zmysłami się ją wyczuwa i jest się świadomym istnienia duszy. Dusza wobec tego łączy ducha człowieczego z ciałem i jego zmysłami.

Świata nadprzyrodzonego się nie wyczuwa ani zmysłami ciała, ani funkcjami duszy, ale poznaje się po efektach, na które nie ma logicznej odpowiedzi z powodu braku rozumienia praw i zasad działania sił i praw nadprzyrodzonych.

Przekleństwo i błogosławieństwo są to siły ściśle związane z prawem Bożym, działające w sferze świata nadprzyrodzonego, które jednak mają wpływ i efekt na wszystko co się dzieje w świecie doczesnym, na życie i na ciało ludzi.

Aby jednak omówić działanie przekleństwa i błogosławieństwa, wytłumaczyć trzeba w jaki sposób przychodzą one ze świata nadprzyrodzonego do świata doczesnego i stają się udziałem życia człowieka.

Wiara, którą każdy człowiek posiada jest mocą łączącą świat doczesny i cielesny ze światem nadprzyrodzonym, oczywiście w mniejszy lub większym stopniu w zależności od siły wiary.

Wiara jest funkcją duszy, rodzi się we wczesnym wieku w duszy, i u wielu ludzi pozostaje wyłącznie w duszy jako funkcja rozumu i współpracuje ze wszystkimi innymi funkcjami w miarę prawidłowego funkcjonowania człowieka we wszystkich dziedzinach życia.

Człowiek, którego wiara nie wiele wykracza poza duszę jest wiecznie nie zdecydowany, wszystkiego się obawia, popełnia nieustannie błądy, jest pesymistą i nie dotrzymuje obietnic.

Im bardziej wiara człowieka wykracza z duszy i poprzez podświadomość u ludzi cielesnych, a intuicja, czyli nadświadomość u ludzi uduchowionych łączy się ze światem nadprzyrodzonym, tym silniejszą staje się energią nadprzyrodzoną i daje duszy energię twórczą, a nawet cudotwórczą.

Wiara która działa tylko w duszy wraz z wolą pełni funkcje mobilizującą do podejmowania i wykonywania wszystkich czynności życia codziennego.
Dzięki praktykom rozumu i woli, wiara jest w stanie łączyć się z podświadomością lub z nadświadomością i wtedy zamienia się w energię, jako motywacja w sprawach doczesnych lub w sprawach nadprzyrodzonych.
I tak, wiara jako energia będąca w stanie przywoływać prawo nadprzyrodzone do świata doczesnego i wtedy dokonują się cuda.

Podświadomość i nadświadomość są to siły ducha, z których podświadomość jest niższą częścią a nadświadomość wyższą częścią ducha człowieczego. Podświadomość ma się wobec nadświadomości tak jak świat doczesny do świata nadprzyrodzonego, nazwijmy więc świat doczesny światem podprzyrodzonym.

Kto posługuje się energią wiary poprzez podświadomość, ten potrafi czynić cuda za sprawą złych duchów. Natomiast kto posługuje się energią wiary poprzez nadświadomość, ten w zgodzie i za sprawą Ducha Świętego Który z nim jest czyni cuda według woli Bożej.

W świecie nadprzyrodzonym nie ma miejsca na niesprawiedliwość, bo ogarnia go światłość mądrości i prawo Boże. Tak też jest z nadświadomością. A w świecie podprzyrodzonym panuje wiele niesprawiedliwości z powodu ciemności, podobnie jak w podświadomości. Te dwa światy wywierają na siebie wzajemnie wielki wpływ, tak samo jak podświadomość z nadświadomością.

Gromadzą się tam dobre i złe tendencje i motywacje. Obrazowo mówiąc podświadomość jest zaciemniona i jest pod władzą złego, czyli władzą niesprawiedliwości, tak jak świat podprzyrodzony, a nadświadomość jest jasnął częścią ducha człowieka i gromadzą się tam dobre tendencji i motywacje i zasady sprawiedliwości. Nadświadomość ma więc połączenie z sumieniem.

Sumienie jest to inna funkcja ducha, poprzez którą Bóg porozumiewa się z duchem i z duszą człowieka. Natomiast podświadomość i nadświadomość jest mocą i charakterem ducha człowieczego.

Wszystko co człowiek robi i to jak rozumuje jest ściśle związane z jego duchem, czyli z motywacjami pochodzącymi z podświadomości lub nadświadomości i z głosem sumienia. I tak jak toczy się walka między siłami ciemności i światłości pomiędzy światem podprzyrodzonym i nadprzyrodzonym tak samo dzieje sie we wnątrzu człowieka. Siły i moce podświadomości walczą z mocami nadświadomości i człowiek nieustannie jest wystawiany na próbę reakcji wobec dobra i wobec zła, które do niego przychodzi lub z niego wychodzi.

Każdemu człowiekowi, który się rodzi już odgórnie przydzielona jest porcja z owocu zycia rodziców i pra rodziców. Według prawa Bożego:

"Bo Ja jestem Pan, Bóg twój, Bóg zazdrosny, karzący nieprawość ojców na synach do trzeciego i czwartego pokoleniu - tych, którzy Mnie nienawidzą, a który okazuje łaskę tysiącom pokoleń tym, którzy Mnie miłują i strzegą moich przykazań."
- Ks. Powtórzonego Prawa 5:9-10

Los każdego człowieka wobec tego prawa jest ściśle związany z tym jak postępowali jego przodkowie wobec Boga. Człowiek rodzi się nie tylko w świecie zaciemnionym niesprawiedliwością, ale rodzi się z duchem obarczonym ciężarem grzechów swoich przodków do trzeciego i czwartego pokolenia, ale błogosławieństwa sprawiedliwości przodów przychodzą mu z pomocą aż do tysięcznego pokolenia.

Ponieważ Adam jest ojcem wszystkiej ludzkości, i on sprowadził przekleństwo z powodu swego grzechu to wynika z tego, że przekleństwo spadło na nasienie i krew Adama, a nasienie i krew składa się według nowoczesnej medycyny z genów które przekazywane są z ojca na syna. W owych genach zakodowane są choroby do trzeciego i czwartego pokolenia według prawa Bożego.

Ale nie tylko, błogosławieństwa i przekleństwa przekazywane są z pokolenia na pokolenie w duchu, a ściśle mówiąc w podświadomości i w nadświadomości człowieka. Stąd biorą się trudne do wytłumaczenie i do zrozumienia tendencje u jeszcze bardzo młodych dzieci.

Pewien młody człowiek siedząc w więzieniu za morderstwo, ponieważ był zaadoptowany jako niemowlę nie znał swoich prawdziwych rodziców. Postanowił odnaleźć swoich rodziców i dla swego wielkiego zdumienia, odnalazł ojca, który siedział również w więzieniu za morderstwo. Człowiek ten nie znał ojca i nie mógł nabyć jego złych tendencji poprzez zły przykład, a jednak odziedziczył po ojcu ducha morderstwa.

Przekleństwa które są człowiekowi przeznaczone czekają na niego w świecie nadprzyrodzonym jako sprawiedliwość wyroku i sądu Bożego według prawa, to nie Bóg decyduje o ilości i rodzaju przekleństw spadających na człowieka, ale decyduje o tym prawo. Bóg tworzył świat przez sześć dni i zakończył swoje dzieło, które jednak się jeszcze nie dokonało.

Bóg ustanowił prawo chronologicznej konsekwencji, według którego wszystko się dokonuje, a wykonanie owego prawa zakodowane jest w naturze co do spraw doczesnych, w duchu co do spraw duchowych, a co do spraw nadprzyrodzonych aniołowie, złe duchy i demony dokonują wszystkiego, ale za razem tylko tego co prawo Boże im dyktuje.

Człowiekowi są wprawdzie przydzielone przekleństwa i błogosławieństwa pokoleniowe, nie wszystkie jednak tak po prostu spadają na człowieka, ale przychodzą według prawa i wyboru własnej woli człowieka. Im więcej człowiek z wyboru własnej woli dopuszcza zła do własnej podświadomości tym więcej przydzielonych odgórnie przekleństw na niego spadnie, co jednocześnie blokuje błogosławieństwa pokoleniowe, odgórnie mu przeznaczone. I odwrotnie, im więcej dobra człowiek dopuszcza do swojej nadświadomości tym więcej błogosławieństw do niego przyjdzie.

"On ją zapytał: Czego pragniesz? Rzekła Mu: Powiedz, żeby ci dwaj moi synowie zasiedli w Twoim królestwie jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie. Odpowiadając Jezus rzekł: Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić? Odpowiedzieli Mu: Możemy. On rzekł do nich: Kielich mój pić będziecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej i lewej, ale dostanie się ono tym, dla których mój Ojciec je przygotował."
- Mateusz 20:21-23

W świecie podprzyrodzonym z powodu ciemności istnieje fałsz, kłamstwo i niesprawiedliwość, ale w świecie nadprzyrodzonym jest całkowita sprawiedliwość, odbywać się walka złych duchów z aniołami, o których czytamy w biblii ale ta walka nie polega na fałszowaniu zasad, ale odbywa się według prawa Bożego. Złe duchy okłamują ludzi, ale one nie okłamują Boga, są Bogu posłuszne i czynią tylko to co Bóg odpuszcza.

Przekleństwa w prawdzie spadają na człowieka, ale człowiek ma zawsze szanse uwolnić się od tych przekleństw, ale rzadko kiedy to czyni. Jego mocą i ratunkiem dla uwolnienia jest zakodowane w każdym człowieku sumienie. Pokora wobec własnego głosu sumienia otwiera drzwi mądrości Bożej, która przychodzi z pomocą, aby uczć duszę jak postępować, jak zwyciężać i jak eliminować przekleństwa. Sumienie prowadzi do Boga, a tym samym do Ewangelii Chrystusowej. Kto słucha własnego sumienia ten już przyjmuje Ewangelię, Chrystus mu sam się objawi jako Zbawiciel. Taki człowiek przyjmie chrzest Chrystusowy i dostąpi zbawienia.

Sumienie objawia wolę Bożą, a wola Boża pociąga do Jezusa i objawia przykazania i nauki Ewangelii:

"Nikt nie przyjdzie do Mnie jak go Ojciec Mój nie pociągnie"
- Jan 6:44

"Kto ma przykazania Moje i je zachowuje, ten Mnie miłuje, a kto Mnie miłuje będzie miłowany przez Ojca Mego i Ja go miłować będę i objawię mu siebie."
- Jan 14:21

Oczywiście głoszenie Ewangelii jest niezbędne i poprzez słuchani Ewangelii człowiek poznaje drogę do zbawienia, ale bez aktywnego sumienia człowiek nie będzie słuchał Ewangelii i nie będzie chciał poznać drogi do zbawienia. Sumienie pobudza zainteresowanie Ewangelią.

Ewangelię człowiek słyszy lub czyta raz w tygodniu, a sumienie mu przypomina i poucza jak ma żyć według Ewangelii, jak postępować, sumienie jest z człowiekiem zawsze i wszędzie i wszystko o człowieku wie i interweniuje według woli Bożej i według potrzeby człowieka. Kto więc nie ma aktywnego sumienia ten nie zrozumie i nie wprowadzi Ewangelii w życie, tak aby osiągnąć zbawienie.

Sumienie nie tylko wywiera wpływ na świadome postępowanie człowieka, ale wywiera również wpływ na podświadomość i nadświadomość. Podświadomość obciąża duszę złymi motywacjami, zasadami i różnymi złymi nałogami. Nadświadomość to oświecenie mądrością Bożą, eliminuje podświadomość i oczyszcza duszę z nałogów, ciemnych i złych motywacji.

Człowiek u którego nie ma nadświadomości ma złe motywacje i nie rozumie swego złego postępowania, nie jest świadomy co do zła, bo jest zły podświadomie, a motywacjami rządzą złe duchy. Podobnie jest z tym kto żyje według nadświadomości, jest w nim dobro, ale on tego dobra nie dostrzega i nie wie dlaczego taki jest jaki jest. Dobro które czyni, czyni spontanicznie, bo ma dobre motywacje i nie kalkuluje w świadomości jakie postąpowanie lepiej mu się opłaca, a jak go spotka nagroda za dobro, nie umie tego przypisać własnej zasłudze, ale myśli po prostu, że miał szczęście, i że Bóg okazał mu łaskę.

Tak jak i tamten czyniąc podświadomie zło w świadomości nie pojmuje jak na tym wyjdzie, a jak spadnie na niego kara za zło to myśli, że ma pecha i obwinia Boga że jest niesprawiedliwy.

Stan takiej nieświadomości opisał Pan Jezus mówiąc:

"Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały. I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych ludzi od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie. Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: "Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata! Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie". Wówczas zapytają sprawiedliwi: "Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie? spragnionym i daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię? lub nagim i przyodzialiśmy Cię? Kiedy widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do Ciebie?" A Król im odpowie: "Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili". Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: "Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom! Bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść; byłem spragniony, a nie daliście Mi pić; byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie; byłem nagi, a nie przyodzialiście Mnie; byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście Mnie." Wówczas zapytają i ci: "Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym albo spragnionym, albo przybyszem, albo nagim, kiedy chorym albo w więzieniu, a nie usłużyliśmy Tobie?" Wtedy odpowie im: "Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili". I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego."
- Mateusz 25:31-46

Czegoś takiego jak przypadkowe szczęście i przypadkowy pech, nie ma. Wszystko jest rezultatem czegoś i konsekwencją dobrego lub złego postępowania, czy to w świadomym postępowaniu, czy też w nieświadomym.

Podświadomość i nadświadomość jest regulowana wolą i rozumem, ale nie bezpośrednio. Dzieje się to w ten sposób, że najpierw człowiek wybiera postępowanie świadomie, które rejestrowane jest w pod, lub nadświadomości i staje się motywacją na przyszłość.

I tak na przykład, posłucha człowiek pokusy i ukradnie coś, ale zanim ukradnie to się zastanawia i waha, aż wolna jego wola dokona wyboru. Ten akt notowany jest w podświadomości i następnym razem człowiek kradnie podświadomie, automatycznie, bez zastanawiania się i bez wahania. I tak postępowanie staje się nałogowe, bo to co jest zakodowane w podświadomości trudno jest zmienić.

Ludzie czasami hipnozą próbują leczyć złe nawyki takie jak nałogi palenia papierośw na przykład, co też nie zawsze pomaga. A hipnoza właśnie na tym polega, że usypia się świadomość pacjenta wprowadzając ją w stan bierny i próbuje się dotrzeć do podświadomości, aby wyeliminować z niej nawyki i nałogi. Jest to forma wyrzucania duchów i często się nawet udaje, ale duch wraca i to często w innej formi, lub z innymi duchami, gorszymi od siebie.

Ciało człowieka jest śmiertelne, bo żyje w świadomości, a świadomość jest zmienna i poddana jest woli, a wola może zmieniać stan rzeczy i decyzje jak chce. Duch człowieczy jest nieśmiertelny w którym znajduje się podświadomość i nadświadomość. Wszystko więc co przeszło ze świadomości do pod i nadświadomości jest stałe i nieśmiertelne.

To jest bardzo głęboki temat, trudny do wytłumaczenia i do zrozumienia, ale cierpliwości, powoli sobie z tym poradzimy.

Są bowiem dwa sposoby wyrzucania duchów.

Pierwszy sposób jest mniej skuteczny, dlatego, że jest czysto nadprzyrodzony, darem charyzmatycznym dzięki któremu, posługując się mocą wiary można rozkazać duchowi w Imię Jezusa, aby opuścił duszę, i duch opuści, ale to nie znaczy, że już nigdy nie wróci ten sam duch albo inne duchy wraz z nim. Pan Jezus o tym ostrzegał mówiąc:

"Gdy duch nieczysty opuści człowieka, błąka się po miejscach bezwodnych, szukając spoczynku, ale nie znajduje. Wtedy mówi: "Wrócę do swego domu, skąd wyszedłem"; a przyszedłszy zastaje go niezajętym, wymiecionym i przyozdobionym. Wtedy idzie i bierze z sobą siedmiu innych duchów złośliwszych niż on sam; wchodzą i mieszkają tam. I staje się późniejszy stan owego człowieka gorszy, niż był poprzedni. Tak będzie i z tym przewrotnym plemieniem "
- Mateusz 12.45-47

"Potem Jezus znalazł go w świątyni i rzekł do niego: Oto wyzdrowiałeś. Nie grzesz już więcej, aby ci się coś gorszego nie przydarzyło."
- Jan 5:14

"Wówczas Jezus podniósłszy się rzekł do niej: Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił? A ona odrzekła: Nikt, Panie! Rzekł do niej Jezus: I Ja ciebie nie potępiam. - Idź, a od tej chwili już nie grzesz!"
- Jan 8:10-11

Pan Jezus uzdrawiał i wyrzucał duchy tym właśnie sposobem, rozkazując duchowi aby wyszedł z człowieka. Zwróćmy uwagę, że po uzdrowieniu i po wyrzuceniu ducha Pan Jezus powiedział "idź i nie grzesz więcej, aby cię co gorszego nie spotkało", czyli idź i uważaj, aby ten duch z wieloma innymi do ciebie nie wrócił.

Pan Jezus wyrzucał duchy, aby tym zaświadczyć, że jest od Boga i ma moc nad duchami, ale to nie ma nic wspólnego ze zbawieniem. Dobrze jest mieć dar charyzmatyczny i być w stanie wyrzucać duchy, ale trzeba rozumieć, że po wyrzuceniu duch może powrócić i to nie sam, jesli człowiek nie rozumie w jaki sposób się przed powrotem ducha bronić. Pan Jezus powiedział "nie grzesz więcej". Złe duchy bowiem, kuszą do grzechu i człowiek grzesząc daje złemu duchowi prawo wejścia do ducha aby manipulować duszą.

Charyzmatyczny sposób wyrzucania ducha polega na tym, ze jedna osoba wyrzuca ducha z drugiej osoby i na ogół z nią nie ma już kontaktu. Ta osoba z której duch został wyrzucony nic z tego nie rozumie, idzie do domu i prowadzi życie jak przedtem, a ponieważ grzeszył sprowadzając na siebie złego ducha, to prawdopodobnie tak osoba powraca do grzechów i duch do niego wraca. Z powodu braku wiedzy jak się przed powrotem duchów bronić ten sposób jest mało skuteczny.

Drugi sposób jest o wiele trudniejszy ale za razem o wiele skuteczniejszy. Ponieważ grzech pochodzi z pokusy, która manipuluje podświadomością, trzeba więc wyeliminować pokusę z jej źródła, czyli oczyszczać się z podświadomości.

To co jest zarejestrowane w podświadomości może być wyeliminowane drogą wyboru woli na zasadzie praktyk ascetycznych według nauk św. Jan od Krzyża.

Wola nie ma bezpośredniego wpływu ani mocy w podświadomości, ale nadświadomość może oczyścić duszę ze wszystkiego co podświadomość zarejestrowała. Oczyszczenie więc musi się dokonać już w samym duchu człowieczym.

Dlatego właśnie św. Jan od Krzyża uczy aby ogołocenia duszy z podświadomości.

Zły duch siedzi w duchu człowieczym w podświadomości i człowiek nie zdaje sobie z tego sprawy dlatego, że zmysłami duszy nie ma do podświadomości wglądu i nie rozumie co się w duchu dzieje. Musi więc rozwijać w duchu nadświadomość, która ma moc eliminowania podświadomości.

Mocą nadświadomości jest w stanie oczyścić podświadomość i co najważniejsze będzie on w stanie czystość swego ducha utrzymać, tak aby złe duchy do niego nie wracały.

To oczyszczenie jest procesem, który dokonać można tylko poprzez podjęcie się życia ascetycznego według Ewangelii, dzięki któremu uwalnia się człowiek od podświadomości i zła a jednocześnie wypełnia swą nadświadomość dobrem i tym osiąga narodzenie z Ducha.

Przeczytaj zagadnienia:
"ZYCIE ASCETYCZNE" i "NARODZENIE Z DUCHA"

Tak jak człowiek wyborem wolnej woli i ze świadomością zaprosił do swej podświadomości złego ducha, tak musi wyborem woli przyjąć dobro które zamieszka w nadświadomości i pomagać będzie duszy w procesie oczyszczania się ze złych motywacji, nałogów i stopniowo ale systematycznie wyrzucać będzie z podświadomości wszelkie zło. Zło i dobro nie może bowiem, rządzić człowiekiem jednocześnie.

"Dwom panom nie można służyć, i nie można służyć Bogu i mamonie."
- Łukasz 16:13

Podświadomość służy mamonie, czyli własnemu interesowi, a nadświadomość służy woli Bożej.

Pan Jezus mówi właśnie o dwóch rodzajach ludzi, dobrych i złych. Dobry człowiek wyjmuje ze skarbca nadświadomości rzeczy dobre, a zły ze swego skarbca podświadomości wyjmuje rzeczy złe.

"Plemię żmijowe! Jakże wy możecie mówić dobrze, skoro źli jesteście? Przecież z obfitości serca usta mówią. Dobry człowiek z dobrego skarbca wydobywa dobre rzeczy, zły człowiek ze złego skarbca wydobywa złe rzeczy"
- Mateusz 12:34

A nawet jak człowiek czyni wiele dobra i trochę zła, to sądzony będzie wraz ze złymi, aby osiągnąć zbawienie trzeba wykorzenić zło i według ostrzeżenia Pana Jezusa już więcej nie grzeszyć.

"Jeśli przeto zgodnie z Pismem wypełniacie królewskie Prawo: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego, dobrze czynicie. Jeżeli zaś kierujecie sie wzgledem na osobe, popelniacie grzech, i Prawo potepi was jako przestepców. Choćby ktoś przestrzegał całego Prawa, a przestąpiłby jedno tylko przykazanie, ponosi winę za wszystkie. Ten bowiem, który powiedział: Nie cudzołóż!, powiedział także: Nie zabijaj! Jeżeli więc nie popełniasz cudzołóstwa, jednak dopuszczasz się zabójstwa, jesteś przestępcą wobec Prawa."
- Jakuba 2:8-11

"Każdy, kto nienawidzi swego brata, jest zabójcą, a wiecie, że żaden zabójca nie nosi w sobie życia wiecznego."
- 1 list Jana 3:14-15

Miłować każdego, ale od grzeszników trzymać się z daleka:

"Wy zaś, umiłowani, przypomnijcie sobie te słowa, które były zapowiedziane przez Apostołów Pana naszego Jezusa Chrystusa, gdy mówili do was, że w ostatnich czasach pojawią się szydercy którzy będą postępowali według własnych pożądliwości. Oni to powodują podziały, a sami są cieleśni i Ducha nie mają. Wy zaś, umiłowani, budując samych siebie, na fundamencie waszej najświętszej wiary, w Duchu Świętym się módlcie i w miłości Bożej strzeżcie samych siebie, oczekując miłosierdzia Pana naszego Jezusa Chrystusa, które wiedzie ku życiu wiecznemu. Dla jednych miejcie litość, dla tych, którzy mają wątpliwości: ratujcie ich, wyrywając z ognia, dla drugich zaś miejcie litość z obawą, mając w nienawiści nawet odzienie ich zbrukane przez ciało."
- list Judy 1:17-23

Tak więc najbardziej skutecznym jest wyeliminowanie podświadomości nadświadomością.

"odpłacajcie dobrem za zło"

A jest to proces wewnętrzny, żadna z funkcji duszy człowiek nie ma wprawdzie mocy nad podświadomością, ale dzięki wyrzutom sumienia jest w stanie uświadomić sobie, że czyny jego są złe i jest w stanie wstydzić się swego postępowania. Pierwszym więc krokiem jest bojaźń i wstyd przed Bogiem, co skłania do żalu za grzechy, a następnie mobilizuje do wsłuchiwania się w głos sumienia i szukania woli Bożej, która uczy jak postępować.

Potem na tej samej zasadzie jak zło opanowało duszę w podświadomości, tak samo dobro powinno być zaproszone do nadświadoności.

Poprzez czujne sumienie należy lgnąć do prawdziwego dobra, czyli wsłuchiwać się w Ewangelię i z lekkim sercem wykonywać dobre uczynki. Doszukiwać się wartości w bezinteresowności, odrzucić własny interes i patrzeć na wszystko z obiektywnego punktu widzenia. Czyli przybrać ascetyczne spojrzenie na życie i rozważać konsekwencji, ale co najważniejsze w modlitwie prosić Boga o mądrość i kierownictwo, czyli o silne sumienie, bo poprzez sumienie człowiek poznaje wolę Bożą i Jego mądrość.

Ascetyzm jest samodyscypliną, a bez dyscypliny nie ma zbawienia. Bo jak powiedział św. Jan od krzyża człowiek ma trzech wrogów: diabeł, świat i jego własne ciało, czyli pożądliwość zmysłowa własnego ciała. Zmysły cielesne są bowiem zniewoloną mocą podświadomości i wola traci władzę na zmysłami ciała.

Inaczej mówiąc, podświadomość wywiera bezpośredni wpływ na zmysły ciała tak, że pożądliwości ciała dominują nad władzami duszy i człowiek dopuszcza się, rzeczy które sam potępia, ale nie jest w stanie nad nimi panować.

Świadomość jest światłem, samym w sobie, pod naporem pożądliwości cielesnych i mądrości światowej, ale w całkowitym oderwaniu od światłości Bożej. Dusza musi szukać drogi do uwolnienia się od tej własnej światłości i połączenia się ze światłością Bożą, która przenika poprzez sumienie do nadświadomość, ale poprzez świadomy wybór rozumu i wolnej woli.

"Jeśli więc światło, które jest w tobie, jest ciemnością, jakże wielka to ciemność! ?"
- Mateusz 6:23

Podświadomość jest siedzibą instynktu, ciemnością gromadzącą zle nawyki, nałogi i automatyczne samolubstwo. Wszystko to, co człowiek zaakceptował wyborem woli przenika do podświadomości i staje się jego motywacją i podświadomym charakterem ducha.

Świadomość łączy wszystkie funkcje duszy. Dzięki świadomości rozum łączy się z wolą, z pamięcią i wyobraźnią i z emocjami, ale świadomość nie ma wglądu i nie wie co się dzieje w podświadomości i w nadświadomości. świadomość jest połączeniem duszy z duchem, kanałem przez który przenikają decyzje duszy, ale tylko w jedną stronę, wnikają do ducha w formie decyzji i wracają w innej formie, w formie motywacji.

Te decyzje stają się motywacją i wracają do duszy jako moc i energia do postępowania spontanicznego, gdzie rozum już nie poddaje sytuacji pod wybór woli, ale z podświadomości wychodzą sygnały do postępowania i do reakcji i człowiek wykonuje czynności automatycznie, których nawet jeśli później żałuje to nie potrafi wytłumaczyć dlaczego tak postąpił, wykonuje je bowiem instynktownie. Szatan ma dostęp do podświadomości i tam szepcze pokusy, które dusza poznaje tylko po impulsach, ale nie zdaje sobie sprawy że te impulsy pochodzą od szatana.

Nadświadomość jest siedzibą sumienia i gromadzi się tam mądrość Boża. Gromadzą się tam przestrogi i prawdy ewangeliczne, o ile były one najpierw zaakceptowane przez rozum i wolę, bo tylko drogą akceptacji woli mogą przeniknąć do nadświadomości, skąd podobnie jak pokusa z podświadomości, posyłane są impulsy do postępowania zgodnego z wolą Bożą.

W przeciwiństwie do podświadomości, nadświadomość jest oświecona mądrością Bożą, ale nie jest zupełnie zrozumiała dla rozumu i człowiek jest wrażliwy na dobro i zło, ma przeczucia i ostrzeżenia co do właściwego postępowania, ale nie zupełnie rozumie na czym to polega, jakkolwiek wie, ma ufność i wiarę w prawdziwość i słuszność tych przeczuć, co w prawdzie nie przynosi prawdziwego zrozumienia, ale przynosi duszy pokuj i radość w ufności i w wierze w Boga, wie bowiem nadświadomie, że to co nosi w sobie to pochodzi od Boga.

Podświadomość potępia człowieka, a nadświadomość uświęca. Podświadoność ciągnie dusz ku ciemnościom, a nadświadomość wznosi duszę ku Bogu.

Podświadomość trzeba wyeliminować i zastąpić ją nadświadomością. Wówczas odchodzą złe duchy, uwalnia się człowiek od wszelkich złych nałogów, od grzechów i złych motywacji, które niechybnie prowadziły do grzechu.

Aby to uczynić należy zastosować nauki św. Jana od Krzyża, który w prawdzie używał innych określeń, ale uczył na ten właśnie temat, bo "droga oczyszczająca i droga oświecająca jest właśnie procesem uwolnienia się z podświadomości, aby oddać się i żyć według nadświadomości.

A czyste mieszkanie, z którego wyszedł zły duch nie stoi już wolne, ale jest zajęte i nawet jakby chciał wrócić to nie może, bo drzwi są zamknięte. Drzwiami jest rozum i wola. Skoro poprzez rozum i wolę dusza zrozumiała dobro, umiłowała mądrość Bożą i przyjęła Ewangelię, aby według Ewangelii oczyściła się ze wszelkiego zła i wszelkiej nieczystej podświadomości, to jakże nie będzie czujna aby nie dopuścić złego do siebie z powrotem.

Oto apostoł Paweł nigdy nie użył słowa podświadomość i nadświadomość, ale wyraźnie naucza o dwóch siłach kierujących człowiekiem, których nie jest się świadomym, ale które poznaje się po owocach. I nalega, aby się człowiek bronił przed instynktem podświadomości, który służy złym i sprzecznym z prawem Bożym pożądliwościom ciała, a oddał się pod władzę Ducha, którego też nie widzi i nie czuje bezpośrednio, ale poznaje po owocach i miłości rozlanej w duchu człowieka. :

"Oto, czego uczę: postępujcie według ducha, a nie spełnicie pożądania ciała. Ciało bowiem do czego innego dąży niż duch, a duch do czego innego niż ciało, i stąd nie ma między nimi zgody, tak że nie czynicie tego, co chcecie. Jeśli jednak pozwolicie się prowadzić duchowi, nie znajdziecie się w niewoli Prawa. Jest zaś rzeczą wiadomą, jakie uczynki rodzą się z ciała: nierząd, nieczystość, wyuzdanie, uprawianie bałwochwalstwa, czary, nienawiść, spór, zawiść, wzburzenie, niewłaściwa pogoń za zaszczytami, niezgoda, rozłamy, zazdrość, pijaństwo, hulanki i tym podobne. Co do nich zapowiadam wam, jak to już zapowiedziałem: ci, którzy się takich rzeczy dopuszczają, królestwa Bożego nie odziedziczą. Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie. Przeciw takim cnotom nie ma Prawa. A ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje z jego namiętnościami i pożądaniami. Mając życie od Ducha, do Ducha się też stosujmy."
- Galatów 5:16-25

Apostoł nawołuje do porzucenia podświadomego grzechu i nawyków sprzecznych z prawem Bożym nazywając podświadomość ciemnością, która łamiąc przykazania Boże i szukając własnego interesu wcześniej czy później kończy się na wyrządzaniu krzywdy i niesprawiedliwości bliźniemu, dlatego mówi, że wszystkie przykazania opierają się na miłości bliźniego. A nadświadomość kierowana Duchem Bożym jest światłością i miłością:

"Albowiem przykazania: Nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie pożądaj, i wszystkie inne - streszczają się w tym nakazie: Miłuj bliźniego swego jak siebie samego! Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa. A zwłaszcza rozumiejcie chwilę obecną: teraz nadeszła dla was godzina powstania ze snu. Teraz bowiem zbawienie jest bliżej nas, niż wtedy, gdyśmy uwierzyli. Noc się posunęła, a przybliżył się dzień. Odrzućmy więc uczynki ciemności, a przyobleczmy się w zbroję światła! Żyjmy przyzwoicie jak w jasny dzień: nie w hulankach i pijatykach, nie w rozpuście i wyuzdaniu, nie w kłótni i zazdrości. Ale przyobleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa i nie troszczcie się zbytnio o ciało, dogadzając żądzom."
- Rzymian 13:9:14

W nadświadomości działa sumienie i łaska Boża. Kto przyjmuje prawo i przykazania Boże wyborem woli i według nich postępuje, to stopniowo przenika do nadświadomości, a wtedy nadświadomość oczyszcza ducha człowieka z wszelkiej podświadomości i duch człowieka staje się świątynią Boga. Człowiek tego nie zupełnie rozumie, ale czuje miłość Bożą i wie, że do Boga należy.

"A nadzieja zawieść nie może, ponieważ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany"
- Rzymian 5:5

"Podobnie także Duch przychodzi z pomocą naszej słabości. Gdy bowiem nie umiemy się modlić tak, jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami. Ten zaś, który przenika serca, zna zamiar Ducha, wie, że przyczynia si&281 za świętymi zgodnie z wolą Bożą.

Wiemy też, że Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra, z tymi, którzy są powołani według Jego zamiaru"
- Rzymian 8:26-28

"Nie zaniedbuj w sobie charyzmatu, który został ci dany za sprawą proroctwa i przez włożenie rąk kolegium prezbiterów4. W tych rzeczach się ćwicz, cały im się oddaj, aby twój postęp widoczny był dla wszystkich. Uważaj na siebie i na naukę, trwaj w nich! To bowiem czyniąc i siebie samego zbawisz, i tych, którzy cię słuchają."
- Jakuba 4:5-14-16

"A ja nie mogłem, bracia, przemawiać do was jako do ludzi duchowych, lecz jako do cielesnych, jak do niemowląt w Chrystusie. Mleko wam dałem, a nie pokarm stały, boście byli niemocni; zresztą i nadal nie jesteście mocni. Ciągle przecież jeszcze jesteście cieleśni. Jeżeli bowiem jest między wami zawiść i niezgoda, to czyż nie jesteście cieleśni i nie postępujecie tylko po ludzku?"
- 1 Kor 3:1-3

2. SERCE


Duch człowieczy jest centrum jestestwa dlatego często nazywany jest sercem. Mało ludzi zdaje sobie sprawę z tego, że mają w sobie ducha, ale wszyscy wiedzą, że jest w nich "serce", nie to które reguluje krążeniem krwi, ale to które reguluje całym jestestwem człowieka.

Otóż to serce, to duch człowieczy.

Jest takie popularne powiedzienie "on nie ma serca", albo "on ma zimne serce" o ludziach mało wrażliwych na cudzą krzywdę lub na potrzeby innych. I w samej rzeczy taka osoba ma zimnego ducha i brak wrażliwości sumienia. Takie są zwierzęta, które nie mają duszy i ducha - mało wrażliwe na krzywdą lub na potrzeby innych. Pan Bóg stworzył człowieka pod tym właśnie względem na swoje podobieństwo, ze dał mu "Serce". A całe życie człowieka polega na tym czy człowiek zbliży się sercem i zjedna z Bogiem, czy sak&3380e je na separacje i ostateczną śmierć.

Dlatego cała Ewangelia koncentruje się na naukach i na egzaminie wrażliwości na potrzeby i na krzywdę innych ludzi.

Narodzeniem z Ducha jest właśnie stan, w którym duch człowieczy otwiera się na Ducha Bożego. Serce człowieka się wtedy odmienia, szlachetnieje, bo zostaje przez Ducha Bożego uświęcone i pieczęcią naznaczone na dzień zmartwychwstania.

A pierwszym, ale nie jedynym objawem narodzenia z Ducha jest bezinteresowna wrażliwość na krzywdę i na potrzeby innych ludzi.

Serce jako organ nie ma w sobie uczuć, a jednak Biblia używa słowa "serce" do określania odpowiedzialności za uczucia i wszelkie decyzje, które wypływają nie z rozumu, ale z motywacji, które są w głębi ducha człowieczego.

Tak więc mówiąc o sercu mamy na myśli ducha człowieczego, "ze skarbca z którego wydobywa człowiek dobre lub złe rzeczy".

"A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa."
- Mateusz 5:28

Tak więc nie ciało, nie dusza, ale serce, czyli duch człowieka jest obciążone odpowiedzialnością za grzech, dlatego, że z niego wyszła motywacja do grzechu, a motywacja sama w sobie jest grzechem i obciąża ducha odpowiedzialnością za pragnienie popełnienia grzechu na równi z aktem grzechu.

"Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się, i kradną. Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się, i nie kradną. Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje"
- Mateusz 6:19

"Zaprawdę, powiadam wam: Kto powie tej górze: "Podnieś się i rzuć się w morze", a nie wątpi w sercu, lecz wierzy, że spełni się to, co mówi, tak mu się stanie."
- Mark 11.23





"A ZA WSZYSTKICH UMARL CHRYSTUS PO TO, ABY CI, CO ŻYJA, JUŻ NIE ŻYLI DLA SIEBIE, LECZ DLA TEGO, KTÓRY ZA NICH UMARŁ I ZMARTWYCHWSTAŁ..., JEŻELI WIĘC KTOŚ POZOSTAJE W CHRYSTUSIE, JEST NOWYM STWORZENIEM. TO CO DAWNE PRZEMINEŁO, A OTO WSZYSTKO STAŁO SIĘ NOWE. WSZYSTKO ZAŚ TO POCHODZI OD BOGA, KTÓRY POJEDMNAŁ NAS Z SOBĄ PRZEZ CHRYSTUSA I ZLECIŁ NAM POSŁUGĘ JEDNANIA. ALBOWIEM W CHRYSTUSIE BÓG ZJEDNAŁ ZE SOBĄ ŚWIAT, NIE POCZYTUJĄC LUDZIOM ICH GRZECHÓW, NAM ZAŚ PRZEKAZAŁ SŁOWA JEDNANIA. TAK WIĘC W IMIENIU CHRYSTUSA SPEŁNIAMY POSŁANNICTWO JAKOBY BOGA SAMEGO, KTÓRY PRZEZ NAS UDZIELA NAPOMNIEŃ
W IMIE CHRYSTUSA PROSIMY: POJEDNAJCIE SIĘ Z BOGIEM. "- 2.Koryntian 5:15-20

2003 - 2005